Crafterie: naturalne mydełka shea i balsam do ciała i do rąk.

11:43

Znacie firmę Crafterie? Jest to firma, która zajmuje się naturalną kosmetyką, jeśli jesteście ciekawe zapraszam tutaj, aby przeczytać więcej na temat tej firmy, a także tutaj, jeśli interesuje Was recenzja puszystego musu do ciała :)

Dzisiaj kolejna recenzja, tym razem dwóch próbek, które otrzymałam w pierwszej paczce, oraz pełnowymiarowe mydełko, które sobie wybrałam do kolejnych testów.

Zacznę od mydełek.

"Naturalne Mydła Shea zawierają naturalne oleje roślinne i eteryczne. Doskonale oczyszczają, zalecane również do mycia twarzy, dają przyjemne uczucie świeżości i aksamitnej gładkości. Nie zawierają konserwantów, ostrych detergentów i środków pianotwórczych. Recepturę mydeł oparliśmy na Maśle Shea(Karite) i jego właściwościach natłuszczających, ochronnych i ujędrniających. Olejki eteryczne i zapachowe działają aromaterapeutycznie."

Koszt  mydełek to 17 zł za 110g.



Pierwsze mydełko, było mini wersją mydełka Mocca.


"Drobinki świeżo zmielonej kawy peelingują skórę, a zawarta w niej kofeina usuwa z organizmu toksyny, uwalnia nadmiar tłuszczu i poprawia krążenie krwi. Kakao jest źródłem wielu substancji i mikroelementów działających regenerująco, kojąco oraz ochronnie na skórę. Pobudzający zapach kawy, kakao i cynamonu ożywia zmysły i wprowadza w dobry nastrój – prawdziwy eliksir dla duszy i ciała. Olejek cynamonowy działa antyseptycznie,  łagodzi  przeziębienia, zaburzenia w krążeniu, stany zapalne skóry."


Moim zdaniem:
Drobinki są dosyć ostre, więc wrażliwcom nie polecam, a na pewno nikomu nie polecam na delikatniejsze partie ciała, mydełko dobrze się pieni, bardzo ładnie pachnie, zapach delikatnie utrzymuje się na skórze, nie wysusza skóry, nie podrażnia, na pewno jest to dobra alternatywa dla żeli z SLS i innym badziewiem.


Mydełko z Jaśminem, Melisą i Geranium.



"Subtelny zapach świeżości i zmysłowości pomoże Ci się odprężyć i uspokoić zmysły. Olejki pomogą  przy stanach zapalnych dróg oddechowych."
Mydełko otrzymujemy w takim oto przyjemnym kartonowym opakowaniu, image charakterystyczny dla wszystkich produktów.





Moim zdaniem:
Gdy otworzyłam paczkę aż uderzył mnie ten miły zapach, jednak po otwarciu nie był już tak intensywny, a na skórze nie utrzymuje się prawie w ogóle w przeciwieństwie do Mocci. Choruję na zatoki, więc stwierdziłam, że będzie jak ulał, na szczęście aktualnie mam się dobrze, a wątpię by tak mało intensywny zapach coś zdziałał w razie zapalenia. Myje za to dobrze, skład jest także bardzo przyjemny.


Samo mydełko wygląda raczej ponuro, ale tutaj nie liczy się wygląd.
A tutaj mamy składzik, same naturalne dobrocie, prawda, że przyjemny?


Teraz przejdę do próbki balsamu i kremu do rąk, po zspachu wnioskuję, że był to  Grapefruit i pomarańcza.




"Bogaty w substancje odżywcze, intensywnie pielęgnujący krem na bazie Masła Shea.  Masło Shea chroni wrażliwą przed przesuszeniem i codziennymi  podrażnieniami oraz stanowi naturalną ochronę przed promieniowaniem UVB. Ponadto Masło Shea opóźnia proces starzenia się skóry oraz zapobiega utracie jej sprężystości – doskonałe w walce z cellulitem.Energetyzujący i orzeźwiający aromat soczystego grapefruita i pomarańczy zniewoli Cię i pobudzi. Olejki eteryczne wpłyną harmonizująco i lekko antybakteryjnie na skórę.
Bogaty balsam o aksamitnej konsystencji przeznaczony do pielęgnacji ciała i rąk. Dzięki dużej zawartości olejów roślinnych oraz gliceryny, pozostawia skórę miękką i nawilżoną przez bardzo długi czas. Olej z liści aloesu działa kojąco i ochronnie. "

220 ml / 33 zł



Moim zdaniem:

Próbki za wiele nie było, więc nie rozpiszę się na jego temat, testowałam go tylko na dłonie, choć jest też przeznaczony do ciała. Mimo niewielkiej ilości muszę stwierdzić, że balsam jest wydajny. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego bądź mokrego filmu. Nawilża ręce, zapach się na nich utrzymuje aczkolwiek niestety zapach kojarzy mi się z cytrynowym płynem do mycia naczyń. A Was na pewno odstraszy cena.



Link do sklepu Crafterie: kliknij!

* Zaznaczam, że otrzymanie przeze mnie tego produktu do testów, nie wpłynęło na moją recenzję.


PS. Co prawda nie brałam udziału w Tagu o przystojniakach, ale na chwilę obecną gdybym miała taki zamiar wybrałabym TYLKO tego Pana:

 Ian Somerhalder, aktor i reżyser, zagrał w kilku filmach, ale na pewno bardziej jest kojarzony jako wampir Damon Salvatore z serialu Pamiętniki Wampirów. Sexy! A te oczy... dla takiego mogłabym się zmienić w wampirzycę hehe :)

Zobacz także inne posty

7 KOMENTARZE