Wibo - granatowy eyeliner w kałamarzu.

13:34

Nie wyobrażam sobie swojego makijażu bez kreski, staram się czasem ją sobie odpuścić, ale czegoś mi brakuje, więc i tak muszę chociaż cieniutką nad linią rzęs maznąć ;) Staram się nie poprzestawać tylko an czarnym kolorze, jakiś czas temu pokazywałam Wam złoty eyeliner Essence, a dzisiaj pokarzę Wam jeszcze lepszy granatowy eyeliner z Wibo.






Gama kolorystyczna + standardowy czarny jest także dostępny.




Eyeliner wyposażony jest w cieniutki, specjalnie wyprofilowany pędzelek idealny do podkreślenia oka i narysowania linii na górnej powiece. Wyjątkowa, delikatnie kremowa konsystencja, umożliwia łatwą i przyjemną aplikację, nie obciążając delikatnego naskórka powieki.


Cena: 7.99 / 4 ml
Dostępność: szafy Wibo, np.  w drogeriach Rossmann


Skład: 
  1. Aqua - woda
  2.  Propylene Glycol - glikol propylenowy, zapobiega krystalizacji, wspomaga konserwację, nawilża, przenika przez warstwę rogową naskórka, może powodować podrażnienia (zwłaszcza nakładany na zmienioną chorobowo skórę np. wykwity, rumień, otarcia itp.)
  3.  CI 77499 - barwnik
  4. Carnauba - najtwardszy wosk kosmetyczny, tworzy warstwę ochronną, zapobiega wysuszaniu skóry, nadaje skórze połysk i elastyczność
  5. VP/Hexadecene Copolymer - polimer, stabilizator emulsji,  zmiękcza i wygładza włosy, substancja filmotwórcza, zapobiega odparowaniu wody
  6.  Stearic Acid - kwas stearynowy, substancja re natłuszczająca (odbudowuje warstwę lipidową np. po detergentach używanych w mydłach), emulgator
  7.  Phenoxyethanol -  fenoksyetanol, substancja konserwująca
  8.  Glyceryl Stearate -  stearynian glicerolu, emolient tłusty, w stanie czystym może zapychać, tworzy ochronny film 
  9. Triethanolamine - trietanoloamina, regulator pH, substancja bezpieczna tylko do 5% stężenia, dozwolone stężenie w preparatach niespłukiwanych 2,5 %
  10. Methylparaben - paraben, substancja konserwująca, szkodliwy - powoduje podrażnienia skóry
  11. Cellulose - celuloza/guma celulozowa, zagęszczacz
  12. Xanthan Gum - guma ksantanowa, zagęstnik, zwiększa lepkość preparatu
  13. Hectorite - hektoryt, zagęstnik 
  14. Octoxyglycerin - konserwant
  15. Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate - polimer, stosowany na włosy utrwala fryzurę, zmiękcza i wygładza włosy
  16. Crosspolymer -  j.w
  17. Butylparaben,Ethylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben - parabeny 

Moja opinia: 


Kolor eyelinera dzięki odbijającym światło drobinkom wydaje się być metaliczny, lekko połyskuje, ładnie prezentuje się na powiece zarówno solo jak i z cieniami. Kolor nie jest ciemnym granatem, a mi przypomina bardziej odcień niebieskiego,a  mianowicie chabrowy, czyli coś nieco jaśniejszego od kobaltu, ale ok, zostańmy przy granacie bez zbędnych utrudnień ;)






Jako, że jest to produkt do makijażu,a nie pielęgnacji nie patrzymy często na skład, a jednak warto się im przyjrzeć z bliska, bo produkt i tak może podrażniać zwłaszcza okolice oczu, uczulać lub zapychać np. w przypadku podkładów. Tutaj przyczepiłabym się w składzie do glikolu propylenowego, na jego temat są sprzeczne spekulacje czy w końcu szkodzi czy nie, wiadomo, że może powodować podrażnienia, zwłaszcza na zmienioną chorobowo skórę. Tutaj jest na oku, więc nie powinien szkodzić, natomiast czytałam w jednym z artykułów, że w tuszach do rzęs może być szkodliwy, więc w końcu sama nie wiem jak to jest, ale staram się uważać na ten składnik. No i parabeny, coś czego nie znoszę. Konserwant tanim kosztem, a szkodliwy, parabenom udowodniono powodowanie podrażnień i alergii. 




Pędzelek jest cienki i dosyć giętki. Przyznam, że nie wygodnie się nim operuje, nie jest precyzyjny i ze względu na jego zbyt dużą giętkość równa kreska nie zawsze może wyjść tak jak chcemy, trudno zrobić też piękny szpic w kąciku, a nie doświadczona w kreskach ręka może się bardzo zniechęcić...


Sam kolor trzeba kilka razy poprawić, bo pigmentacja jest nie równa i widać prześwity czy smugi, więc czasem troszkę się trzeba namachać, ale im większe mamy doświadczenie z eyelinerami tym sprawniej to idzie, choć malowanie się nim do przyjemności nie należy. 


Trwałość nie jest zła, nie znika nam magicznie z oczu, ale w kontakcie ze łzami może nie mieć szans, czyli jeśli łzawią Wam oczy to miejcie to na uwadze. Zmywa się bardzo łatwo z oka podczas demakijażu. Jest wydajny.


A prezentuje się tak: 








Nie wiem czy sięgnę po niego ponownie. A co Wy o nim sądzicie? Miałyście kiedyś eyeliner z Wibo?





Zobacz także inne posty

22 KOMENTARZE