Revlon Colorstay NOWA WERSJA 24hrs, kolor nr 320 True Beige, do cery tłustej i mieszanej..

12:08

Swojego czasu Revlon CS wzbudzał mieszane uczucia, z jednej strony były zagorzałe fanki, w tym ja, a z drugiej strony osoby, które zachwytów nad tym podkładem nie rozumiały. Głównie było to zasługą tego, że podkład ma dwie wersje, do skóry suchej i normalnej oraz tłustej i mieszanej, które niestety różniły się pewnymi aspektami po między sobą, tak, że na plus wychodziła wersja numer dwa. Inni narzekali na zbyt ciężką konsystencję, zapychanie czy ciemnienie na twarzy.
Ja odkąd użyłam tego podkładu po raz pierwszy, zakochałam się w nim, nie widziałam w nim żadnych minusów (⇒ recenzja), co go "zdradziłam" z innym podkładem to żałowałam, aż przyszła nowa wersja, niby ulepszona, ale skąd my znamy taką sytuację, że nie zawsze co nowsze i niby ulepszone to lepsze...

Użyłam pompki z serum do końcówek marki Avon.

Od producenta:

Nieskazitelnie wyglądająca cera aż przez 24 godziny!
Nowa formuła podkładu zawiera SoftFlexTM, opatentowany przez Revlon kompleks zawierający udoskonalone polimery, które ułatwiają aplikację oraz wpływają na zwiększenie poczucia komfortu.
Formuła podkładu oparta jest na ekstraktach roślinnych i proteinach jedwabiu. Nowa formuła sprawia, że podkład utrzymuje się na skórze o wiele dłużej, a także eliminuje uczucie napięcia skóry.

Zalety podkładu Revlon Colorstay z SoftFlex
* Skóra wygląda naturalnie i nieskazitelnie
* Podkład nie ściera się i nie zostawia śladów na ubraniu
* Bardzo trwały, efekt utrzymuje się do 24 godzin
* Beztłuszczowy, o satynowym wykończeniu
* Idealnie się rozprowadza oraz zapewnia całodniowe uczucie komfortu, dzięki zawartości lotnych silikonów
* Składniki rozpraszające światło optycznie wygładzają skórę,
filtry słoneczne SPF 6 chronią skórę przed szkodliwym działaniem słońca
* Zawiera witaminy, które wygładzają powierzchnię oraz chronią cerę  przed szkodliwymi wpływami zewnętrznymi
* Zapewnia średnie pokrycie i naturalny wygląd


Przed użyciem wstrząsnąć
Podkład utrwala się w ciągu 60 sekund, dlatego zalecamy stopniową aplikację


Cena: drogeria Douglas 69 zł (aktualnie promocja 49 zł), sklepy i aukcje internetowe od  25 zł / 30 ml.
Dostępność: jak wyżej.


Moja opinia:

Porównując nową wersję do starej, nowa wypada niestety gorzej... 
Podkład nadal nie posiada pompki, co ułatwia nam sprawę w trakcie makijażu i wypada lepiej pod względem higienicznym, jak widzicie na zdjęciach poratowałam się pompką po zużytym serum do końcówek z Avon, ale pewnie nie jedna pompka będzie pasować.

Podkład jest tak samo zbity i nieco śmierdzi, buteleczka także bez zmian. Co zatem różni nową wersję?
Kolory niby te same, ale ciemnieją znacznie bardziej niż stara wersja, problem ten występował przy wersji dla cery suchej i normalnej, jeśli tam się jeszcze pogłębił w nowej wersji to aż strach się bać...
Mój kolor to 320 True Beige, w buteleczce ładny beż z żółtymi pigmentami, kolor najpierw sprawdzałam na ręce, wydawał się być świetny, ale niestety na twarzy jest już gorzej, bo ciemnieje... i to znacznie.



