Zrób Sobie Krem: korund mikrodermabrazja + francuska zielona glinka.

20:24

Dzisiaj recenzja duetu idealnego do cer mieszanych i tłustych. Jeśli lubicie zdzieraki i naturalne, oczyszczające maseczki to zapraszam ;) 

KORUND MIKRODERMABRAZJA


Od producenta: 
Za pomocą korundu usuwamy mechanicznie - ścieramy wierzchnią warstwę skóry, głównie obumarły naskórek. Usunięcie tej warstwy skóry powoduje pobudzenie do szybszego wzrostu i odnowy warstwy naskórka, oraz pobudza do wzrostu komórki warstw głębszych. 
Peeling powinien być stosowany regularnie 1-2 razy w tygodniu. Oprócz dobroczynnych skutków peelingu opisanego powyżej bardzo ważną rolą tych zabiegów jest przygotowanie do dalszych zabiegów. Usunięcie obumarłego naskórka i odblokowanie porów znacznie poprawia wchłanianie aktywnych substancji zawartych w preparatach kosmetycznych i zwiększa skuteczność ich działania.
Przykładowe zastosowanie korundu:
  • z kwasem hialuronowym 1% - do 30 ml porcji kwasu hialuronowego dodać około 5 ml korundu
  • z olejem - do 30 ml porcji wybranego oleju dodać około 5 ml korundu
  • z żelem do mycia ciała - do 30 ml porcji wybranego żelu dodać około 5 ml korundu
Otrzymany produkt należy dokładnie wmasować w skórę twarzy/ciała i następnie spłukać.
Cena: 8,90 zł / 200g
Dostępność: Zrób Sobie Krem sklep online, dystrybutorzy ZSK.


Moja opinia: 

Korund jest miałkim, półprzeźroczystym proszkiem o lekkim białym zabarwieniu. W zależności od tego ile go użyjemy taki będzie ostry. Zazwyczaj używam go ze zwykłym żelem do twarzy, dodając do niego od 2,5 do 5 ml korundu za pomocą łyżeczki miarowej (ale wystarczy zwykła łyżeczka, która ma ok. 5 ml). Masujemy twarz/lub inne partie ciała, delikatnymi okrągłymi ruchami, następnie obficie spłukujemy. Warto stosować go np. z algami czy żelami, które go zabarwią, dlatego, że trudno jest go wypłukać, jeszcze wycierając twarz ręcznikiem wyczuwa się proszek i nie jest to przyjemne uczucie, niestety często lubi też wędrować do zębów... fuj. Jako, że na twarzy już trudno go dostrzec i usunąć, trzeba się naprawdę solidnie przyłożyć do spłukiwania. W zasadzie są to tylko dwa minusy tego produktu. Moim zdaniem świetnie usuwa martwy naskórek, skóra jest gładka i fantastycznie przygotowana do lepszego wchłonięcia pozostałych kosmetyków jak serum, krem czy maska. 
Należy jednak uważać, żeby nie przesadzić z ilością i tarciem, gdyż może to poskutkować podrażnieniem skóry, a nie o to chodzi. Korund ma wszechstronne działanie, można go łączyć z algami, żelami, olejami, stosować do twarzy, ciała, stóp, dłoni... a do tego jest baaaardzo wydajny i kosztuje dosłownie grosze. Na twarz stosuję korund w zależności od potrzeb i stanu skóry, jeśli mam jakiś ropny stan zapalny, podrażnienie czy rankę nie stosuję go, jeśli wszystko jest ok, jest to 1-2 razy w tygodniu, co do dłoni i stóp, wystarczy odrobina raz w tygodniu przy okazji pedicure czy manicure, później dobrze jest nałożyć maskę lub tłusty krem pod bawełniane rękawice czy skarpetki. Jeśli chodzi o ciało wystarczy raz na 2 tygodnie.

