Fitomed Mydlnica Lekarska - żel do mycia twarzy dla cery tłustej.

20:59

Witajcie :) 
Wróciłam nad ranem z kraju, gdzie zawsze świeci słońce, 38-39 stopni to była norma, więc uderzenie 11stu stopni w Polsce nie było miłym przeżyciem. Do tego źle zniosłam podróż, tydzień z klimatyzacją pokazał swoje i dzisiaj zamiast chwalić się opalenizną siedzę nierozpakowana i zakatarzona przed komputerem, zatoki, sic!
W domu czekały na mnie dwie pokaźne paczuchy od Nivea, teraz to mam zapas kremów na cały rok ;) dwa kremy oddałam mamie i siostrze, gdyż bardziej nadawały się do ich cery niż mojej, dlatego posiadaczki skóry suchej, wrażliwej i skłonnej do podrażnień mogą się spodziewać rzetelnej recenzji. Trzecia paczka była to moja wygrana w losowaniu na blogu Polskie Blogi Kosmetyczne, będę dla Was testować żelowy wosk na ciepło marki Veet, nie widziałam jeszcze tego produktu w drogeriach, jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi.
No, ale przejdźmy do sedna tego postu, dzisiaj recenzja żelu dla posiadaczek cer tłustych, a także mieszanych jak ja.


Opis producenta:

Składniki ziołowe: wyciąg z korzenia mydlnicy lekarskiej, liścia szałwii, liścia melisy, liścia oczaru wirginijskiego, koszyczka nagietka.
Właściwości: wytwarza łagodną, swoistą dla mydlnicy lekarskiej pianę. 
Działanie: ma dobre właściwości oczyszczające, lekko ściąga rozszerzone pory, zapobiega zbyt szybkiemu przetłuszczaniu się skory.

Cena: 9 zł / 200 ml
Dostępność: sklep online Fitomed, lista pozostałych internetowych sklepów oraz stacjonarnych - klik.


Skład:

  1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.
  2. Herbal Extract - ekstrakt ziołowy, prawdopodobnie z ziół wymienionych w opisie, jednak nie mamy 100% pewności, gdyż nie zostały wymienione i nie wiemy, która z danych roślin ma najwyższe stężenie.
  3. Coco Glucoside - poliglukozyd kwasów oleju kokosowego, łagodna substancja biodegradowalna, usuwa zanieczyszczenia ze skóry i włosów.
  4. Cocamide DEA dietanoloamid kwasów tłuszczowych z oleju kokosowego, substancja myjąca renatłuszczająca, bezpieczna w minimalnym stężeniu.
  5. Cocamidopropyl Betaine - kokamidopropylobetaina, substancja myjąca, detergent. Jeśli występuje z SLS może być szkodliwy (powodować wysuszenie, podrażnienie skóry, alergie czy łupież).
  6. Sodium Laureth Sulfate - kiedy widzę ten składnik, to włos mi się jeży na głowie... Wspominałam nie raz o mojej głębokiej nienawiści do tego detergentu, przede wszystkim dlatego, że jest to detergent, który stosowany jest w chemii gospodarczej np. do płynów do mycia naczyń, ma właściwości silnie myjące i pieniące, niszczy naturalną warstwę hydrolipidową skóry, powoduje jej wysuszenie, podrażnienie, alergie, świąd, wypryski, zaburzają pracę gruczołów łojowych, podrażnia oczy... mogłabym jeszcze tak trochę postraszyć. Faktem jest to, że kiedy moja wiedza na temat składników była mała, borykałam się z łupieżem, podrażnieniem i świądem skóry głowy i ciała, po kąpieli musem był od razu balsam, bo inaczej skóra była sucha, aż się ściągała, odkąd wykluczyłam SLS w kosmetykach nie mam z tym problemu! 
  7. Propylene Glycol - glikol propylenowy, radzę unikać, gdyż ma od dwie skrajne opinie, ale faktem jest, że podrażnia oczy i prowadzi do zapalenia spojówek, może powodować podrażnienia skóry.  Jeśli Wam nie szkodził nie ma obaw, wystarczy unikać go powyżej składu i unikać przedostania się produktu do oczu.
  8. Lactic Acid - kwas mlekowy, konserwant, gdyby był jeszcze wyżej w składzie miał by działanie nawilżające i złuszczające.
  9. Fragrance - substancja zapachowa, może uczulać.
  10. DMDM Hydantoin - konserwant, bezpieczny w minimalnym stężeniu, wydziela drażniący formaldehyd (formalina).
  11. Methylisothiazolinone - konserwant.
  12. Methylchloroisothiazolinone -  jw.

Moja opinia: 

Żel wygrałam, uzupełnił brakującą kwotę za, którą miałam sobie wybrać nagrodę ze sklepu. Osobiście po wcześniejszym przeanalizowaniu składu nie wiem czy bym go kupiła. Nienawidzę SLS, które "otwiera" drugą połowę składu, przecież to mydlnica miała stać za efektem piany i mycia, po co ta chemia? Spodziewałam się czegoś więcej po Fitomed. Do tego nie wiadomo jak to jest z tym ziołowym ekstraktem, czy faktycznie są tam wymienione przez producenta zioła, które w jakim stężeniu? Kiepsko, taki skład na odczepnego, jakby firma miała coś do ukrycia, tak mi się to kojarzy. 
Żel pachnie ziołami, szkoda, że jest to wynik prawdopodobnie kompozycji zapachowej,a nie samych ziół, do tego ten składnik może uczulać, producent na stronie pisze, że produkt może być używany do skóry wrażliwej, nie sądzę. Jak coś, co ma silniejsze działanie, bo działa na skórę tłustą, bardziej grubą, ze zwiększoną ilością ochronnego łoju może się nadawać do skóry wrażliwej? Jeszcze z kompozycją zapachową i SLS? Nie ma mowy, mam nadzieję, że to jakiś błąd.


Opakowanie proste, plastikowe i przeźroczyste dzięki temu widzimy ile produktu nam ubywa, a nie jest to produkt wydajny, na szczęście wystarczy niewielka ilość. Buteleczka zamykana na zatrzask, dozownik, nie ulewa się więcej niż tego potrzebujemy.
Żel jest dosyć rzadki, lekko się pieni i dobrze oczyszcza twarz, ale jako, że nie ufam samym żelom w demakijażu jest on tylko dodatkiem, który ma do końca doczyścić twarz, używałam go zazwyczaj rano do umycia twarzy przed tonikiem, nie używam go też na co dzień, więc nie zauważyłam by mnie wysuszał czy podrażniał. Skóra nie jest po nim od razu ściągnięta, aczkolwiek zastosowanie kremu jest konieczne. Zmniejszył świecenie się mojej twarzy w ciągu dnia i dobrze przygotował skórę pod krem i makijaż. Jednak za ten skład, jestem na nie, bo można znaleźć coś lepszego i łagodniejszego zarazem. Jest jednak tani i pewnie ma swoich zwolenników.




A Wy, znacie? Lubicie?


Zobacz także inne posty

8 KOMENTARZE