Fitomed - kosmetyka naturalna: hydrolat oczarowy i olejek ze słodkich migdałów.

17:30

Jak wiecie, albo i nie, ostatnio stałam się bardzo wybredna jeśli chodzi o kosmetyki i coraz częściej stawiam na kosmetykę naturalną, o niej samej pisałam tutaj.

Firma Fitomed, z którą współpracuję zaproponowała mi abym wybrała sobie kolejne kosmetyki do testów, lubię tą firmę, cenię ją za cenę, skład i to, że jest to firma Polska. Na pewno większości z Was jest już znana, jeśli nie zapraszam tutaj.

Do testów wybrałam sobie dwa produkty z rozwijającej się serii naturalnej. Nie próbowałam, a wiele dobrego słyszałam o olejku ze słodkich migdałów i hydrolacie oczarowym. Oba były w ofercie, więc sobie je wybrałam i nie mogłam doczekać się testów! :)


  • Aromatyczna woda oczarowa (hydrolat).
Ma swoisty mocno ziołowy zapach. Jest produktem destylacji liści lub kory drzewa oczarowego z parą wodną. Oczar jest nazywany także meksykańskim drzewem magicznym, a jego działanie od dawna jest w kosmetyce cenione. Nikt kto regularnie używa wody oczarowej nie zaprzeczy temu. Woda oczarowa jest znakomitym środkiem do odświeżania i nawilżania skóry tłustej z rozszerzonymi porami oraz wrażliwej. Łagodnie ściąga pory, tonizuje oraz posiada właściwości przeciwzapalne. Z wyglądu jest zwykłą bezbarwną cieczą. Podczas kontaktu ze skórą ma jedwabisty połysk. Zalecana jest bez rozcieńczania.

150 ml / 15 zł


Hydrolat ma bardzo delikatny ziołowy zapach, z butelki prawie go nie czuć, a na waciku też nie jest zbyt intensywny. Przypomina wodę, która się nieco pieni przy wstrząśnięciu. Lubię nim tonizować twarz, zwęża pory, delikatnie oczyszcza, nie ściąga skóry, nie wysusza, a nawet nieco nawilża. Produkt wielofunkcyjny, można nim tonizować twarz, dodać do masek na włosy, na twarz np. do glinek czy jako mgiełka do włosów.
Świetnie też sprawdził się po goleniu na podrażnienia, obyło się bez uczucia świądu na łydkach. 
Czasami zdarzało się (nie doszłam od czego to zależy), że pobudzał krążenie, co objawiało się rozszerzeniem naczyń krwionośnych, a w efekcie lekkim rumieńcem i uczuciem ciepła na policzkach, co raczej mi się nie zdarza.
Nie uczulił, nie podrażnił. Średnio wydajny.
Buteleczka jest na zatrzask z dozownikiem, przeźroczysta, widać ile produktu nam ubywa, ale trzeba hydrolat trzymać w ciemnym miejscu. Najlepiej dodatkowo w kartoniku w którym jest zapakowany.

  • Olej ze słodkich migdałów.
Olej ze słodkich migdałów należy do najlepszych olejów kosmetycznych. Zawiera głównie kwas olejowy i NNKT. Stosuję się go w oczyszczaniu i pielęgnacji cery podrażnionej, wrażliwej, cienkiej i dojrzalej.
Olej tłoczony na zimno.

150 ml / 15 zł


Olejek ma delikatny zapach, nie migdałów, a po prostu oleju. Tak samo jak hydrolat znajduje się w przeźroczystej buteleczce na zatrzask z dozownikiem i trzeba go chronić przed światłem (wolne rodniki).
Jest średnio gęsty, jak standardowy olej, koloru lekko żółtego, na dłoni jest prawie przeźroczysty. 
Jest baaaardzo wydajny, nie wielka ilość wystarczy na posmarowanie nim twarzy, szyi i dekoltu. Nie zapycha i nie uczula, choć słyszałam, że u niektórych powoduje wysyp, u mnie czegoś takiego nie zauważyłam. Owszem, ostatnio miałam leciutki wysyp na czole, ale sądzę, że jest to powiązane z zażywaniem drożdży.
Olejek stosuję głównie na noc, choć, gdy nie muszę nigdzie rano wyjść i mam więcej czasu również lubię go nałożyć. Olej szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej czy lepkiej mega świecącej warstwy na twarzy. Nie powoduje rolowania się makijażu. Świetnie nawilża i wygładza, rano moja skóra jest mięciutka jak u dziecka. 

Stosowałam go też do włosów i daje bardzo fajne efekty, włosy są sypkie, lśniące i nawilżone, stosuję też na końcówki na suche włosy i nie ma efektu przetłuszczenia czy obciążenia. 

Warto go też użyć do metody OCM, do ulepszania maseczek do włosów, twarzy i balsamów do ciała.



Produkty Fitomed możecie kupić u dystrybutorów i w sklepach Internetowych, także tym oficjalnym Fitomed, a także na Allegro.


A teraz trochę prywaty:

Na początek chciałabym Was prosić o oddanie głosu na mojego bloga w konkursie Fitomed na Najlepszego Bloga Kosmetycznego 2012 (pozycja ostatnia Women's secrets), głosy można oddawać co 24h do 10 czerwca. Będę bardzo wdzięczna za każdy głos :)

A teraz trochę o żałosnym forum Wizaż. Kiedyś pisałam Wam o tym, jak to czepiali się mnie i nie tylko mnie, o link do bloga w sygnaturze. Na każdym forum,a także i tym jest to normalne zjawisko i nawet moderatorzy nie mieli wykupionej reklamy (teraz to się zmieniło), jeszcze bym to zaakceptowała, ale była to chamówa i tylko wobec "wybrańców", skasowałam to co niby było "komerchą" na moim blogu i po banie wróciłam, ale już nie czułam sympatii do tego forum, bo to one jest tak naprawdę bardzo komercyjne. Ostatnio się tam nie pokazywałam, a gdy wróciłam czekała powtórka z rozrywki (bo poprosiłam, aby dopisać ponownie mojego bloga do listy blogów), nagle zaczęło przeszkadzać, że na blogu mam link do mojego drugiego bloga, gdzie zamieszczałam (bo od dawna tego nie robię) zdjęcia moich prac ze stylizacji paznokci. Żeby nie było, że znowu chamskie zachowanie, najpierw dostałam punkty za link do recenzji, którą podałam,a później kolejne za sygnaturę co za skutkowało banem stałym. Hahaha, szczerze mnie to rozbawiło! :D Cóż za podchody. Jakoś sobie poradzę w życiu bez tego chorego forum, kiedyś takim nie było! Skoro chcą już tak wojować, to każda Bloggerka by wtedy poleciała, każda ma sygnaturę, mało która ma wykupioną reklamę, a komercją mogą być współprace na blogu (bo jest to reklama i mamy z tego profity) i za to też można polecieć, a reklamą czy jakimś zyskiem nie był mój blog paznokciowy. Żałosne, ale co zrobić. Uważajcie dziewczyny ;>



Zobacz także inne posty

5 KOMENTARZE