Fotorelacja z warsztatów Nivea w Sopocie ;)

11:44

Cześć Wszystkim :)

Wiele dziewczyn zamieściło już swoje relacje z warsztatów, pewnie już co nie co wiecie, ale i ja muszę wtrącić swoje pięć groszy ;) Niestety z pewnych przyczyn zasiadłam do recenzji dopiero dzisiaj. Nie mam też, jak się okazało zbyt wielu zdjęć, gdyż Nivea tak nam zorganizowało czas, że się nie nudziłyśmy :) Liczę też na zdjęcia od Pana Fotografa, gdyż jak patrzę na piękne zdjęcia niektórych dziewczyn to z moimi z cyfrówki wstyd się pokazywać :D

Zacznę od początku...

Gdy 6 czerwca otrzymałam maila od Pana Jakuba, byłam w szoku, sądziłam, że to może jakiś żart, ale ku mojemu wielkiemu zadowoleniu nie okazał się nim. Bardzo się cieszyłam, że poznam blogerki i vlogerki, które znam tylko wirtualnie.

Sopot, morze i Mera Spa & Hotel, piękny i dokładnie taki jak na zdjęciach!
Po 8 godzinnej podróży autem, ok. godziny 11 zakwaterowałam się w hotelu, pokój był czysty, jasny i przytulny,a  łazienka zachęcała do przesiadywania w niej.

Bardzo wygodne wyrko ;)

Widok na morze z windy.

O 12 spałaszowałyśmy pyszny lunch, a o 13 zaczęła się część oficjalna.



Pani Ania, bardzo sympatyczna osoba powitała nas, zapoznała z programem "3 tygodniowego wyzwania Nivea", następnie Pan Jakub udowodnił, że pielęgnacja nie jest mu obcym zjawiskiem, zaprezentował nam nową linię antycellulitową Nivea Q10. Pani Magda, która jest dermatologiem, opowiedziała nam o problemie tego nieproszonego gościa jakim jest cellulit, więcej o cellulicie, możecie przeczytać w moim poście na jego temat, który pisałam nie dawno.


Na koniec wykładów, miałyśmy przyjemność wysłuchać Sarah Maxwell , jest ona trenerką, także wielu gwiazd :) Wygląda świetnie i muszę Wam powiedzieć, że dawno nie spotkałam tak pozytywnej osoby, naprawdę zaraża humorem i energią! Nie wierzy w diety i forsowanie ciała, nie lubi tego, lubi dobrze zjeść i nie cierpi biegać, zapoznała nas na koniec dnia z krótkimi i efektownymi ćwiczeniami, które mam zamiar wykonywać :D Tylko ciekawe jak z moją motywacją...
A propos motywacji... w drugiej części spotkania kolejna moja imienniczka Pani Ania rozmawiała z nami o motywacji, na tym spotkaniu mogłyśmy się także poznać.



Następnie zostałyśmy podzielone na grupy, gdyż nie był to koniec atrakcji od Nivea. Czekały nas jeszcze masaże, ale nie byle jakie, a modelujące sylwetkę... ja chyba jestem bardzo odporna na ból, bo mnie też ten masaż zrelaksował ku zdziwieniu Pana Fizjoterapeuty. Po masażu udałam się na konsultacje dermatologiczne z Panią Magdą, jak się okazało jak zwykle za bardzo narzekam na moją cerę, tylko czoło ostatnio coś świruje, dlatego dostałam zestaw kosmetyków do pielęgnacji mojego typu cery. Po konsultacjach przyszedł czas na ćwiczenia z Sarah, było miło, aż poczułam, że mam pośladki ;)



Po ćwiczeniach miałyśmy chwilę na ogarnięcie się na kolację w restauracji Meridan na molo. Restauracja bardzo przyjemna, jedzenie pyszne. Spacer po molo dobrze nam zrobił i wtedy choć na chwilę pogoda się poprawiła i był czas na zdjęcia,a  po dotlenieniu pyszne Carpaccio z łososia smakowało jeszcze bardziej.

Mmmm :)

Jako, że Nivea bardzo nas rozpieszczało tego dnia, przygotowało dla nas jeszcze jedną niespodziankę... Był to występ Piotra Karpieni, ma on boski głos, który wraz z dźwiękami gitary fantastycznie pasował do tego wieczoru.



Wieczór był bardzo pozytywny, pogadałyśmy z dziewczynami o blogach, o kosmetykach (wiadomo;) , lepiej się poznałyśmy i dużo się śmiałyśmy.

Od lewej: Kaja (kajmanowa), Marta (MsDoncellita), Ania (abc-un), a na górze ja.

Wieczór umilały nam pyszne drinki i słodki stół, który stał koło mnie, więc trudno było mi się oprzeć tym pysznością ;)

Mój drink numer jeden ;) Rum z colą i lodem.

Pyszności ;>

Następnego dnia przy śniadaniu odbyło się pożegnanie i niestety trzeba było już kończyć warsztaty. Nivea o nas zadbało i nie zostawiło nas z pustymi rękoma, zobaczcie jak bardzo nas rozpieszczano:

Linia antycellulitowa Q10.
Kosmetyki, które otrzymałam do twarzy.
A tutaj jeszcze kilka "łakoci", które czekały w łazience.

Aż się oczy świecą, prawda? :) Teraz muszę nowym kosmetykom znaleźć "domek", a jest to nie łatwe zadanie. Oficjalnie zaczynam 3 tygodniowe wyzwanie Nivea, które polega na tym, że używamy nowej linii Q10 do zwalczania cellulitu, otrzymujemy także zestaw ćwiczeń od Sarah, a Pani Ania zadba o naszą motywację ;) Walczymy o piękną sylwetkę dziewczyny ;)

Miałyśmy także osobistego fotografa, śledziły też nas dwie kamery, więc czułyśmy się prawie jak gwiazdy hehe ;) Z niecierpliwością czekam teraz na zdjęcia i reportaż.

Podsumowując, warsztaty były bardzo udane, hotel piękny, jedzenie pyszne, organizatorzy mili, prezenty świetne, występ gwiazdy wieczoru bardzo trafiony i wspaniale było poznać dziewczyny. Spędziłam czas w bardzo miłej atmosferze i na pewno będę dobrze wspominać te 2 dni :)


Więcej zdjęć: KLIK

Video relacje:  
MsDoncellita i Kajmanowa.


PS. Blog wczoraj pobił rekord - liczba wyświetleń: 1819 ;) dziękuję!



Zobacz także inne posty

21 KOMENTARZE