Pharmatheiss Granatapfel krem do rąk.

17:07

Witajcie, 
Dzisiaj w końcu się zabiorę za nadrabianie zaległości postowe na blogu ;) W pierwszej kolejności "wrzucam na ruszt" krem do rąk z serii Granatapfel, który myślałam, że już zrecenzowałam :)



Dość dawno otrzymałam w ramach akcji blogerskiej kolejne śliczne pudełeczko od agencji Lorenc&Zawada, wszystkie produkty sięgają dna, a jako pierwszy skończył się krem do rąk, tego typu produkty u mnie zużywają się jak... woda ;) Wspominałam o nim w ostatnim denku na kanale YouTube.


Przejdźmy do meritum ;)

Od producenta:
Krem do szorstkich, zniszczonych i wymagających pielęgnacji dłoni.
Nie zawiera parabenów, oleju silikonowego i parafinowego.

 Drogocenna kombinacja olejku z pestek granatu, olejku z awokado oraz oliwy z oliwek tłoczonej na zimno chroni skórę przed przedwczesnym starzeniem i czyni ją jedwabistą i delikatną.

Cena: ok. 35 zł / 75 ml
Dostępność:  apteki 

Skład:


Aqua, Polyglyceryl-3 Distearate, Diethylhexyl Carbonate, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Persea Gratissima Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Propylene Glycol, Cera Alba, Tocopheryl Acetate, Sodium Cetearyl Sulfate, Prfum, Punica Granatum Seed Oil, Punica Granatum Fruit Extract, Phytosteryl/Octyldodecyl/Lauroyl Glutamate, Allantoin, Tocopherol, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Limonene, Linalool, Geraniol, Citronellol, Citral, Butylphenyl Methylpropional.  


Moja opinia: 


W składzie znajdziemy m.in. glicerynę, olejek z awokado, olejek z oliwek, wosk pszczeli, olejek z pestek granatu, ekstrakt z pestek granatu.




Krem jest zamknięty w metalowej tubce, trzeba uważać, żeby nie popękała, tego typu opakowanie nie będzie większości pasować, choć, jeśli będziemy tą tubkę opróżniać delikatnie, mamy pewność, że zużyjemy cały produkt do końca, bez przykrych niespodzianek. To co mi nie pasowało to zakrętka, była niezbyt poręczna.

Krem pachnie intensywnie i słodko, nie przypomina zapachu granatu i wiele osób narzeka na ten zapach, mi się podobał i długo utrzymywał się na dłoniach. Konsystencja szybko się wchłaniała nie pozostawiając ani tłustej ani lepkiej warstwy, dłonie za to były miękkie i taki efekt utrzymywał się dość długo.




Krem był wydajny, aczkolwiek tego typu produkty schodzą u mnie szybko zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Krem używało mi się bardzo przyjemnie, jednak czy dałabym za niego aż 35 zł? Nie, nie jest tego wart, gdyż efekty nie powaliły mnie na kolana. Ot, zwykły dobry krem, można znaleźć podobne w działaniu za o wiele, wiele mniej... 

A jakie są Wasze ulubione kremy do rąk?

* Produkt otrzymałam od firmy, jednak nie wpłynęło to na moją opinię!

Zobacz także inne posty

14 KOMENTARZE