Fitomed - glinka żółta i kilka słów o glinkach w kosmetyce.

15:50

Kiedyś przy zakupach w sklepie Fitomed natknęłam się na promocyjną cenę 42g żółtej glinki, postanowiłam się skusić i nie żałuję, odstawiłam bowiem gotowe maseczki i postawiłam na naturalne glinki, można do ich rozrobienia dodać co nam się podoba, od płynu micelarnego przez napary z ziół, po serum nawilżające, dodajemy do nich to czego nasza skóra w danym momencie potrzebuje i najważniejsze: dokładnie wiemy co nakładamy na twarz.

Czym są w zasadzie te glinki i jakie jest ich działanie?
Glinki są naturalnymi surowcami, są wydobywane np. z głębokich jaskiń,morza, gleby. Są wolne od zanieczyszczeń. Mogą być wykorzystywane jako maski do ciała, na twarz, szyję i dekolt, a także do  włosów. Nie tylko oczyszczają skórę, ale dostarczają jej niezbędnych mikroelementów (pierwiastki biogenne niezbędne do prawidłowego rozwoju, należą do nich: miedź, żelazo, jod, fluor, cynk, mangan, moblibden, kobalt, selen, bor) . Pochłaniają nadmiar sebum i toksyn. Glinki można spotkać także w składach pudrów, kremów, maseczek czy jako dodatek do mydeł.

Rodzaje glinek:





Glinka żółta „Aurum Purum” składem przypomina glinkę czerwoną jednak zawiera więcej żelaza, ma większe zdolności regeneracyjne. Stosowana jest do cery dojrzałej, zmęczonej, tłustej i mieszanej. Spowalnia procesy starzenia, poprawia sprężystość skóry, wygładza ją, spłyca rozstępy i redukuje cellulit.

Glinka zielona „Harena Vastitatis” - najsilniejsza z glinek, zawiera ok. 20 soli mineralnych. Ma działanie dezynfekujące, absorbujące, regenerujące, przyśpiesza gojenie i odżywia. Można ją stosować do cery łojotokowej i trądzikowej, odkaża skórę i ją wzmacnia, pochłania zanieczyszczenia i wygładza naskórek. Zmniejsza zmarszczki i zapobiega ich powstawaniu, zwęża rozszerzone pory i zapobiega powstawaniu zaskórników, działa ściągająco i matująco. Zielona glinka w kosmetyce profesjonalnej stosowana jest także do zabiegów na ciało antycellulitowych, likwiduje rozstępy i bóle reumatyczne.

Glinka biała (kaolin) „Flos albus”- ściąga, zabliźnia, odżywia i regeneruje. Łagodnie oczyszcza i łagodzi skórę, działa odświeżająco. Polecana jest do cery delikatnej, naczyknowej i suchej. Stymuluje regenerację tkanek. Można ją spotkać w składach pudrów, zasypek i cieni do powiek.

Glinka czerwona „Arcenum Venustatis - doskonale wpływa zarówno na cerę wrażliwą jak i na trądzikową i tłustą. Stosowana jest by załagodzić objawy trądziku różowatego, bowiem systematyczne stosowanie czerwonej glinki wzmacnia naczynia zapobiegając ich pękaniu. Może także poprawić koloryt skóry, rozświetla cerę i dodaje jej witalności.

Glinka różowa -  powstaje z połączenia glinki czerwonej i białej, stosowana jest do cer wrażliwych, skłonnych do podrażnień i alergii. Daje efekt ściągający,a  jednocześnie odprężający i kojący.


GLINKA ŻÓŁTA FITOMED

Możecie ją kupić na stronie sklepu Fitomed, dostępna jest w zakładce Kosmetyka Naturalna. Koszt za 60g glinki, która wystarczy na bardzo długo to 13 zł. Na tej stronie możecie też kupić pozostałe kolory glinek :)


Jak ją przygotować?
Kiedyś nastraszono mnie, że glinka żółta nie rozpuści się w wodzie,a  tylko w olejach, co nie jest prawdą, przynajmniej w przypadku tej z Fitomed. Dodawałam do niej to, na co akurat ja i moja cera miałyśmy ochotę, np. półtorej średniej wielości łyżeczki plastikowej wsypywałam do szklanego naczynia, do tego kilka kropel olejku z jojoba, 2 kropele żelu z wyciągu z aloesu i łyżeczka płynu micelarnego bądź płynu lawendowego. Pamiętajcie o proporcjach, gdyż glinka nie może być za sucha ani zbyt lejąca, musi mieć konsystencję gęstej śmietany i nie mieć grudek, dlatego dokładnie ją mieszamy.


Nakładamy ją na oczyszczoną i suchą skórę, najwygodniej będzie płaskim syntetycznym pędzlem. Omijamy okolice oczu, ust i linii włosów, nakładamy średniej grubości warstwę, nie może być widać prześwitów. Ja trzymam ją minimum 15 min, ale standardowo jest to 20-30 min, co jakiś czas zwilżam ją mgiełką wodną, w tym celu używam starego opakowania z pompką po odżywce w mgiełce napełnionego wodą.




W trakcie trzymania maseczki zwłaszcza na początku i jeśli nie będziemy jej odpowiednio zwilżać możemy czuć lekkie pieczenie, swędzenie lub uczucie ściągnięcia. Jest to normalna reakcja! Zmywamy glinkę letnią wodą i pamiętajmy, że brudzi ona niesamowicie, więc ostrożnie, żeby sobie bałaganu nie narobić ;)



Czy glinka z Fitomed jest dobra? Nie mam jeszcze porównania do innych glinek naturalnych, ale myślę, że spełnia swoje zadanie. Jest wydajna, tania, naturalna, łatwo się ją przyrządza i jeśli stosujemy ją systematycznie daje pożądane efekty. Mnie nie podrażniła, nie wysuszyła i nie uczuliła. Moja skóra mniej się przetłuszcza na czole, mam mniej zaskórników, pory są ściągnięte, a skóra po użyciu jest bardzo gładka. Drobne ranki rzeczywiści szybciej się goją.

Maseczkę stosuję 1-2 razy w tygodniu, nie musicie stosować jej częściej. Przechowuję ją w temperaturze pokojowej w ciemnym miejscu.

Polecam skorzystać z naturalnych dobrodziejstw glinek, jest może z tym nieco więcej roboty, ale naprawdę warto!

zdjęcia: wizaż.pl i moje własne.

Zobacz także inne posty

9 KOMENTARZE