Ale kwas! Czyli wszystko o kwasach AHA, BHA, PHA w pielęgnacji skóry.

19:41

Kolejny post z serii tych długich, jednak wiem, że niektórzy z Was je lubią, gdyż zawierają ważne info w pigułce. Staram się pisać jak najkrócej, ale gaduła ze mnie :D Od razu nadmieniam, że nie jest to post skopiowany z internetu, jak jakaś żałosna osóbka mi zarzucała, są to moje prywatne notatki zawierające treści ze szkoły, z książek, źródeł internetowych i moich własnych obserwacji.  Jeśli interesują Was kwasy, zapraszam ;)




Kiedy kwasy?

Jesień w pełni, coraz zimniej, a słońca coraz mniej... to pierwsza pora na kwasy, ponieważ kwasy możemy stosować w serii 2 razy w roku. Jesienią i wczesną wiosną, nie są one zalecane w okresie zimowym ze względu na duże mrozy (chyba, że jest to łagodna zima :), a także w okresie letnim ze względu na większe promieniowanie UV. Dlaczego? Kwasy powodują nieco głębsze złuszczanie niż robią to peelingi, których używamy w domu, odsłaniamy świeżutką delikatną skórę, dlatego musimy ją chronić przed czynnikami zewnętrznymi, bo nie trudno o podrażnienia czy przebarwienia. Dlatego należy unikać temperatur poniżej -5 stopni i mocnego słońca, a nawet jeśli na dworze szaruga stosować filtry UV, jeśli na co dzień nie mamy tego dobrego nawyku to proponuję go wprowadzić chociaż na czas kuracji kwasami, a jeśli na dworze coraz zimniej proponuję jakiś bardziej treściwy i ochronny krem.

Kwasy stosuje się 2 razy w roku ze względu na słońce, ale na oczyszczenie skóry po zimie i przygotowanie na lato, oraz po okresie letnim, ponieważ po kąpielach słonecznych mogą pojawić się przebarwienia, skóra może grubieć, może wystąpić tzw. trądzik letni, dlatego skórę trzeba oczyścić. Seria liczy od 8 do 12 zabiegów, zależy to oczywiście od indywidualnych potrzeb, stanu i grubości skóry. Jedna seria musi być w minimalnym dwumiesięcznym odstępie od drugiej, natomiast sam zabieg wykonuje się co 10-14 dni ( w zależności od stężenia i odczuć indywidualnych).

Jak działają kwasy?

Kwasy należą do grupy peelingów średnio głębokich. Są rozpuszczalne w wodzie (AHA) i w  tłuszczach (BHA). Zwiększają odległości między komórkami i osłabiają wiązania pomiędzy nimi co prowadzi do eliminacji warstwy rogowej. Kwasy pomagają substancją aktywnym stosowanym po peelingu na głębszą penetrację, stymulują odnowę komórkową i syntezę kolagenu oraz elastyny.

Efekty:

  • skóra staje się gładka, promienna, odzyskuje zdrowy koloryt 
  • poprawa elastyczności skóry 
  • spłycenie zmarszczek
  • zapobieganie starzeniu się skóry
  • wzmocnienie struktury kolagenu oraz przyspieszenie jego syntezy
  • nawilżenie
  • odbudowa włókien sprężystych 
  • regulacja wydzialania sebum 
  • oczyszczenie porów
  • ściągnięcie porów 
  • wygładzenie blizn 
  • działanie antybakteryjne i przeciwzapalne
  • rozjaśnienie przebarwień 
  • regulacja zaburzenia rogowacenia 
Przykładowe zdjęcie z efektami przed i po -> klik
A tutaj znajdziecie moje efekty po kuracji: klik 

Wskazania: 
  • skóra dojrzała
  • przebarwienia (posłoneczne, potrądzikowe, plamy starcze...)
  • zmarszczki 
  • rozszerzone pory
  • nadmierne rogowacenie
  • nadmierne wydzielanie sebum 
  • skóra sucha i wiotka
  • blizny (głownie te potrądzikowe)
  • trądzik grudkowo-krostkowy 
  • zaskórniki 
  • gruba skóra
  • skóra tłusta, łojotokowa 

Przeciwwskazania:
  • podrażnienia
  • przerwana ciągłość skóry 
  • opryszczka
  • grzybica
  • stany zapalne 
  • trądzik różowaty (wyjątek PHA)
  • skóra wrażliwa (ew. stężenie max. do 5%, oprócz kwasów PHA)
  • trądzik w fazie aktywnej (tj. ostre stany zapalne, ropne i zaczerwienione wykwity) 
  • egzema  (wyjątek PHA)
  • skóra z tendencją do pękających naczynek  (wyjątek PHA)
  • łuszczyca (wyjątek PHA) 
  • ciąża
  • okres laktacji
  • menstruacja


Kwasy AHA: 

Do kwasów AHA czyli alfa-hydroksylowych zaliczamy popularny kwas glikolowy, mlekowy, jabłkowy, cytrynowy, winowy, migdałowy.

