Jadwiga - czerwona glinka do cery wrażliwej, tłustej i mieszanej.

16:28

Hej ;) Jaka u Was pogoda za oknem? U mnie porządnie śnieży, śnieg zacina po twarzy, ale ogólnie jest ciapa i jest bardzo nie przyjemnie... Nic tylko chować się pod kocem z gorąca zieloną herbatą.

Dzisiejsza recenzja była odkładana, a zdjęcia już swoje na dysku przeleżały... Z zamówień kosmetyków marki Jadwiga już dawno zrezygnowałam, ale wiele z Was tam kupuje, więc może recenzja czerwonej glinki tej firmy komuś pomoże.

O glinkach pisałam tutaj, zajrzyjcie jeśli jesteście ciekawe ;) 


Od producenta:
Produkt pochodzenia naturalnego o wysokiej zawartości składników mineralnych (krzem, aluminium, żelazo, wapń, magnez, sód, potas, tytan, mangan). Doskonały do pielęgnacji cery mieszanej i wrażliwej. Glinka łagodzi i leczy trądzik różowaty, działa ściągająco i bakteriobójczo. Odżywia skórę, przyśpiesza jej regenerację, zapobiega pękaniu naczynek krwionośnych. Cera staje się gładsza i świeższa. Glinka ma właściwości absorbujące, dzięki czemu uwalnia organizm z toksyn i skutecznie zapobiega szkodliwemu wpływowi środowiska.

Dostępność: Allegro, sklep Jadwiga Wrocław/online, dystrybutorzy.
Cena: 13,50 zł/ 20 ml , 66 zł / 500 ml

Moja opinia: 

Glinkę kupiłam przy okazji zakupów z darmową wysyłką i moim rabatem, inaczej pewnie bym się nie skusiła. Naturalne glinki sobie cenię, ale ta... hm, porównując ceny w innych sklepach ta jest zdecydowanie za wysoka, przykładowo w sklepie Zrób Sobie Krem za 50g zapłacimy 6,30 zł... Pani Jadwigo,  a czymże Pani glinka tak się różni od innych glinek, że zasługuje na wyższą cenę!?



Glinka jest bardzo mini... na szczęście nie była nie wydajna i starczyła na kilka użyć. Na początku przygotowałam mieszankę mojej siostrze, która ma cerę wrażliwą i borykała się przez jakiś czas z aktywnym trądzikiem różowatym. Po zmyciu maseczki nie czuła ulgi, wręcz przeciwnie miała czerwoną twarz i mówiła, że czuje się nie komfortowo, bo twarz była lekko podrażniona...








Ja, jako posiadaczka cery mieszanej postanowiłam to sprawdzić na sobie, bo czerwona glinka powinna koić, goić,a  nie podrażniać... Mając maseczkę na sobie czułam nieprzyjemne mrowienie, po zmyciu doskonale było widać, gdzie nałożyłam maskę, a gdzie nie, na czole była widoczna czerwona granica... wyglądałam jak po zjaraniu się na słońcu... I takie tez odczucie miała moja skóra, ściągnięta, lekko podrażniona... Dawałam tej glince kilka szans, ale zawsze kończyło się tak samo. A nie mam skóry wrażliwej, ona naprawdę wiele zniesie...

Maska ściągała, oj tak i to bardzo! Czy absorbowała i goiła, nie zauważyłam... Co prawda nie używałam wcześniej czerwonej glinki (jestem wierna głównie zielonej) z innej firmy, ale nie sądzę by miała tak działać. Na pewno sprawdzę to na glince ze ZSK, a tej... nie polecam. Ze względu na dostępność, cenę i podejrzane działanie... Nie pomogła, a jeszcze mogła zaszkodzić...
Szkoda, że nie mam zdjęć efektu! Także, wrażliwce... unikajcie tej maseczki!



Zobacz także inne posty

10 KOMENTARZE