Make up - Błyszczyki Stay With Me Essence,

18:35

Dzisiaj kilka słów o błyszczykach tanich i dobrych, czyli to co lubimy najbardziej :) Marka Essence, to myślę, że marka znana większości z Was, produkty cieszą się dobrymi opiniami za niewielką cenę, dostępność również jest bardzo dobra, np. sieć drogerii Natura, niestety, zauważyłam, że co drogeria i co miasto to produkty się niestety różnią, limitki są świetne, ale w moim mieście dorwanie ich graniczy z cudem, bo po prostu ich nie ma... Przy szafach Essence spędzam dużo czasu choćby dlatego, że nie ufam innym, którzy mogli już maczać palce w niektórych kosmetykach, na to radzę uważać...
Ale do rzeczy :)



Posiadam póki co tylko 2 kolory, ale mam ochotę choćby na jeszcze jeden :) Jak widać z różowym będę musiała się wkrótce rozstać.
Róż to nr 01 Me&My Icecream , a czerwień nr 07 Kiss kiss kiss.



Z tego co wyczytałam na innych blogach, kolory tych błyszczyków lubią oszukiwać, a trudno w sklepie sprawdzić bez testerów kolor na ustach... Dlatego mam nadzieję, że pomogę komuś z wyborem dzięki zdjęciom.

O produkcie: 
Długotrwały błyszczyk do ust dostępny w 7 kolorach. Kremowy, nie pozostawia poczucia lepkości. Nietypowy aplikator ułatwiający precyzyjną aplikacje. 

4ml / ok. 9 zł dostępność dobra np. Natura, szafy Essence. 




Rzeczywiście błyszczyk jest długotrwały, nie jakoś maksymalnie, ale przy piciu czy jedzeniu nie "zjemy" go od razu, zwłaszcza te ciemniejsze odcienie będą jeszcze lekko widoczne wraz z połyskiem. Bardzo ładnie błyszczy, nie wysusza ust, kremowa konsystencja jest przyjemna i nie lepi się. Niestety nie jest jakoś specjalnie wydajny, ale nie narzekam.


Aplikator to taka gąbeczka o śmiesznych kształcie, czy zapewnia precyzyjną aplikację? Hm, normalną, nie jest jakiś nie wygodny, choć na początku zastanawiałam się jak najlepiej aplikować produkt i robię to końcówka.

Teraz pokarzę Wam zdjęcia jak wyglądają na ustach (kolory mogą się minimalnie różnić od oryginalnych, w zależności od ustawień monitora):

"nagie" usta
nr 01, wybaczcie jakość wszystkie ujęcia jakoś tak wyszły...
Jest to delikatny, słodki róż, będzie pasował każdemu, bardzo go lubię.

nr 07 jedna cienka warstwa na pomadce ochronnej, jak widać efekt naturalnej czerwieni wargowej, nie ma się czego bać w tym kolorze
grubsza warstwa nr 07 bez pomadki ochronnej, możemy "panować" nad kolorem, wszystko zależy od aplikacji, moim zdaniem jest to bardzo ładna i bezpieczna czerwień, skoro mi pasuje to będzie pasować większości, a warto mieć czerwień w kosmetyczce  

Polecam te błyszczyki, warto kupić :)


Zobacz także inne posty

18 KOMENTARZE