Popularne:

  • Glikolowy - ma najmniejszy rozmiar cząsteczek czyli jest lepiej absorbowany przez skórę, w stężeniu do 10% nawilża, delikatnie złuszcza i regeneruje skórę, wyższe stężenia powodują głębszy peeling, lepsze złuszczanie, redukcję przebarwień i ew. wykwitów.
  • Mlekowy - do 5% działa nawilżająco i rozjaśniająco, w wyższych stężeniach jw.
  • Migdałowy - jw.


Kwasy BHA:

W kosmetyce stosuje się najczęściej jeden rodzaj kwasu BHA, jest to kwas salicylowy. Jest on rozpuszczalny w tłuszczach, oprócz złuszczania ma zdolność przenikania przez warstwę łojową i wnikania w głąb skóry, dociera do mieszków włosowych i odblokowuje pory, zapobiega tworzeniu się wyprysków oraz pomaga oczyścić twarz z zaskórników. Sprzyja procesowi gojenia się wyprysków i podrażnień.
Działa łagodniej (bez szczypania, nadmiernego łuszczenia), może być stosowany przy skórze suchej.

Kwasy PHA: 

Jest to nowa generacja kwasów, które posiadają cechy charakterystyczne dla kwasów AHA, ale działają o wiele łagodniej dlatego są polecane do cery wrażliwej, z trądzikiem różowatym, łuszczycą, egzemą i innymi niezakaźnymi schorzeniami skóry.
Do tych kwasów należy: glukonolakton, glukoheptanolakton, kwas laktobionowy.

Inne popularne kwasy: 

  • L.H.A. lipohydroksylowy - pochodna kwasu salicylowego, jest bardzo łagodny i można go stosować w przypadku zanieczyszczonej cery wrażliwej. Często stosowany jest w kosmetykach La Roche Posay.
  • Alfa-liponowy - bardzo silny antyoksydant o wiele silniejszy niż kwas askorbinowy (wit.C), rozjaśnia skorę, chroni przed promieniami UV, działa przeciwzapalnie i przeciwzmarszczkowo, bardzo łatwo przenika przez warstwę rogową.
  • Kojowy  - uczestniczy w wielu etapach tworzenia melaniny, rozjaśnia skórę i ma właściwości depigmentacyjne, a także antybakteryjne i przeciwdziała powstawaniu wolnych rodników.

 Kwasy w domowym zaciszu...

W WARUNKACH DOMOWYCH NIE POLECAM STOSOWAĆ STĘŻEŃ WYŻSZYCH NIŻ 20-30%, jeśli nie jesteś osobą przeszkoloną.

Zanim rozpoczniemy przygodę z jakimkolwiek kwasem, należy wykonać próbę uczuleniową, na 48h przed planowanym zabiegiem!

Najlepiej w kwasy zaopatrzyć się w sklepach w półproduktami typu: Zrób Sobie Krem, Biochemia Urody (tylko gotowe produkty z kwasami), E-Naturalnie...

Pierwszym krokiem jaki musimy wykonać to dokładnie przeczytać na stronie producenta, jakie stężenie oferuje i w jakich proporcjach je rozcieńczać, znajdziemy tam też przykładowe receptury na produkty z dodatkiem kwasów.

Przykład ze Zrób Sobie Krem - kwas jabłkowy:

Przygotowanie 50 ml roztworów
5% -  3 ml kwasu i 47 ml wody
10% - 6 ml kwasu i 44 ml wody
15% - 9 ml kwasu i 41 ml wody


* "Pamiętaj chemiku młody, wlewaj zawsze kwas do wody."

Otrzymane w ten sposób roztwory mają niskie pH, aby stosować je jako toniki do codziennego użytku (przy stężeniu 5-10%) należy je zneutralizować (podwyższyć pH do poziomu 4-5).  (o pH przeczytasz tutaj)

Roztwór energicznie wstrząsamy, zapisujemy datę oraz co to jest, by się nigdy nie pomylić, zostawiamy na kilka godzin, aby się "przeżarł". Kwas najlepiej zużyć w ciągu miesiąca.
Przed zabiegiem musimy oczyścić twarz, zwykły delikatny demakijaż, opcjonalnie delikatny peeling. Twarz odtłuszczamy wacikiem nasączonym spirytusem salicylowym 2% lub wodą utlenioną 3% (ew. używamy żelu do mycia twarzy), zabezpieczamy znamiona, okolice oczu, usta, a także płatki nosa i ich okolice, gdyż te miejsca są delikatne i w kontakcie z kwasem może wystąpić podrażnienie. Oczywiście najlepiej jest zacząć od małych stężeń, 10-15% na początek będzie wystarczające. Nasączamy wacik kwasem i delikatnie nakładamy na twarz, punktowo lub lekko masując. Kwas przytrzymujemy ile damy radę, jednak musi to być minimum 5 minut (przy niskich stężeniach, ale skórę należy obserwować, jeśli mocno szczypie po 2 minutach zmywamy), kwas zmywamy nie kiedy zacznie szczypać, ale kiedy szczypanie jest już naprawdę nieznośne.
Kwas zmywamy wodą z łagodnym mydłem lub żelem do mycia twarzy (chodzi o neutralizację pH kwasów, osobiście polecam nautralizator - większa pewność). Osuszamy i nakładamy tłusty krem bądź dosyć treściwy krem nawilżający. Oczywiście makijaż nie jest wskazany przez kilka godzin, twarzy nie dotykamy, nie myjemy już. Kwasy najlepiej robić wieczorem.
Przed wyjściem pamiętajmy o filtrach, muszą być fotostabilne, takie pseudo filtry w kremach drogeryjnych nie wchodzą w grę (o filtrach UV pisałam tutaj).

