Jakiś czas temu podjęłam współpracę z firmą Sanbios. Firma może Wam znana ze sklepów zielarskich, gdzie można znaleźć suplementy diety tej firmy. Otóż od jakiegoś czasu Sanbios produkuje kremy o świetnych składach: tytułowy krem ze śluzem ślimaka, krem z wilkakorą, krem z rokitnikiem oraz krem z kwasem hialuronowym. Wszystkie kremy mają po 50 ml i kosztują 25 zł, oprócz kremu ze śluzem ślimaka, ten dostaniecie za 38 zł, czy warto?
Polecany do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, a w szczególności z problemami takimi jak: przebarwienia, plamy pigmentacyjne, blizny.
Dzięki bogactwu składników działa odżywczo, ujędrniająco i uelastyczniająco.Zwiększa zawartość wody w naskórku.
Wyciąg ze śluzu ślimaka i kwas kojowy wyrównują koloryt skóry rozjaśniając plamy pigmentacyjne.
Obecne w kremie alfahydroksykwasy powodują delikatny peeling usuwając martwe komórki naskórka, co ułatwia dostęp odżywczym składnikom do głębszych warstw skóry.
Wyprodukowany w Polsce, nietestowany na zwierzętach, przebadany dermatologicznie.
Cena: 38 zł / 50 ml
Dostępność: sklep online Sanbios, oficjalni dystrybutorzy
Skład:
- Aqua - woda.
- Avocado oil - olej z awokado, ma silne właściwości regenerujące, wygładzające, opóźnia procesy starzenia, odbudowuje warstwę lipidową, nawilża, pobudza syntezę kolagenu. Zawiera witaminy: A, B, D, E, H, K, PP, skwalen, sole mineralne, fitosterole, lecetynę, kwasy: oleinowy, palmitynowy,linolowy, stearynowy,linolenowy. Szybko się wchłania i przenika w głębsze warstwy skóry.
- Decyl oleate - oleinian decylu, emolient tłusty. Zmiękcza i wygładza skórę oraz włosy, pozostawia ochronny film.
- Snail secretion filtrate - ekstrakt ze śluzu ślimaka, ma właściwości regeneracyjne i lecznicze. Zawarta w nim kryptozyna ma działanie bakteriobójcze, ochronne, regenerujące i nawilżające. W kryptozynie występuje elastyna, kolagen, kwas glikolowy, alantoina, oraz witaminy, proteiny, przeciwutleniacze, naturalne antybiotyki, oligoelementy, antyproteazy oraz glikozoaminoglikany.
- Olea europaea oil - olej z oliwek, oliwa z oliwek. Bogate źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych, odżywia skórę, nawilża, ochrania, wzmacnia naturalną barierę naskórka, regeneruje skórę, poprawia ukrwienie.
- Grape seed oil - olej z pestek winogron. Szybko się wchłania, odżywia i nawilża skórę, jest pomocny dla osób z cerą tłustą, tonizuje i reguluje wydzielanie sebum, zapobiega powstawaniu wyprysków i stanów zapalnych.
- Caprylic capric triglyceride - olej neutralny, emolient tłusty. Mieszanina roślinnych kwasów tluszczowych, szczególnie polecany do skóry wrażliwej i skłonnej do przesuszania. Sprawa, że skóra jest miękka, gładka i elastyczna. Ma właściwości konserwujące.
- Polyglyceryl-3-metyl glucose distearate - emulgator.
- Glyceryl stearate - stearynian glicerolu., emolient tłusty. Tworzy film, który zapobiega nadmiernej utracie wody ze skóry i włosów.
- Cetyl alkohol - alkohol cetylowy, emolient tłusty. Tworzy film ochronny, zmiękcza i wygładza skórę oraz włosy. W czystej postaci może zapychać skórę.
- Kojic acid - kwas kojowy. Usuwa przebarwienia skóry, wykorzystywany jest w peelingach i środkach rozjaśniających skórę. Ma także działanie antybakteryjne oraz zapobiega powstawaniu wolnych rodników. Działa nawilżająco i przeciwzmarszczkowo.
