Joanna seria Rzepa - ampułki wzmacniające do włosów.

15:00

Już dosyć dawno temu skuszona postem na jakimś blogu kupiłam sobie ampułki Joanna z serii  Rzepa.
Dobrze je sobie zapamiętałam, gdyż miał miejsce bolesny dla mnie incydent związany z tymi ampułkami... Ale po kolei.


Ampułki wzmacniające Rzepa przeznaczone są dla włosów przetłuszczających się, ze skłonnością do łupieżu i wypadania. Zawierają bogaty zestaw aktywnych składników - ekstrakt z czarnej rzepy oraz inne wyselekcjonowane ekstrakty naturalne, a także witaminę PP, mentol, dermosacharydy i prowitaminę B5, aby skutecznie zmniejszyć przetłuszczanie się skóry głowy oraz działać energizująco i wzmacniająco. To specjalistyczny produkt do wcierania w skórę głowy, który pozwala osiągnąć wyjątkowe rezultaty przy regularnym stosowaniu. Unikatowa receptura preparatu oparta jest na starannie dobranych składnikach działających stymulująco, wzmacniająco i energizująco na cebulki włosowe. Zawiera wyjątkowo wysokie stężenie ekstraktu z czarnej rzepy, uznawanej przez medycynę ludową za jeden z najskuteczniejszych, naturalnych środków wzmacniających i zapobiegających wypadaniu włosów. 

7x10 ml , ok. 14 zł 




Moim zdaniem:
Jak to wyciąg z czarnej rzepy śmierdzi prze okrutnie, przez kilka pierwszy chwil walczyłam z odruchem wymiotnym, dosłownie, tak na mnie działa ten smrodek :) Na szczęście szybko się można przyzwyczaić i jest bardziej znośny. Przed myciem należało całość ampułki wmasować w skalp i pozostawić na minimum 15 minut. Ja trzymałam pod czepkiem minimum 30 min, a jak dało rado to dłużej i czasem na noc, a na długość stosowałam olej. Włosy mi się jakość szczególnie nie przetłuszczają, ale chciałam jakiegoś odżywienia i żeby mnie przestała tak skóra głowy czasem swędzieć :) chociaż odkąd wyeliminowałam SLSy bardzo rzadko się to zdarza, a pewnie jak pożegnam się  z czapką to w ogóle problem zniknie.
Skład ma dobry, ampułki są szklane, więc uważajcie, otwierajcie je przez ręcznik... Ja swoją otwierałam przez cienką szmatkę, trafiłam na wyjątkowo oporny egzemplarz, który się wręcz rozbryzg mi w dłoniach i uszkodził palca w prawej dłoni... Do dziś mam pamiątkę... Ranę miałam bardzo głęboką i przy kostce, więc gojenie się było długie i bolesne.
Nie zauważyłam jakiś spektakularnych efektów na moich włosach, więc nie wiem czy sięgnę po nie ponownie.

Zobacz także inne posty

24 KOMENTARZE