Krycie, jest zdecydowanie gorsze, dla jednych to plus, a dla innych minus, ja nie ukrywam, że zimą krycie jest mi potrzebne, gdyż mój nos od niskich temperatur przypomina nos Rudolfa Czerwononosego, poza tym nie miałam co ukrywać, aktualnie mam, bo po kuracji Merz Spezial na mojej skórze pojawiły się niedoskonałości, niestety ze znaczną większością nowy Revlon sobie nie radzi i potrzebny jest korektor.
Jednak producent pisze, że podkład zapewnia średnie krycie, więc z zapewnieniami to się pokrywa.

Trwałość, tutaj także zmieniło się na minus, a producent tak zapewnia nas o 24 godzinnej trwałości, gdzie przy starej wersji to było "tylko" 16h. Niestety, kiedy pomalowałam się starym Revlonem nie odbijał się on na kołnierzyku, był jak przyklejony przez cały dzień, nie wymagał poprawki, a teraz niestety, gdy wychodzę rano do szkoły, a wracam po południu muszę makijaż odświeżyć przed kolejnym wyjściem. A ubrania bywają lekko zabrudzone, mimo, że nie stosuję wiele tego podkładu, a szyje muskam tylko tym co pozostanie na pędzlu.

*PRZED*

*PO*


Wcześniej CS nie podkreślał suchych skórek, teraz niestety podkreśla każdą nawet suchą część twarzy, kiedyś zdarzył mi się taki dzień, że miałam wyjątkowo suchą skórę, ale to zasługa mojej walki po kuracji MS, nałożyłam krem nawilżający, a następnie CS, niestety... skóra wyglądała fatalnie, sucha, brzydka i stara... Nawet na bruździe nosowo-policzkowej pojawiło mi się zagłębienie, które wyglądało jak zmarszczka... mówię, Wam można mi było w tamtej chwili dodać +10 do wieku. Na szczęście sytuacja ta się już nie powtórzyła, ale jeśli macie cerę tłustą bądź mieszaną z tendencją do przesuszeń (tak, to się zdarza nawet przy cerze tłustej) to uważajcie.

Wydajność, trudno mi sprawdzić czy coś się zmieniło, gdyż stara wersja wystarczyła mi przy codziennym stosowaniu na pół roku, nową jeszcze mam, ale rzadko używam. Mieszam go z innymi podkładami i w takiej formie jest on znośny. 

To, czym nowa wersja się nie różni oprócz wydajności i opakowania, to wykończenie bardziej matowe niż satynowe,a konsystencja, nadal mnie nie zapycha. Jeśli ktoś nie miał styczności ze starą wersją, nadal może się zakochać w Revlonie CS, ale dla "starej" fanki różnica będzie widoczna i to na minus, przynajmniej dla większości. Nie jest to nadal zły podkład, ale to nie to czym byłam tak zachwycona.



Kiedyś, pytano mnie czego używam, że mam taki trwały makijaż, a moja twarz wygląda tak dobrze, zarażałam miłością do Revlona CS, teraz nikt już o to nie pyta...
Moje wymagania się nie zmieniły, cera także nie. Nie wiem czy trafiłam na jakąś wadliwą partię czy to może mankament akurat tego koloru, bo koleżanka zamawiala podkład (kolor 180 Sand Beige) ze mną u tego samego sprzedawcy i uważa, że nowa wersja jest nawet lepsza. Ja znalazłam opinie, które pokrywają się z moimi, podkład stracił na jakości, a na pewno twarzy nie wygląda po nim tak ładnie jak przy wersji starej. Niestety, nowej wersji muszę wystawić opinię negatywną, nie wiem czy jeszcze odważę się po nią sięgnąć, na pewno nie w najbliższym czasie. Pozostaje mi szukać innego idealnego podkładu dla mnie w podobnej cenie.

A jakie są Wasze odczucia co do nowej wersji?


PS. Kto będzie na warsztatach Nivea w Hamburgu 12-13 listopada? :)

Zobacz także inne posty

29 KOMENTARZE