Pielęgnacja- Jadwiga, krem bionawilżający.

12:13

Cześć Dziewczyny :) Jak tam pogoda? U mnie beznadziejna, ale to nie nowość ;/ Dobrze, że chociaż 2 okropne pogodowo tygodnie w Polsce spędziłam w gorącym Egipcie, bo bym miała depresję :p
Dzisiaj przedstawię Wam kolejny krem z Jadwigi, którego jestem posiadaczką.
Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej o firmie Jadwiga, zapraszam do lektury poprzedniej notki  ;)
Jako, że firma ta ma często atrakcyjne promocje, trafiłam przed Dniem Matki na promocję kremów, z moim rabatem wyniosły mnie po 10 zł. Zamówiłam trzy: matująco-antybakteryjny dla mnie (recenzja), do cery wrażliwej i naczynkowej dla TŻ (chwali go sobie także po goleniu, zero podrażnień) oraz bionawilżający z kolagenem i witaminą A i E dla Mamy, jednak ona woli jak krem jej pozostawia film na skórze, a ten się wchłania, więc zaczęłam jej go podkradać na noc.


Cena regularna tego kremu to  24 zł za 50 ml. 

Od producenta:
Krem przeznaczony szczególnie do pielęgnacji skóry suchej, bardzo suchej i zniszczonej; utrzymuje stały poziom nawilżenia skóry, matuje; zawiera naturalne filtry promieniochronne; jest źródłem wielu substancji odżywczo - regenerujących; neutralizuje działanie wolnych rodników; poprawia jędrność, sprężystość i elastyczność skóry; zapobiega powstawaniu zmarszczek; nie powoduje podrażnień i uczuleń, ma lekką konsystencję, doskonale nadaje się pod makijaż.


 Muszę się z tym opisem zgodzić, choć moja skóra nie jest sucha i zniszczona, więc nie powiem Wam jak się na takowej sprawuje, ale za taką cenę można spróbować. Moja rodzicielka go stosowała, pasował jej, nie uczulał, ale woli kremy które zostawiają film na skórze, lubi uczucie "mokrej twarzy" a także jej rozświetlenie, ten krem się szybko wchłania i lekko matuje skórę, na pewno nie będziemy się po nim błyszczeć, można go spokojnie stosować pod makijaż. Ja go stosuję głównie na noc, bo na dzień potrzebuję lepszego efektu matu.


Konsystencja jest kremowa, koloru białego, czyli standardowa. Zapach jest delikatny i przyjemny.
 Krem jest wydajny, delikatny, nie pozapycha nam porów i nie podrażni skóry, co prawda moim zdaniem ten kolagen w kremach "dla cywilów" to taki troszkę pic na wodę, ale witamina A+ E na pewno nam się przyda w każdym stężeniu ;) Podsumowując krem nawilża, jednak moim zdaniem nie jest to jakieś super mocne nawilżenie, ale może to być spowodowane tym, że na dzień stosuję kosmetyki matujące do skóry mieszanej, a ten krem tylko na noc, na pewno przy częstszym używaniu byłby lepszy efekt, ale ten który jest, mnie w pełni zadowala :) Regeneruje na pewno, zauważyłam, że szybciej goiły mi się ranki, które sobie zafundowałam na twarzy. Skóra po zastosowaniu kremu jest miękka, baaaardzo przyjemna w dotyku.
Warto spróbować!


A teraz trochę prywaty :)
Jutro wybieram się na Tunnel Electrocity... nie lubię tego typu imprez i z pewnością nie pasuję do "lateksowego towarzystwa". Mam mieszane uczucia i gdyby nie fakt, że bilet dostałam, na pewno bym się nie wybrała. Macie jakieś doświadczenia z tą lub tego typu potupajką? Może któraś z Was się wybiera?


Całuję, Ania :)



Zobacz także inne posty

14 KOMENTARZE