Epona Cosmetics - balsam do skóry wrażliwej i problemowej na bazie mleka klaczy.

13:59

Kiedy wspomniałam na blogu o kosmetykach Epona, pojawiło się dość duże zainteresowanie, byłyście ciekawe jak sprawują się te kosmetyki na bazie mleka klaczy :) To chyba było takim punktem głównym tego zaciekawienia. Dlatego dzisiaj po części rozwieję tą tajemnicę, bo nadeszła pora na recenzję balsamu, a mam jeszcze z zanadrzu recenzję kremu ;) Zapraszam do recenzji.


Niedługo po tym jak firma Epona weszła na rynek, dostałam maila z propozycją współpracy. Z chęcią wspieram polskich producentów kosmetyków, a tym bardziej tych, którzy oferują taką jakość produktów. W pierwszej kolejności zabrałam się za balsam do ciała.

O produkcie:
Przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji. Zawartość wielu substancji aktywnych: oleju ze słodkich migdałów, oleju z awokado, skwalanu roślinnego, trójglicerydu kwasu kaprylowego i kaprynowego oraz naturalnej witaminy E w połączeniu z mlekiem klaczy zwalcza stany zapalne i nadwrażliwość. Skóra wygląda zdrowo i jest aksamitna w dotyku, ponieważ balsam działa kojąco i łagodząco, jednocześnie wygładza i nawilża.

Cena: ok. 54 zł/ 150 ml
Dostępność: klik!

Skład: 

  1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.
  2. Equae Lac- mleko klaczy, bogate w enzymy, mikro i makroelementy, nienasycone kwasy tłuszczowe, laktozę, witaminy A, B, D, C i E. Posiada właściwości antybakteryjne, opóźnia proces starzenia się skóry, stymuluje rozwój komórek.
  3. Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond Oil) - olej ze słodkich migdałów, wygładza skórę, głęboko nawilża, nadaje się do każdego rodzaju skóry, zawiera kwas linolowy, oleinowy, witaminy A, D, E, B1, B2, B6.
  4. Glycerin - gliceryna, nawilża, zatrzymuje wilgoć.
  5. Caprylic/Capric Triglyceride - kwas kaprylowy, używany jest do leczenia chorób skóry, właściwości antybakteryjne.
  6. Cetearyl Alcohol - alkohol cetylowy, emolient, wygładza.
  7. Persea Gratissima (Avocado)Oil - olej z awokado, wnika głęboko w skórę dokładnie ją pielęgnując, polecany jest zwlaszcza do skóry dojrzałej, suchej i wrażliwej.
  8. Sorbitan Stearate (and) Sucrose Cocoate - emulgator.
  9. Squalene - skwalan, antyoksydant, nawilża, wzmacnia naturalną barierę lipidową skóry. Idealny dla skóry wrażliwej.
  10. Xanthan Gum - zagęstnik.
  11. Sodium Benzoate - konserwant.
  12. Potassium Sorbate - konserwant.
  13. Lactic Acid - kwas mlekowy, tutaj: jako konserwant.
  14. Tocopherol (mixed) - tokoferol, witamina E. Najsilniejszy antyoksydant, witamina młodości.
  15. Beta-Sitosterol - stabilizator pochodzenia roślinnego. Posiada właściwości przeciwzapalne i przeciwutleniające, reguluje poziom nawilżenia skóry.


 Moja opinia:


Balsam jest zamknięty w opakowaniu typu airless, jest ono higieniczne, a do tego nie pozwala zmarnować się produktowi w środku. To opakowanie z pompką i tłokiem w środku. Jest to wielkim plusem. Do tego ujście pompki jest zabezpieczone takim małym dzióbkiem.



Jeśli chodzi o skład to mówi on sam za siebie, to co obiecuje producent jest, i to nie w niewielkich ilościach, a mleko klaczy gra oczywiście pierwsze skrzypce. Ile razy natknęłyście się na opisy kosmetyku, gdzie pewien składnik był wytłuszczonym drukiem, a było go nie wiele? Albo wcale? Raz natknęłam się na maskę w sklepie z olejkiem arganowym, którego wcale tam nie było ;) [mini przewodnik po składach kosmetycznych]



Konsystencja jest lekka, mam wrażenie, że bardziej jakby wilgotna niż lepka, bardzo szybko się wchłania, pachnie bardzo delikatnie, mlecznie. Nie pozostawia ani tłustego, ani lepkiego filmu na ciele. Zauważalnie nawilża i koi, kiedy się nieco opaliłam w solarium (bywam raz na ruski rok, przyznaję się bez bicia;), świetnie wyciszyła i ukoiła skórę, kiedy dostałam jakiegoś uczulenia skórnego, prawdopodobnie po orzeszkach, świetnie ukoiła świąd i pomogła zniwelować uczulenie. Dlatego z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że będzie to balsam idealny dla skór problemowych, skłonnych do podrażnień i reakcji alergicznych.


Balsam ten oprócz ochów i achów ma dwie wady, choć dla niektórych ta jedna nie musi być wcale wadą. Otóż, po pierwsze cena, 54 zł za 150 ml może być dla niektórych zbyt wysoką ceną za balsam i to w tej pojemności, choć jeśli komuś zależy na jakości i używa naturalnych produktów, to wie, że są kosmetyki tego typu czasem z gorszym składem za wyższą cenę.
Wadą dla mnie była wydajność, moja skóra mimo, że nie jest jakoś specjalnie sucha, spijała balsam, z którym niestety za szybko przyszło mi się pożegnać.

Znacie produkty Epona Cosmetics? Jeśli nie, a zaciekawiła Was moja recenzja to niedługo pojawi się kolejna z kremem w roli głównej, a tymczasem zapraszam na oficjalną stronę - klik ;)


*produkt otrzymałam od firmy do testów, jednak nie wpłynęło to na moją opinię!




Zobacz także inne posty

7 KOMENTARZE