Mini zakupy + porównanie: maseczki drożdżowe Soraya i Bandi. Zapowiedź Sleek Nude! :)

13:55

Cześć dziewczyny, jakiś czas temu wybrałam się na skromne zakupy (oszczędzam hehe), napiszę ile kosztowały, a później będzie porównanie dwóch maseczek drożdżowych tańszej i droższej,  jesteście ciekawe, która wygrała? Zapraszam!

Wieczorem zapraszam na zdjęcia jednej z paczek, która do mnie przyszła przed chwilą :)
A w niej: pędzel kabuki e.l.f., żel do brwi Onyx i... gość dzisiejszego wieczoru paletka Sleek Nude, zapraszam Was wieczorem! :) Zabieram się za zdjęcia!

* na samym końcu notki, możecie przeczytać co się wyrabia na Wizażu..



W Rossmannie kupiłam:
- odżywkę Dove do włosów farbowanych, w prezencie była pomadka ochronna Dove, odżywka kosztowała 10,99 zł/200 ml
- maseczki: Ziaja z szarą glinką 1,49zł/7ml, Dax Perfecta maseczka antybakteryjna, wyciąg z gruszki + glinka termalna 1,59 zł/10ml
W sklepie fryzjerskim: 
- mgiełka termoochronna Marion 8,60 zł/130ml
I w prywatnej drogerii:
- żel pod oczy Floslek ze świetlikiem i rumiankiem 6,50 zł/10g
- dostałam także 3 próbki: krem na dzień Farmona Dermacos do cery mieszanej, tłustej i trądzikowej, krem na noc z kwasami AHA do tego samego typu skóry firmy Bandi oraz maseczkę drożdżową.

A teraz porównanie maseczek:

Kupiłam ją za 2,70zł, 2 saszetki po 7,5 ml, jedna spokojnie mi wystarczyła na 3 użycia.

Co obiecuje producent:
- odblokowuje i zwęża rozszerzone pory,
- działa antybakteryjnie, przez co ogranicza powstawanie wyprysków,
- reguluje pracę gruczołów łojowych, zapobiegając świeceniu się skóry,
- łagodzi podrażnienia oraz stany zapalne,
- wygładza nierówności skóry,
- przywraca skórze świeży, zdrowy wygląd


(*Wiadomo, od dawna, że drożdże mają zbawienny wpływ na nasze włosy i skórę. W takich maseczkach 100% drożdży nie uświadczymy, więc jak komuś zależy to polecam domową maseczkę.)


Moje zdanie o tej maseczce:
- oczyszcza pory, ale nie dogłębnie, zaskórniki zostają na swoim miejscu, a pory wcale nie są zwężone
- na pewno działa antybakteryjnie, choć ja nie mam problematycznej cery, ale od osób, które taką posiadają słyszałam dobre opinie
- czy reguluje pracę gruczołów łojowych? przy regularnym stosowaniu i przy mniej tłustej cerze, na pewno minimalnie je reguluje, moja cera po zastosowaniu maseczki była zmatowiona, ale nie ściągnięta, duży plus!
- łagodzi stany zapalne i nie podrażnia (miałam małą niespodziankę na czole i szybciej się zagoiła)
- po zastosowaniu maseczki, czuć, że skóra jest oczyszczona i gładka
- zapach nie jest przyjemny, jednak do zniesienia, ja nie wyczuwam jak niektórzy chloru czy też chemicznego smrodku
- konsystencja kremowa, łatwo się rozprowadza, nie spływa, ale trudno ją zmyć, trzeba sobie pomóc żelem do mycia twarzy, jeśli nie macie to mleczkiem lub płynem do demakijażu

Podsumowując, maseczka tania, dobra i wydajna, na pewno do niej wrócę! Szkoda tylko, że nie radzi sobie z zaskórnikami i nie zwęża porów.



Maseczka Bandi nie występuje w saszetkach, opakowanie 75ml kosztuje w ich sklepie internetowym 23 zł.

Co obiecuje producent:

Moja opinia:
- nie wiem jak maseczka, która ma w składzie na drugim miejscu znany zapychacz(Paraffinum Liquidum) może oczyszczać pory, przecież parafina je zapycha!
- skóra jest gładka, średnio oczyszczona, przynajmniej takie mam odczucie
- pory są trochę zwężone, skóra matowa, ale niestety ściągnięta!
- zaskórniki jak były tak są
- nie wiem jak przy częstszym użyciu działa na polu antybakteryjnym, bo próbka starczyła mi na jeden raz
- zapach ma chemiczny i paskudny... 
- konsystencja podobna do tej z Sorayi, ale mniej gęsta i szybciej się wchłania
- łatwo się ją zmywa

 Podsumowując, trudno jest ją dokładnie przetestować po jednym użyciu, szkoda, że nie ma wersji w saszetkach, po jednym razie maseczka mi się nie spodobała i nie sięgnę po nią więcej.

W tym starciu wygrywa maseczka drożdżowa firmy Soraya! :)


** A teraz trochę prywaty...
Dziewczyny chcę Was ostrzec i wyżalić się... Wczoraj spotkała mnie już nie pierwszy raz na forum Wizaż nie miła sytuacja, ale wczoraj to był już szczyt chamstwa!
W temacie o blogach kosmetycznych przeczepiła się do mnie moderatorka, która sama bloguje, zaczęło się od mojego bloga o paznokciach, że łamię regulamin mając go w sygnaturze (a jest to moje portfolio dla klientek i innych stylistek, nie ma ten nawet cennika)... Dostałam ostrzeżenie i groźbę zbanowania jeśli nie usunę obu blogów z podpisu, gdyż niby łamię regulamin reklamując się, co przecież robi każdy nawet ona! Później wyszło, że niby nic do mnie nie ma, konsultowała to z "górą" i chodzi o to, że ja na tych blogach niby zarabiam... Jak już ona i "góra" chcą być tacy do przodu to niech każdego tak capną, bo od 2 lat mam na każdym forum, także i tym bloga w podpisie i nikt się nie czepiał, i jak już chcą żyć tak w zgodzie z regulaminem, to pisze tam, że za reklamę uważa się każdego bloga, gdzie są jakieś produkty, czyli każdy blog kosmetyczny jest reklamą, zwłaszcza te, które mają z jakąś firmą współpracę...A jak napisałam na forum delikatnie co o tym myślę, to oczywiście dostałam kolejne ostrzeżenie i bana tymczasowego za "atak na moderatora"! Śmiech na sali! Takie zachowanie tylko potwierdza, że ja mam rację.  Powiedzcie mi, gdzie tu jest jakiś sens, bo jak dla mnie to czysta złośliwość i chamstwo, które jest niestety coraz częściej spotykane na tym forum! Uważajcie, bo zaraz Was też osądzą, że wasze blogi są komercyjne! Żałosne... może i bym jeszcze skasowała bloga z paznokciami, gdyby mi grzecznie napisano o co chodzi, ale dlaczego kosmetycznego!? :/ Szkoda gadać.





Zobacz także inne posty

8 KOMENTARZE