Włosy - jedwab Biosilk. (stara wersja)

22:03

Ach, jak dobrze być studentką, mam więcej czasu na blogowanie i dzięki temu wyrobię się z
recenzjami ;)

Jedwab Biosilk, ta mała buteleczka jest życiowym partnerem moich włosów. Póki co nic mnie nie przekonało, aby zamienić go na inny. Mam bardzo długie włosy, ok. 67 cm i nadal zapuszczam, choć ostatnio myślałam, że już po nich...



Moje włosy im dłuższe tym wiadomo bardziej wymagające, ale też koniecznie chcą żyć własnym życiem. Zaczęły się strasznie przesuszać, końcówki wyglądały koszmarnie, więc zrobiłam sobie terapię, odpowiedni szampon, odżywka, maska, płukanka, zero produktów do stylizacji, suszarki, prostownicy i herbatka o której wkrótce napiszę. Oczywiście ważnym elementem był jedwab, stosowałam codziennie, na przemian z serum z Avonu do końcówek, które także jest warte uwagi.

Oczywiście jedwab stosowałam w większej ilości na włosy wilgotne, nie tylko na końcówki, ale mniejszą ilość wcierałam po długości (tutaj uważajcie by nie wetrzeć za blisko głowy i zbyt dużo gdyż albo przetłuścicie włosy albo je obciążycie). Kiedyś kupowało się jedwab za dużą kasę u fryzjera, nieźle zdzierali, teraz można buteleczkę 15 ml kupić za 6 zł.

Uważajcie na oszustów, którzy albo sprzedają podróbki albo je rozcieńczają. Buteleczka powinna być szczelnie zamknięta w kartoniku z certyfikatem, wewnątrz buteleczki znajduje się papierek zabezpieczający. Jedwab powinien mieć delikatny przyjemny zapach, bez wstrząsania konsystencja jest rzadka, a po gęsta. Nie jest tłusty, nie pozostawia nam filmu na dłoniach. Jeśli Wasz jedwab jest rzadki i czuć w nim alkohol lub zdecydowanie różni się od mojego opisu to trafiłyście na fake od kolejnego "spryciarza".

3majcie się ciepło, Ania :)

Zobacz także inne posty

16 KOMENTARZE