Pielęgnacja - Crafterie Puszysty Mus do Ciała z drzewa herbacianego i z masłem shea.

12:00

Do testów otrzymałam dzięki uprzejmości Pani Ireny m.in. Puszysty Mus do Ciała z drzewa herbacianego i z masłem shea. Dzisiaj mija 14 dzień odkąd testuję, ten oto balsam i pora na moją opinię :)

Firmę Crafterie prezentowałam Wam tutaj, warto poczytać i zapoznać się z ofertą. Jest to firma, która wykonuje swoje kosmetyki naturalne w manufakturze, kosmetyki wolne są od substancji z "czarnej listy" np. parabenów.




Intensywnie pielęgnujący Mus na bazie Masła Shea, które chroni wrażliwą przed przesuszeniem i codziennymi  podrażnieniami oraz stanowi naturalną ochronę przed promieniowaniem UVB. Ponadto Masło Shea opóźnia proces starzenia się skóry oraz zapobiega utracie jej sprężystości – doskonałe w walce z cellulitem. Subtelny i świeży zapach odpręża i wprawia w dobry nastrój.
Puszysty Mus o aksamitnej konsystencji przeznaczony do pielęgnacji całego ciała. Dzięki dużej zawartości olejów roślinnych oraz gliceryny sprawia, że skóra jest miękką i nawilżona przez bardzo długi czas. Nie pozostawia tłustej warstwy. Olej z liści aloesu działa kojąco i ochronnie. 


 Moja opinia:

Konsystencja jest przyjemna, nieco "cięższa" niż balsam, ale "lżejsza" niż masło do ciała. Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy i możemy się po chwili ubrać, niektórym może to nie odpowiadać, gdyż pewne osoby uważają, że jak nie czuć czegoś na skórze to nie ma nawilżenia.
Mus jest w miarę wydajny.


Zapach mi się nie podoba, nie jest brzydki czy drażniący, ale mnie nie zachwyca, nie wiem nawet do czego miałabym go porównać, z czasem zaczął mi się bardziej podobać. Jest delikatny i przez chwilę utrzymuje się na skórze, ale takie uroki kosmetyków bez chemii która tak nas zachwyca zapachami, kolorami i smakami.

 

Efekty są dobre, mus nawilża, nie uczula, skład jest w porządku, efekt nawilżenia utrzymuje się przez dłuższy czas, celowo po dłuższym stosowaniu odstawiłam krem by zobaczyć czy od razu moja skóra się przesuszy. Owszem wymagała nawilżenia, ale nie było takiego efektu jak przy np. masłach z The Body Shop, gdzie w trakcie używania efekty cudowne, a jeden dzień bez masła wystarczy by wrócić do dawnego przesuszenia skóry.
Nie wiem jak z walce z celluitisem, bo na szczęście nie posiadam, ale myślę, że można spróbować profilaktycznie i wspomagająco w walce z nim coś naturalnego jak ten mus.

Cena to 45 zł za 200 ml, mus może się wydawać dużo, ale taka cena kosmetyków naturalnych, nie jest wygórowana, lepiej zainwestować w tego typu kosmetyk niż płacić za niektóre marki nawet i więcej, a za co? Za markę, bo naszpikowane są chemią.

Dostępność, sklep internetowy Crafterie.


Opakowanie, plastikowe i solidne, nalepka jest elegancka i prosta. Nie powinny się "gryźć" z wystrojem łazienki, jeśli nie macie już miejsc w szafkach ;)


Lubicie naturalne kosmetyki, używacie? A może miałyście do czynienia z firmą Crafterie? Podzielcie się swoją opinią ;)




* Zaznaczam, że otrzymanie przeze mnie tego produktu do testów, nie wpłynęło na moją recenzję.


Zobacz także inne posty

12 KOMENTARZE