Verona: Ingrid Cosmetics - Matt High Definition. Podkład matujący.

16:06

Hej Dziewczyny ;)

W Blogosferze cisza, ale wiadomo - sesja :> Ja dziś zdobyłam wszystkie wpisy, jeden egzamin napisałam w terminie zerowym i teraz czekają mnie jeszcze dwa i dwa zawodowe w szkole kosmetycznej. Byle do 21 czerwca i będzie po wszystkim!

Dzisiaj recenzja zapowiadanego w denku majowym podkładu matującego Ingrid.


Lekki, matujący fluid, maskujący niedoskonałości skóry. Stworzony z myślą o osobach chcących utrzymać świeży wygląd cery przez cały dzień.
Idealnie dobrana kompozycja składników aktywnych oparta na bazie ekstraktów z zielonej herbaty i alantoiny działa antybakteryjnie, przeciwzapalnie, chroni przed wolnymi rodnikami, dodatkowo przyśpieszając regenerację skóry. Podkład idealnie dostosowuje się do skóry oraz zapewnia świeży i zdrowy wygląd przez długi czas. Zalecany do cery tłustej i mieszanej ze skłonnością do wyprysków. 


Cena: 10 - 12 zł /30ml
Dostępność: Internet, niektóre stacjonarne drogerie, drogerie w Niemczech 


Niestety nie mam dla Was składu :( w Internecie nie znalazłam, a opakowanie wyrzuciłam... 


Podkład jest porównywany do Revlona ColorStay, jako jego tańszy zamiennik, cieszy się on dobrą opinią i rzeczywiście jego cena jest niska, za to dostępność stacjonarna raczej kiepska.



Mój kolor to nr 45. Kolor wpada w żółcie, czyli idealnie dla mojej skóry, ale nie powiem, żeby się z moim kolorem stapiał idealnie..., ale nie jest źle, nie odznacza się, poza tym zawsze mam problem z utrafieniem odcienia...  Kolor ten dla bladzioszków będzie zdecydowanie za ciemny. 

Konsystencja, typowa dla podkładu, zwarta i kremowa, dobrze się go nakłada i palcami i pędzlem, ale trzeba sposobem, bo inaczej można sobie narobić plam, gdyż podkład jest nieco toporny.
Trzeba go nakładać na dobrze nawilżoną twarz, nie może być tak, że stosujemy kremy, które nas wysuszają i podkład nie ma się do czego przyczepić, albo też kremujemy się i po godzinie dopiero nakładamy podkład. Kilka minut wystarczy, aby krem się wchłonął i można spokojnie robić makijaż, skóra wchłonęła składniki kremu, a podkład się nie roluje. Jeśli nakładamy pędzlem to robimy to partiami i nie ma problemu, w przypadku, gdy nakładamy go palcami najlepiej go w nich rozgrzać. Nie śmierdzi. Nie zapycha, nie wysusza. Nie brudzi ubrania, możemy spokojnie dotknąć twarzy nie zostanie nam na dłoni (jak np. Dermacol jeśli ktoś używa go do całej twarzy). Nie podkreśla porów. Nie jest ciężki, i jeśli nie nałożymy go za dużo, nie tworzy efektu maski.





Jest bardzo wydajny i średnio trwały na twarzy, nawet z pudrem nie wytrzyma dłużej niż 4 godziny (a to jeszcze zależy od warunków pogodowych i rodzaju cery), na mojej mieszanej cerze w ciepły dzień schodzi po 4 godzinach, niestety nierównomiernie, a skóra się świeci, twarz wymaga poprawki nie tylko pudrem, a także podkładem, gdyż można sobie zrobić plamy. Natomiast, gdy jest chłodno wytrzymuje 6 godzin. 

Podkład daje lekko matowe, pudrowe wykończenie. Nie daje efektu płaskiego matu bez wyrazu, można stosować go nawet bez pudru. Dobrze się go wydobywa z miękkiej tubki, opakowanie jest higieniczne i można je rozciąć by wykończyć podkład do dna.

Podkład dobrze kryje, zakryje z powodzeniem niedoskonałości i zaczerwienienia, często nie potrzeba dodatkowo korektora. Natomiast zimą musiałam dodatkowo stosować jako korektor Dermacol na nos, gdyż zawsze mam jak Rudolf Czerwononosy, ale z tym nie radził sobie nawet Revlon CS. Podkład dobrze współgrał z Dermacolem. 

Jak na tą cenę jest naprawdę dobry, nie można liczyć na hiper trwałość za takie pieniądze, dla cery normalnej będzie idealny, posiadaczki mieszanej też będą zadowolone, natomiast gorzej z cerą tłustą, podkład może nie dać rady, nawet z dobrym pudrem matującym. Porównywanie podkładu z Revlonem CS jest grubo przesadzone, ale polecam ten podkład.


Wybaczcie, że takie zdjęcia nijakie, ale z rana na szybko robiłam, a teraz już nie mam tego podkładu i możliwości zrobienia lepszych ujęć ;) Twarz wyszła strasznie, zwłaszcza przed :D Spuchnięta, zaspana, zaczerwieniona.. nie wiem czemu czasem mi się tak robi od hydrolatu oczarowego, na szczęście szybko znika. Macie przynajmniej dobrą próbkę tego jak podkład radzi sobie z kryciem!

PRZED (masakraaaa :/ :P źle spałam... )
PO bez pudru



Używałyście tego podkładu lub innych kosmetyków Ingrid? 


Proszę oddajcie głos na mojego bloga w konkursie :) 
Zajmie to tylko chwilę! Trzeba polubić FanPage Fitomed by móc zagłosować. 
Głosować można codziennie do 10 czerwca. 



Zobacz także inne posty

17 KOMENTARZE