BB Cream - Lioele Water Drop.

12:30

O BB kremach swojego czasu zahuczało na blogach, dlatego większość z Bloggerek wie na czym to polega, ale jako, że wiem, że czytają mnie osoby, które o BB kremach nie słyszały przedstawię je pokrótce zanim przejdę do recenzji.

BB Cream (krem BB) – Blemish Balm - to wielofunkcyjny produkt do makijażu o właściwościach nawilżających, odżywiających i leczniczych, często z zawartością filtra UV. Mocniej lub słabiej kryje, może być stosowany jako podkład i krem lub baza pod makijaż. W zależności od indywidualnych potrzeb można nałożyć go po dodatkowym kremie pielęgnacyjnym lub z jego pominięciem.

BB cream stapia się z cerą, sprawiając że twarz jest naturalnie wygładzona, z wyrównanym kolorytem, bez efektu maski typowego dla ciężkich podkładów.

Pierwowzór został opracowany przez niemieckich farmaceutów na potrzeby pacjentów po zabiegach chirurgii laserowej, aby pomóc skórze uspokoić się i regenerować, a także zmniejszyć widoczność skaz. Azjatyckie firmy kosmetyczne podchwyciły pomysł i wkroczyły z BB do drogerii.


Kremy jakie możecie spotkać najczęściej, firma: Lioele, Missha, Skin 79.
Dostępne są głównie w drogeriach internetowych, choć w bardziej luksusowych stacjonarnych drogeriach można je już spotkać (aczkolwiek ja się nie spotkałam, więc to może plotki?), pozostaje tez Allegro i eBay, ale tutaj należy uważać na podróbki, od których się aż w Internecie roi.

Minitubki 5ml - Lioele The Solution i Lioele Water Drop, próbka 2ml Lioele Triple Solution.


Minitubki te wygrałam jakiś czas temu w rozdaniu. Nie mogłam się doczekać aby je przetestować, gdyż napaliłam się bardzo na BB kremy przez ochy i achy na blogach, ale niestety, często narzeka się na kolor no i cena nie zachęca do testowania w ciemno.

Gama kolorystyczna jest raczej dość jasna, głównie jasne beże, czy też takie wpadające w żółć, no nie jest to łatwy wybór, z tego co wiem Missha ma nieco ciemniejsze odcienie kremów. Nie za bardzo jest gdzie przetestować odcienie, ale w Internecie jest sporo zdjęć na blogach polskich i tych zagranicznych ze swatchami poszczególnych odcieni kremów różnych firm, więc wybór jest nieco ułatwiony.

Kremy te mają mieć właściwości lecznicze, dla mnie śmiech na sali, na pewno zwykłego kremu Wam nie zastąpią, skład mają nieco lepszy od zwykłych podkładów, ale cudów się nie spodziewajcie.

źródło: Google Grafika

Ten oto efekt Photoshopa, jest nieco przereklamowany. Co prawda są BB kremy, które mają lekkie krycie, średnie, a nawet duże i wtedy efekt może być podobny, ale nie będzie taki piękny na takiej cerze jak na zdjęciu powyżej. BB kremy nigdy nie zastąpią dobrego kryjącego podkładu czy kamuflażu. Nie twierdzę, że zdjęcie jest oszukane, myślę, że podrasowane, bo aż takiego efektu się nie spodziewajcie, nie ma tutaj żadnej magii.


Lioele Water Drop BB Cream

Ekskluzywny nawilżający krem BB. W momencie aplikacji generuje krople wody, które są doskonale absorbowane przez skórę.
Różnorodne ekstrakty roślinne głęboko nawilżają skórę. Krem delikatnie wyrównuje koloryt oraz kontroluje wydzielanie sebum. Faktor SPF 27 PA++ chroni jednocześnie przed UVA i UVB.


źródło: Google Grafika
Moim zdaniem:

Jaką mam cerę zawsze powtarzałam, macie nawet po prawej stronie, typowa cera mieszana. Krem powinien nawilżać, nie czułam tego... ani nie widziałam. Na pewno wyrównał koloryt, ale z tym, że hamuje wydzielanie sebum także się nie zgodzę, bo bez pudru już po godzinie miałam świecące czoło.

Konsystencja wygląda jak w standardowym podkładzie jednak jest nico bardziej wodnista.

Łatwo się go rozprowadza, ale wydaje mi się, że jest średnio wydajny. Na pewno nie użyłabym go latem, bałabym się przesuszenia, może i ma wysokie filtry, ale jeśli nie widzę nawilżenia, ani go nie czuję to dla mnie sprawa jest prosta. Podkreśla suche skórki, z większymi niedoskonałościami i przebarwieniami sobie nie poradzi, bo nie jest to krem kryjący. Faktycznie wyrówna koloryt i tylko tyle, o ile nie mamy zbyt dużego zaróżowienia na twarzy to je wyrówna. Trwałość bez pudru to niestety max 3h, później całkowicie znika z twarzy!

Kawałek mojego policzka, lekko rozszerzone pory, kilka lekko różowych plamek, gojąca się ranka, lekkie zaróżowienie twarzy.

Po użyciu Water Drop, cudów nie ma, jedynie wyrównany koloryt i podkreślony strupek.


Cena: za 50 ml 82 zł (cena sugerowana), nie widzę sensu przepłacać...


W następnej notce (22.11.): Triple Solution i Beyond The Solution BB Cream. 

PS. Dziewczyny, na pewno znacie problem, który tak naprawdę dotyczy każdej z nas. Chodzi o raka szyjki macicy.  Wejdźcie na stronę Koalicji Raka Szyjki Macicy i podpiszcie petycję o kompleksowe badanie profilaktyczne :) Zapraszam też do zapoznania się ze stroną i podanie dalej linka do petycji.

 zdjęcia: Asian Store i moje własne.


!!! ZOBACZ TAKŻE recenzje innych BB kremów:

Lioele Triple Solution i Beyond The Solution
Missha M Perfect Cover 
Skin79 The Oriental Gold


 

Zobacz także inne posty

14 KOMENTARZE