Xlash - odżywka stymulująca wzrost rzęs.

21:26

Minęły 3 miesiące odkąd zaczęłam stosować odżywkę do rzęs Xlash, którą otrzymałam od firmy Naturmedicin. Zanim ją otrzymałam do testów, zachwycałam się efektami m.in. na rzęsach Katosu, na swoje co prawda nie narzekam, ale czemu nie miałoby być lepiej? Ciekawe efektów? Zapraszam dalej.



Od producenta: 

"Xlash to odżywka do rzęs stworzona przez lekarzy i kosmetyczki w celu poprawy wyglądu rzęs.
Unikalna formuła Xlash oparta jest na naturalnych składnikach roślinnych wykorzystywanych w sprawdzonych recepturach Dalekiego Wschodu."


Cena: 199 zł / 3 ml
Dostępność: klik 

Odżywka bazuje na wyciągach roślinnych i ma za zadanie, odżywić nasze rzęsy, a także stymulować ich wzrost, czyli mają być gęste, długie aż do nieba i po prostu piękne

Produkt należy stosować codziennie wieczorem po dokładnym demakijażu, nakładając niewielką ilość wzdłuż linii rzęs. Aplikację ułatwia nam precyzyjny pędzelek, który sobie zostawię do eyelinera ;) 




Odżywka jest bezzapachowa, nie uczuliła mnie, ani nie podrażniła moich oczu. Nie zauważyłam też żadnych efektów ubocznych typu worki pod oczami czy zasinienia. Odżywka nie zawiera
bimatoprostu jest w 100% naturalna.

Systematycznie stosowałam odżywkę przez ostatnie 3 miesiące. Co jakiś czas mam wzmożone wypadanie rzęs, więc od razu zauważyłam poprawę, przestałam znajdować rzęsy na policzku czy płatku podczas demakijażu. Pierwsze efekty we wzroście zauważyłam po miesiącu, były widoczne zwłaszcza na lewym oku, gdzie moje rzęsy są okrojone w stosunku do oka prawego. 

Moje "firanki" są długie i gęste, jednak rosną na prosto, muszę się często ratować zalotką. Jednakże już po 2 miesiącach mogłam to narzędzie tortur odstawić, moje rzęsy stały się gęstsze, co było widać, zwłaszcza jeśli chodzi o zewnętrzny kącik oka, a także stały się one dłuższe przez co zaczęły się same podkręcać. Taki stan utrzymuje się do dziś. Z tego co wyczytałam, po zakończeniu kuracji nie mamy nagle "wysypu" rzęs i powrotu do stanu przed. 

Odżywka jest bardzo wydajna, 3 ml wystarczą spokojnie na 4-5 miesięcy regularnego stosowania. Aktualnie rozpoczynam 4 miesiąc kuracji i jestem pewna, że do końca czerwca się nie skończy, a może i zostanie ze mną na jeszcze dłużej. 

Teraz przejdziemy do najważniejszego - efektów. Trudno mi było zrobić to samo ujęcie i oddać wystarczająco efekt, jaki obserwuję codziennie w lustrze. 
Po lewej macie mnie w zimowym świetle przed kuracją, natomiast po prawej w cieplejszych barwach - obecnie ;) 







Mam  nadzieję, że choć trochę udało mi się uchwycić różnice, bo nie jestem zadowolona ze zdjęć ;) 

Jakie są Wasze patenty na piękne rzęsy? A może ratujecie się tego typu specyfikami?

Zobacz także inne posty

51 KOMENTARZE