Pielęgnacja - maseczka z szarą glinką Ziaja.

12:07

Jakiś czas temu Ziaja wpuściła na rynek serie nowych saszetkowych maseczek. Dla fanek Ziaji i maseczek w saszetkach był to obowiązkowy zakup. Na blogach można było niejednokrotnie spotkać się z zakupem wszystkich rodzajów, na jednym z nich znalazłam niepochlebne opinie o chemicznym składzie pełnym parabenów i przez to skusiłam się tylko na jedną maseczkę.




Dostępność maseczki jest dobra, wystarczy przejść się do popularnych sieciówek typu Rossmann czy Natura.

7ml za 1,49 zł, maseczka tania jak barszcz, wystarczy na 2 użycia.

Konsystencja jest typowa dla maseczek, gęsta, kolor szary, łatwo się rozprowadza i zmywa.

Zapach jest delikatny, nie drażni.

Efekty, na mojej mieszanej cerze po 1. użyciu już było widać efekty, choć ja mam tendencję do dłuższego trzymania maseczek niż 10-20 min jak to pisze na większości opakowań. Pory były lekko zwężone (choć ostatnio są w dobrym stanie, więc może dlatego), skóra nie była ściągnięta, czułam, że jest oczyszczona. Przy bardziej problematycznej cerze może być już z tymi efektami gorzej, ale za tą cenę warto spróbować. Producent zaleca stosowanie minimum 2 razy w tygodniu.


Czy normalizuje prace gruczołów łojowych? Średnio, dla mniej wymagających cer mieszanych będzie dobra, gorzej z typowo tłustą i problematyczną buzią.

Czy łagodzi podrażnienia? Nie miałam żadnych, więc tego nie wiem.

Czy nawilża? Może nie jakoś spektakularnie, choć nie wiem jak przy regularnym i dłuższym używaniu, ale nie ściągnęła mi skory na twarzy, więc na pewno nie wysusza.

Czy oczyszcza i zwęża pory? Minimalnie, ale zawsze coś. Pory na pewno były zwężone i czuć było, że skora jest faktycznie oczyszczona, może bez wielkiego "wow", ale to się rzadko zdarza, zwłaszcza po 2 użyciach.

Czy matuje? Tak, delikatnie, ale należy zastosować tonik, krem by efekt ten był dłuższy, ponieważ po jakimś czasie skóra powoli zaczyna się świecić, czas ten jest uzależniony od stanu cery i jej przetłuszczania.

Raczej zalecałabym do skóry mieszanej, a tłustym i trądzikowym polecam spróbować czegoś innego ze względu na skład... Może zapychać i przetłuścić, co prawda pamiętajcie by nie wysuszać skory, bo wtedy zataczacie błędne koło, będzie przetłuszczać się jeszcze bardziej, więc nawilżanie jest jak najbardziej wskazane!

Skład (pierwsze 10 składników): woda (nawilża), olej rzepakowy (tworzy film, może powodować zaskórniki, zmiękcza i wygładza), substancja chemiczna (zostawia na skórze film i chroni przed wysuszeniem), glinka porcelanowa, emolient (czynnik natłuszczający), pochodzenia naturalnego (nawilża, utrzymuje wilgoć, wygładza), syntetyczny polimer (aktywnie myjący), alkohol cetylowy (wygładza, nawilża, może zatykać pory), gliceryna (alkohol, wiąże wodę w skórze, stosowana w nadmiernych ilościach może uwrażliwić skórę).

Zobacz także inne posty

16 KOMENTARZE