Tasiemki do podklejania powiek.

14:54

Korzystając z długiego majowego weekendu, dopinam pracę licencjacką i "płodzę" recenzje na bloga, ponieważ po majówce czeka mnie ciężki okres, a nie chcę zaniedbać bloga i kanału na YT, chcę mieć co wrzucać ;)

Dzisiaj mam dla Was ostatnią nowinkę, a dokładnie azjatyckie tasiemki do podklejania powiek. Ja, jak zresztą większość ludzi mam nieco opadającą "poduszeczkę", nie jest to komfortowe, ale zawsze mogło być gorzej.


Od producenta: 

Tasiemki do powiek. Nie tylko dla Azjatów. Łatwe w użyciu i wygodne. Dzięki nim podkleisz opadające powieki. Załamanie będzie wyraźniejsze lub przesunięte, co optycznie powiększa oczy.
Jedna sztuka to arkusz zawierający 24 pary.

Cena: 3 zł za arkusz 24 par
Dostępność: Asian Store 

Moja opinia: 


Kupiłam sobie 3 arkusze i jeden dla mamy (na której powiekach jeszcze nie testowałam tasiemek), dlatego, że w sklepie, aby zrealizować zamówienie musicie zrobić zakupy za minimum 10 zł...

Mój jeden arkusz już zmierza ku końcowi, niestety niby podklejenie jest banalnie łatwe, to jest tak tylko w teorii. Trzeba wyczuć miejsce, samą tasiemkę i dobrze ją dokleić, nie zawsze się to udaje i wymaga kilku prób, także tasiemki znikają w tempie ekspresowym. 



Tasiemki trochę mnie zawiodły, widziałam kilka postów na blogach i pokładałam w nich spore nadzieje na fajny efekt, zwłaszcza na jakieś okazje. Minusem jak dla mnie jest to, że dużo tasiemek się marnuje, często jest to powód nie tylko nie wprawionej ręki, co samej tasiemki, bo klej zbiera cień i jest ona widoczna lub jeden z rogów źle się dokleił, a taka tasiemka nadaje się do kosza i trzeba nakleić nową.

Najlepiej wyglądają nałożone na cielisty lub beżowy cień, średnio sprawdzają się na ciemniejszych kolorach i pod cień, gdyż nie do końca chcą się przykryć, dlatego naklejacie je tylko na cień, nigdy pod. Jeśli dobrze je nakleicie nie powinnyście ich wyczuwać na powiece, natomiast moim zdaniem są widocznie, wyglądają jakby cień lekko zrolował się w załamaniu, co możecie zauważyć na zdjęciach poniżej. Nie wiem, może to zależy od budowy oka?


U mnie minimalnie podniosło się załamanie przez co wygospodarowałam nieco więcej przestrzeni powieki ruchomej oka na samym środku, ale to na czym mi najbardziej zależało, czyli zewnętrzny kącik wcale się jakoś bardzo nie podniósł, a inne ułożenie tasiemki na moim oku się nie sprawdza. Swoją drogą efekt podoba mi się, szkoda, że moje oko nie jest tak zbudowane, od razu lepiej wygląda, a niby taka mała zmiana, szkoda tylko, że tasiemki nie są mniej widoczne, bo wtedy miałabym mniej powodów do marudzenia ;)

Niby tasiemki trzymają mocno, ale na imprezę bym się w nich nie wybrała, nie czułabym się komfortowo, bałabym się, że róg się odklei , że tasiemka będzie za bardzo widoczna lub się przesunie. Raz po kilku godzinach zdarzyło się, że róg odstawał, wyglądało to nieestetycznie.



Mimo, że na zdjęciach wygląda to całkiem do rzeczy, to chcę być z Wami szczera i wg mnie na żywo efekt nie prezentuje się już tak różowo, spodziewałam się czegoś więcej, a to trochę taki pic na wodę, bo tasiemki jednak widać. Cóż, może u Azjatów się to sprawdza , lepsza tasiemka niż klej, którym często podklejają powieki ;)

A Wy co sądzicie?




Zobacz także inne posty

32 KOMENTARZE