 
 FRANCUSKA ZIELONA GLINKA 

 

 Skład mineralny: około 20 różnych soli mineralnych: krzem, magnez, wapń, potas, fosfor, sód i inne oraz cały szereg mikroelementów i pierwiastków śladowych: selen, molibden, cynk krzem, mangan, miedź, selen i tlenki żelaza. Właściwości i zastosowanie: 
Glinka zielona znajduje zastosowanie przede wszystkim w pielęgnacji cery tłustej i trądzikowej. Posiada silne własności odtłuszczające, matujące, oczyszczające i lekko złuszczające skórę. Działa przeciwzapalne, przyśpiesza gojenie skóry, mineralizuje ją i oczyszcza z toksyn.

Glinkę zieloną można używać także jako surowiec do produkcji kremów, mleczek i toników. W kosmetykach powoduje efekt matowienia, absorbuje nadmierną produkcję łoju oraz wzbogaca krem w mikroelementy i sole mineralne. 
Cena: 6,20 zł / 50g, 12,27 zł / 125g, 23,57zł / 250g
Dostępność: Zrób Sobie Krem sklep online, dystrybutorzy ZSK.



Moja opinia:

Jest to miałki zielony pył, również bardzo wydajny ;) Bardzo lubię naturalne maseczki, te z glinek czy alg. Proste, tanie i wydajne, a przy tym bardzo skuteczne. Nadają się do twarzy, ciała i włosów. Możemy je także dodawać do toników, a nawet kremów, jeśli lubimy się bawić w kosmetyki samoróbki. 
Zielona glinka jest moją ulubioną maseczką, mieszam ją zazwyczaj z płynem micelarnym, ale często dodaję kilka kropelek aloesu, olejku z drzewa herbacianego czy jakiegoś oleju. 
(PAMIĘTAJCIE! GLINKA MOŻE WCHODZIĆ W REAKCJE CHEMICZNE Z METALOWYMI PRZEDMIOTAMI! JA UŻYŁAM SZKLANĄ MISECZKĘ I PLASTIKOWĄ ŁYŻECZKĘ)
Glinka musi mieć konsystencje gęstej śmietany, są to mniej więcej proporcje 2:1, czyli 2 łyżeczki glinki i jedna wody. Nakładam ją pędzelkiem na wcześniej oczyszczoną skórę, pozostawiam na 15-20 min ciągle ją zwilżając, sucha glinka nie będzie aktywna. Do zwilżania używam atomizera po płynie do twarzy napełnionego zwykłą wodą.Po upływie czasu obficie ją spłukuję pomagając sobie gąbeczką do demakijażu twarzy, do kupienia w każdej drogerii, a nawet w markecie za kilka złotych. Następnie tonizuję skórę, nakładam serum i/lub krem.  
Maseczka świetnie działa jak dla mnie. Nie podrażnia, wysusza drobne wypryski, zmniejsza widoczność porów, minimalizuje wydzielenie sebum. Już po pierwszym razie czuć, że skóra jest oczyszczona, a po kilku systematycznych użyciach widać różnicę. Warto taką maseczkę stosować systematycznie 2 razy w tygodniu, daje świetne efekty i wspomaga skórę skłonną do wyprysków czy trądzikową. Nie zauważyłam po niej ani wysypu, ani łuszczenia.
Glinka ta będzie też świetną maską na przetłuszczającą się skórę głowy, działa też przeciwłupieżowo i wzmacnia włosy. W duecie z korundem jest póki co moim number one ;)


Znacie? Lubicie? Jakie są Wasze ulubione kosmetyki tego typu?
   

PS. Bardzo Qas zapraszam na moją Szafę ;) Przez kolejne kilka dni wrzucam ubrania od 10 zł, kosmetyki za grosze, w przypadku kosmetyków możliwa jest wymianka, a za przesyłkę płacicie tylko raz! Zapraszam :)

Zobacz także inne posty

13 KOMENTARZE