Revitacell Stem Cells Eyelashes Therapy - kuracja regeneracyjna do rzęs i brwi.

18:43

Witajcie!
Uf... zaczyna się. Sesja... mam nadzieję na terminy zerowe, dlatego już zakasam rękawy choć oficjalnie sesje mam od 28 stycznia. Jednak dzisiaj obiecałam recenzję, to i jestem ;) Myślę, że jest to długo oczekiwana recenzja dotycząca kuzyna Revitacell, osławionej już i dość drogiej odżywki do rzęs Revitalash.


O produkcie:

Revitacell Stem Cells Eyelashes Therapy - intensywna kuracja regeneracyjna do rzęs i brwi na bazie opatentowanych komórek macierzystych. Została opracowana przez polskich naukowców w nowoczesnych laboratoriach biotechnologicznych. Zawiera innowacyjny składnik NHAC Biocervin MIC-1, który odżywia i wzmacnia rzęsy oraz brwi, zapobiega wypadaniu oraz pobudza wzrost nowych rzęs i brwi. 
Składniki aktywne: NHAC Biocervin MIC-1, witamina B3. 
Efekty kuracji: mocne, gęste rzęsy oraz zdrowe brwi, odporne na niekorzystne działanie czynników zewnętrznych.


Skład: Aqua, NHAC Biocervin MIC-1, D-Panthenol (wit. B5, łagodzi nawilża), Glycerin (gliceryna, nawilża), Hydroxymethylcellulose (zagęstnik), Maltooligosyl Glucoside (detergent pochodzenia naturalnego), Hydrogenated Starch Hydrolysate (syrop kukurydziany, nawilża,zmiękcza), Sodium PCA (nawilża), Niacinamide (wit. B3,regeneruje, nawilża), Phenoxyethanol (półsyntetyczny konserwant), Ethylhexylglycerin (konserwant pochodzenia nturalnego).



Cena: 140 zł / 8 ml
Dostępność: klik


Moja opinia:

Kurację rozpoczęłam 15 października. Aktualnie produkt już sięga dna, ale jeszcze co nieco da się wygrzebać z tym, że od kilku dni kurację stosuję raz dziennie. Wcześniej stosowałam produkt zgodnie z zaleceniami producenta, 2 razy dziennie, rano i wieczorem na oczyszczone rzęsy i brwi zaczynając od nasady. Bardzo pilnowałam, aby o tym rytuale nie zapomnieć.



Przede wszystkim produkt jest bardzo wydajny, nie podrażnił moich oczu, a są one wrażliwe, zwłaszcza, że noszę soczewki kontaktowe. Jedyne co, to miałam wrażenie wstając rano, że oczy mam nieco sklejone, coś jakby tzw. "śpiochy", ale znacznie delikatniej. Revitacell nie nadaje się jako baza przed tuszem do rzęs, mimo, że producent obiecuje inaczej. Moim zdaniem rzęsy są wtedy zbyt mokre i tusz strasznie je skleja, rano stosowałam odzywkę przed śniadaniem, a po zjedzeniu kiedy byłam pewna, że wyschły nakładałam tusz, dla notorycznie spóźnionych czy wiecznie śpieszących się rano z powodu braku czasu, może to być mały problem.



Aplikacja jest banalna, za pomocą tradycyjnej i wąskiej szczoteczki typu maskara, odżywka jest przeźroczysta i wodnista, czasem miałam wrażenie, że nic nie nałożyłam, także nie musimy się martwić, że nam spłynie do oka. Produkt może być używany przez 6 miesięcy od otwarcia.

A teraz myślę, że najważniejsza część, efekty...
Na moje rzęsy nie mam co narzekać, są gęste i długie, raz na jakiś czas stosuję hennę, gdyż końcówki mają tendencję do płowienia. Czasem mi się zdarza, że wypadają nadmiernie, są osłabione i potrzebują zastrzyku odżywienia. Na szczęście nie zdarza się to za często, ale jednak, makijaż, demakijaż, czynniki zewnętrzne, moje spanie na brzuchu. Przed zastosowaniem Revitacell akurat borykałam się z tym problemem, gdzie nigdzie widziałam nie tyle co ubytki, ale rzęsy były gdzie nie gdzie krótsze, nie wiem czy dopiero odrastały czy się połamały... Sklejały się nawet bez tuszu, wyglądały jak mokre, co zobaczycie na zdjęciu, wypadały. 

Revitacell na ich kondycję pomógł prawie, że natychmiast, pierwsze co zauważyłam już po tygodniu, to, że przestały mi wypadać, sporadycznie znajdywałam na waciku jedną rzęsę, a nie codziennie po kilka.
Później zauważyłam, że wyglądają lepiej, dzięki odżywieniu. Lepiej się je maluje maskarą, są rozdzielone, nawilżone, mocne.
Następny krok, którego wyczekiwałam to pobudzenie wzrostu rzęs, a także brwi, gdyż moje włoski na brwiach są długie i grube, ale rzadkie, henna lub poprawka cieniem musi być inaczej jest mi łyso ;)
Czekałam, czekałam... i się nie doczekałam. Może minimalnie się zagęściły i wydłużyły, ale nie był to efekt, który można by było zobaczyć, nawet na zdjęciach, więc może to takie moje placebo? :) 
W każdym bądź razie, odżywienie moich rzęs zaliczam na szóstkę, ale porostu brwi czy rzęs niestety nie zauważyłam, choć widziałam, że niektórym dziewczynom kuracja wypełniła ubytki w dość rzadkich rzęsach. 
Zważywszy na cenę, to nie skuszę się więcej, bo odżywić rzęsy mogę w tańszy sposób.

 Po lewej przed, po prawej po.

 Próbowałyście tego typu kuracji?


*Produkt otrzymałam od firmy w ramach współpracy, jednak nie wpłynęło to na moją opinię!

Zobacz także inne posty

9 KOMENTARZE