Hean - maskara Boom Lashes i automatyczna konturówka do oczu.

14:22

Lubię markę Hean, jest to polska i tania firma kosmetyczna, niestety trudno dostępna, przynajmniej w moim mieście. Jeśli jeszcze nie znacie firmy zapraszam do przeczytania o niej tutaj.

Dotychczas zrecenzowałam dwa produkty marki Hean, jeśli Was ciekawią to zapraszam :)
Baza pod cienie Stay On i metaliczne cienie do powiek ART.

Dzisiaj będzie o dwóch produktach, które otrzymałam do testów, maskara Boom Lashes i automatyczna konturówka do oczu z temperówką Eye Liner.


Zacznijmy od tuszu do rzęs... 

Hipnotyzujące spojrzenie w maxi rozmiarze.
Elastyczna kremowa formuła tuszu 3 w 1: wydłuża, pogrubia i pielęgnuje rzęsy. Szczoteczka LARGE VOLUMIZING spektakularnie unosi rzęsy i zwiększa objętość rzęs od nasady aż po same końce.
Substancje aktywne:
Innowacja - wosk z owoców leśnych Berry Wax oraz inne woski naturalne: pszczeli, Carnauba, Candellila.
Bogata kompozycja wosków nadaje odpowiednią konsystencję – tusz równomiernie się rozprowadza a rzęsy pozostają elastyczne. Odżywia i odbudowuje strukturę rzęs oraz chroni je przed czynnikami atmosferycznymi.


Cena: 10,99zł / 10ml




Tusz ma tradycyjną dużą szczoteczkę, wiem, że tradycyjne mają nadal sporo fanek. Na szczoteczkę nie nakłada się za dużo tuszu, więc nie musimy się martwić nadmiarem na rzęsach i sklejeniem ich. Dla niewprawionych dłoni operowanie taką dużą szczoteczką to może być problem zwłaszcza dla małych oczu i króciutkich rzęs, ale można dojść do wprawy ;)
Skład tuszu jest w porządku, jestem soczewkowcem i moje oczy są wrażliwe, ale tusz ich nie podrażnił. Czy tusz odżywił moje rzęsy? Wątpię... żaden tusz tego raczej nie robi, ten także.
Rzęsy są widocznie pogrubione i lekko podkręcone, zaznaczam, że moje rzęsy są długie i grube i wiele im nie potrzeba.
Dla porównania zdjęcia przed i po...

PRZED


PO

PRZED


PO
PO - świeższy tusz


Tusz jest trwały, daje widoczne i fajne efekty, ale niestety z biegiem czasu kiedy zaczyna zasychać jest gorzej, gdyż skleja rzęsy. Na szczęście wystarczy dolać kapkę płynu micelarnego, żeby tusz rozrzedzić i jest ok. Jednak to co mnie w nim denerwuje to, fakt, że po pewnym czasie tusz się troszeczkę osypuje. Ale za tą cenę i pojemność warto spróbować!


Automatyczna kredka do oczu...

Wodoodporne konturówki z aksamitnie miękkim sztyftem. Delikatne i przyjemne w aplikacji, idealnie podkreślają kontur oka i nie rozmazują się.
Formuła zawiera witaminę E oraz wosk pszczeli o właściwościach pielęgnacyjnych i ochronnych.
W kolorowej końcówce konturówki znajduje się temperówka.
Dostępne kolory: czarna, grafitowa, brązowa, granatowa, fioletowa.


Cena: 6zł / 0,1g


Posiadam kolor czarny. Kredka jest mięciutka bardzo dobrze się ją cieniuje, rozmazuje na powiece, można też stosować na linię wodną. Cóż, nie jest wodoodporna z prawdziwego zdarzenia, łzy ją w końcu pokonają, a płyn do demakijażu spokojnie sobie z nią poradzi. Jest jednak trwała, wytrzymuje spokojnie kilka godzin. Na linii wodnej nie daje już tak intensywnego koloru czerni jak na powiece.


Nie jest to jakaś głęboka czerń, ale wystarczy mocniej przycisnąć lub poprawić kontur i uzyskamy ciemniejszy odcień. Ja akurat pokazuję Wam wersję nieco delikatniejszą i roztartą.
Kredka sprawdzi się w makijażu smokey eyes ;) 
  Jest to dobra konturówka za niską cenę, ciekawa jestem innych kolorów.





Makijaż z użyciem kredki i maskary Hean:


Zobacz także inne posty

12 KOMENTARZE