Przez kilka dni może wystąpić zaczerwienienie skóry, łuszczenie, rzadko pojawia się drobny wysyp i powinien szybko ustać. Pamiętajmy, aby przez ten czas stale nawilżać naszą skórę, lepiej zrezygnować z dodatkowych peelingów by nie podrażniać skóry, ew. dopuszczalny jest bardzo delikatny peeling, który ma na celu pomoc nam w złuszczaniu schodzącej nam suchej skóry. Oczywiście solarium i samoopalacze są niewskazane! 



Czego możemy spodziewać się w salonie? 

W salonie zabieg wygląda podobnie (nosi profesjonalną nazwę eksfoliacji kwasami, eksfoliacja to nic innego niż złuszczanie). W szkole pracowałam na kwasach owocowych z Jadwigi. Opisze Wam jak wykonywałam ten zabieg, byście wiedziały czego wymagać od kosmetyczki, jeśli wolicie się do niej udać w tym celu (uwaga, zabieg może się minimalnie różnić, kwestia produktów na których pracuje dana kosmetyczna)
Kosmetyczka musi zdiagnozować Waszą skórę i dobrać odpowiedni rodzaj kwasu oraz stężenie początkowe. Powinna zapoznać Was z efektami zabiegu, także tymi negatywnymi jak np. łuszczenie, zaczerwienienie... Pyta o przeciwwskazania by je wykluczyć,  wykonuje też próbę uczuleniową minimum 2 dni przed zabiegiem.
Jeśli test wypadł pozytywnie przygotowuje Was do zabiegu, demakijaż, odtłuszcza skórę, zabezpiecza znamiona i delikatne partie twarzy, nakłada kwas, który może być w formie żelu bądź kremu, pracuje w rękawiczkach. Kwas nakłada partiami delikatnie masując skórę, powinna pytać o Wasze odczucia w trakcie zabiegu. Ja zaczynałam od 10% stężenia, masowałam do 5 minut, zmywałam letnią woda i osuszałam skórę. Następnie nakładałam, wyższy kwas 20%, masowałam, aż nie wystąpiło uciążliwe już szczypanie/pieczenie, nakładałam neutralizator i masowałam nim skórę przez 2 minuty (masowałam = konsystencja żelowa, wymóg producenta, niektóre tylko się delikatnie nakłada), następnie zmywałam i osuszałam skórę, jeśli były wskazania nakładałam kolejny bardziej stężony kwas.  Nakładałam maskę kojąco regenerującą, po jej wchłonięciu usuwałam nadmiar i nakładałam nawilżający krem z filtrami.
Po zabiegu kosmetyczka powinna uświadomić Was jak teraz dbać o skórę i ustalić datę kolejnego zabiegu.

Cena zabiegu zależy od salonu, marki kosmetyków na których pracuje dana kosmetyczka, ale też oczywiście od miasta. Zazwyczaj jest to od 50-60 zł w górę.

*** 

Kwasy obok mikrodermabrazji to mój ulubiony zabieg, aktualnie stosuję kwas mlekowy 30% z Fiotmed. Jestem po pierwszym większym, bo 30% zabiegu, zaczynałam oczywiście od niższych stężeń. Używam też toniku z ok. 10% kwasem, kilkoma kroplami olejku z drzewa herbacianego i pichtowego. Łuszczę się w miejscach chorych i przebarwionych, a także mimo zabezpieczonych płatków tez niestety tam. Już widzę efekt, że skóra jest zdrowsza i jaśniejsza, myślę, że nie długo pozbędę się pozostałości po Merz Spezial, który zrujnował moją nienaganną cerę... Na pewno po kuracji pokażę Wam efekty i to jak przygotowuję takie roztwory.

AKTUALIZACJA - kwasy efekty po kuracji.


A Wy stosujecie kwasy?



źrodło:
tekst - moje własne zapiski
zdjęcia - zrobsobiekrem.pl i chemfan.pg.gda.pl

Zobacz także inne posty

89 KOMENTARZE