Zasady letniego makijażu

13:32

Zostałam natchniona do tego postu przez optymistyczną prognozę pogody. Pierwsze upału już mamy za sobą, jak wtedy radzić sobie z makijażem, który lubi spływać, ważyć się, rozmazywać, a nie każda z nas może sobie pozwolić na luksus 100% naturalności? Oto kilka moich rad, które sama stosuję :)

Google.pl


1. Przygotowanie skóry

Przed nałożeniem makijażu warto dokładnie, ale zarazem delikatnie oczyścić ją z sebum, np. za pomocą pianek do demakijażu czy płynów micelarnych. Płyn micelarny przy okazji tonizuje skórę, jeśli jednak użyjemy innego produktu do umycia twarzy warto sięgnąć dodatkowo po tonik, aby przywrócić skórze prawidłowe pH.
Następnie krem, warto użyć tych nawilżających o lekkiej formule, np. seria lekkich kremów z Sylveco, czy kremy apteczne np. Pharmaceris lub te o konsystencji żelowej.
Kolejnym krokiem jest filtr UV, jak używać filtrów i jak sprawdzić czy są one fotostabilne i faktycznie nas chronią pisałam tutaj. Oczywiście filtry są ważne, ale nie wpadajmy w paranoje, jeśli przez cały dzień przebywamy w pomieszczeniu lub przejście do sklepu po bułki zajmuje nam kilka minut nie obciążajmy dodatkowo skórę filtrami UV, najlepiej szukać kremów z fotostabilnymi filtrami, nawet gdyby miałoby to być SPF15, niestety kremy z drogeryjnych półek nie zawierają tak pewnej ochrony, pytajcie w aptekach ;) Warto wybrać lekką i niebielącą konsystencję, filtr, który aktualnie stosuję to L'Oreal UV Perfect, dostępny tylko online. Niektóre filtry są też często kremami tonującymi.
Jeśli nasz krem nie zawiera filtrów, najpierw nakładamy filtr, a później krem, ewentualnie jeśli ich konsystencja pozwoli mieszamy je.
Oczy, na dzień najlepiej stosować te o żelowej lekkiej konsystencji np. firmy Floslek.

2. Podkład

Dobrym rozwiązaniem jest stosowanie BB kremów, ale tych prawdziwych - azjatyckich. Są one lekkie i zawierają wysokie filtry, dzięki temu nie musimy w czasie pielęgnacji nadmiernie obciążać naszej skóry dodatkową porcją kremu z filtrem. Kilka kremów BB recenzowałam tutaj. Z tych bardziej kryjących mogę Wam polecić Lioele Triple Solution lub Skin79 Orange Super Plus, który bardzo zachwalała Arletaa91.
Natomiast drogeryjne BB kremy to nic innego jak zwykłe kremy tonujące - jeśli Wam odpowiadają to ok, choć moim zdaniem mają kiepskie składy i właściwości.
Innym rozwiązaniem są lekkie podkłady nawilżające, dobrze jakby miały dodatkowo SPF. Ze swojej strony mogę polecić 2 podkłady - Rimmel Wake Me Up i Bourjois Healthy Mix.
Oczywiście można stosować produkty mineralne, ale tylko jeśli macie sprawdzone kremy z którymi współpracują, ponieważ mogą się ważyć.

3. Korektor

To czego nie zakrył nam podkład, pokrywamy korektorem, natomiast pod oczy stosujemy lekkie i rozświetlające korektory pod oczy, ale jeśli borykamy się z mocnymi zasinieniami możemy zastosować coś bardziej kryjącego, ale warto pamiętać o odpowiednim zagruntowaniu korektora za pomocą pudru.

4. Puder 

Warto stosować te transparentne, sypkie, mogą być mineralne. Nie wielką ilością gruntujemy tylko podkład, aby był on trwalszy, np. w strefie T. Aktualnie używam pudru matującego Jadwiga Saipan lub mineralnego pudru o satynowym wykończeniu BareFaced Beauty.

5. Baza i mgiełki utrwalające makijaż

Bazy pod makijaż zazwyczaj są na bazie silikonów, więc nie polecam ich na co dzień, a na jakieś większe wyjścia. Natomiast mgiełki utrwalające makijaż możemy stosować w zależności od składu - na co dzień lub od święta. Aktualnie używam mgiełki marki E.L.F., ale taką mgiełkę z powodzeniem możecie zastąpić hydrolatem lub wodą termalną - przy okazji w ciągu dnia pomogą odświeżyć makijaż.

6. Oczy 

Ja zwolenniczką wodoodpornych kosmetyków nie jestem, ale niektórym faktycznie mogą się okazać bardzo pomocne. Przed makijażem oczu warto stonizować powiekę - jeśli na toniku nie widnieje informacja, żeby unikać okolice oczu, można też użyć płynu micelarnego. Powiekę także przypudrowujemy i warto nałożyć bazę pod cienie np. Hean Stay On czy E.L.F. Eyelid Primer. W tym czasie dobrze sprawdzają się cienie w kremie, natomiast jako eyelinery te żelowe.

7. Róż i  rozświetlacz 

Rozświetlacz doda naszej cerze blasku i świeżości, najlepiej wybrać płynny lub kremowy i z nim nie szaleć w bardzo gorące dni, wystarczy, że muśniecie lekko kości policzkowe i np. łuk kupidyna (rowek nad górną wargą). Aktualnie polecam tani rozświetlacz Technic High Lights.
Róż dodaje nam świeżości i ożywia naszą cerę, do tego jest bardzo dziewczęcy. Jeśli róże sypkie lub w kamieniu są dla nas za ciężkie świetnie się sprawdzą te w kremie czy w musie np. Bell.

8. Usta 

Warto stosować balsamy ochronne i pomadki lub szminki nawilżające np. Wibo Eliksir (pisałam o nich tu i tu), oprócz nawilżenia zapewnią nam ładny połysk i kolor, jeśli nie potrafimy obejść się bez błyszczyka warto używać takich, które nie są ciężkie (mogą się brzydko ważyć na ustach) i takie, które się nie lepią.

Pamiętajcie również, aby latem stawiać na minimalizm. Stosujemy produkty lekkie, cieszymy się żywymi kolorami, a jeśli szykujecie się na wieczorne szaleństwo lub jakąś okazję pamiętajcie o bazie i mgiełce utrwalającej makijaż. W torebce warto też mieć bibułki matujące (kupujcie te tanie, nie warto przepłacać, jeśli nie macie bibułek można użyć chusteczki), które używamy, gdy nasza skóra zaczyna się nadmiernie świecić, zawsze najpierw usuwamy sebum, a dopiero później nanosimy poprawki pudrem.

Z mojej strony to wszystko, podzielcie się swoimi trikami na lato dzięki którym jesteście spokojne o swój makijaż ;)






Zobacz także inne posty

11 KOMENTARZE