- Phenoxyethanol - fenoksyetanol, konserwant. Ciecz o mocno kwiatowym zapachu.
- Allantoin - alantoina, regeneruje, nawilża, pobudza odnowę naskórka, łagodzi podrażnienia, wygładza i zmiękcza naskórek.
- Parfum - substancja zapachowa, może uczulać wrażliwą skórę skłonną do alergii.
- Linalool -jw
- Limonene - jw
- Benzyl salicylate - substancja zapachowa, pochłania promienie UVB, ma działanie lekko znieczulajace.
- Alpha-isomethyl ionone - składnik kompozycji zapachowych.
- Butylphenyl methylpropional - jw
- Citral -jw
- Geraniol - jw
- Citronellol -jw
Moja opinia:
Do czego zmierzam? Otóż, krem nadaje się dla osób z trądzikiem, a głównie z przebarwieniami po nim. Ja na szczęście tego uniknęłam. Będzie też dobry, dla innych problemów z którymi zmaga się aktualnie wasza skóra, typu przesuszenie, podrażnienie, wypryski, blizny, plamy pigmentacyjne.
Kiedyś wpadł mi ten krem przez przypadek w ręce, zainteresował mnie nazwa, a skład bardzo mi się spodobał, musicie przyznać, że nieźle się prezentuje :) Chociaż w opisie producenta na stronie znajduje się w składnikach aktywnych kompleks ziołowy, a ja go w składzie nie widzę? Reszta się zgadza.
Można by było się spodziewać, że nie będzie to dobry krem dla cery mieszanej, czy cery tłustej, gdyż jego skład jest treściwy, bo półtłusty. W składzie jest wiele olejków,a olejek z awokado jest zaraz za wodą. Dla cery tłustej polecałabym go na noc, a mieszana nie musi się obawiać kremu nawet w dzień. Krem owszem treściwy, ale nie jest tłusty i ciężki. Jego konsystencja jest lekka, krem szybko się wchłania i nie pozostawia mega błysku na twarzy, a delikatną poświatę. Nie roluje się pod makijażem i na pewno nie wzmaga świecenia.
Krem pachnie przyjemnie, delikatnie i kwiatowo, zapach przez jakiś czas utrzymuje się na buzi. Pozostawia delikatny film, ale nie musicie się jego obawiać. Po jego nałożeniu miałam wrażenie, że moja skóra czuje ulgę i dostaje solidną porcję nawilżenia, dziwne uczucie, bo dawno takiego nie czułam po żadnym kremie, bardzo przyjemne. Drobne wypryski z, którymi się borykam po drożdżach szybciej się goją, skóra wyraźnie szybciej się regeneruje, jest miękka i odpowiednio nawilżona.
Skóra jest po nim lekko rozjaśniona i wygląda na odżywioną. Krem jest wydajny, nie potrzeba go wiele i starczy na długo. Stosuję go od prawie od miesiąca, na początku stosowałam go na noc, ostatnio stosuję go 2 czasem 3 razy dziennie (twarz, szyja, dekolt), a mam jeszcze połowę.
Myślę, że to dobra inwestycja i jeśli Wasza skóra płata Wam figle, warto mieć taki krem. Nie wysuszy, a pomoże i jeszcze odpowiednio wygładzi i nawilży skórę. Naprawdę polecam :)
Co o nim sądzicie? Nie widziałam jeszcze nigdzie recenzji kremów Sanbios. Macie jakieś doświadczenia z tą marką?
* Produkt otrzymałam od firmy Sanbios, jednak nie wypłynęło to na moją opinię.



ślimak hmm... nie brzmi kusząco ;-) ale jak dla urody dużo bym zrobiła więc ślimak to nie problem. Pierwszy raz słyszę o tym kremie i powiem szczerze - muszę się mu bliżej przyjrzeć ;-)
OdpowiedzUsuńmniam ;)
OdpowiedzUsuńze ślimakiem miałam do czynienia tylko w kremie BB, którego miałam próbkę, więc nie mogę ocenić jak to działa
Słyszałam że śluz ślimaka ma cudowne właściwości! ten krem byłby dla mnie bo potrzebuję rozjaśnić przebarwienia...tylko gdzie taki krem dostać?w aptekach czy przez internet?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,rewelacyjna recenzja,zwłaszcza dokładne wyjaśnienie składu :)
Zamieściłam link w dostępności, albo u nich online, albo stacjonarnie u dystrybutorów. Mają ich naprawdę sporo w całej Polsce, zajrzyj ;)
Usuńja w sumie nie mam aż takich problemów z cerą, ale nie boję się ślimaka ;) w końcu to tylko wyciąg z jego śluzu, a nie pokrojony zwierzak ;p
OdpowiedzUsuńPowiem Ci, że fajnie nawilża, ja też jako tako nie mam problemów, ale ostatnio mi czoło szaleje,a krem fajnie je leczy nie wysuszając i dbając o moje suchsze poliki ;)
UsuńW sumie racja... Może kiedyś go wypróbuję :).
Usuńczytałam, ze kemy z sluzem slimaka sa rewelacyjne, na razie kupuje oleje i je stosuje:) bo chce wiedziec co na mnie dziala a co nie, bo jak dostane juz wymieszane to potem zgaduj ktory dziala
OdpowiedzUsuńO tak z olejami to tak jest czy na włosy czy na twarz. Mam zamiar bardziej zbadać teren, jak coś mi z tego wyniknie to może zrobię zestawienie co może być do czego, będzie łatwiej ;) Używałam póki co jojoba i migdałowego na twarz, po migdałowym myślałam, że mnie wysypuje, ale jak się okazało na szczęście nie on jest winowajcom.
Usuńprzeraża mnie ten śluz ślimaka...ale czytając Twoją recenzję dochodzę do wniosku, że raczej sprostałby wymaganiom mojej cery:)
OdpowiedzUsuńCzasami gorsze rzeczy nakładamy na twarz, nawet nie wiedząc :P
Usuńprzerażajace ..Fuj xDD
OdpowiedzUsuń+ Zapraszam losiaa.blogspot.com
Nie słyszałam jeszcze o tej firmie, tym bardziej nie używałam ich kosmetyków. Ale muszę przyznać, że wypróbowałabym ten krem :))
OdpowiedzUsuńchyba nie trafi na moją listę ....okropieństwo :D
OdpowiedzUsuńlubię takie naturalne wynalazki ;) choć krem ze ślimaka kojarzy mi się z glutami hehe
OdpowiedzUsuńGdybym nie wiedziała, że to ze ślimaka mogłabym używać xD
OdpowiedzUsuńChciałam właśnie kupić ten krem, ale ze względu na skłonność do alergii, chyba sobie daruje, za dużo ma składników uczulających:(
OdpowiedzUsuńZ uczulających ma tylko kompozycje zapachowe, raczej rzadko uczulają.
UsuńWłaśnie skończyłam stosować KREM ZE ŚLUZEM ŚLIMAKA firmy Sanbios - rewelacyjny (wystarczył na dwa miesiące). Miałam bardzo suchą skórę z przebarwieniami i pomógł mi.
OdpowiedzUsuńPolecam również KREM Z ROKITNIKIEM na cerę naczynkową. Używała go moja mama i po miesiącu widać znaczną poprawę. Kremy mają bardzo przystepną cenę.
Swietny artykuł! Krem ze ślimaka znakomicie sprawdza się przy skórze problematycznej, trądzikowej. Delikatna konsystencja i znakomicie się wchłania. Z rokitnikiem doskonały dla cery dojrzałej. Klientki są nim zachwycone. W Zielonej Górze do kupienia w Green Shop na ul. Krawieckiej 7, centrum miasta, pomiędzy Złotym Domem a Wieżą Głodową. Zapraszam serdecznie
OdpowiedzUsuń