FM Make Up - spiekany róż do policzków Delicious Papaya

17:05

Jako, że prawdopodobnie za kilka dni wyjeżdżam, staram się spiąć i zostawić przed wyjazdem jakąś aktywność na blogu :) Dzisiaj przychodzę do Was z moim ostatnim ulubieńcem do policzków, różem od FM Group.


Od producenta: 
  • wysoka zawartość rozświetlających drobinek gwarantuje perłowy połysk i piękny kolor
  • bogaty w odżywczy olej jojoba
  • zawiera olej makadamia, który uelastycznia i wygładza skórę oraz intensywnie nawilżający olej z nasion Limnanthes alba
  • witamina E chroni skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych
  • innowacyjna technologia wypiekania gwarantuje zachowanie naturalnych właściwości składników aktywnych
  • łatwy w aplikacji, do stosowania zarówno na sucho, jak i na mokro
  • doskonały także jako cień do powiek
Cena: 24,90 zł / 1,4 g
Dostępność: poprzez dystrybutora FM


Róż jest w pięknym ciepłym brzoskwiniowo-koralowym kolorze. Niestety nie będzie pasował osobom o chłodnym typie urody, dlatego FM przygotowało jeszcze 2 warianty kolorystyczne, chłodny róż o nazwie Blooming Rose i dla osób o ciemniejszej karnacji, coś wpadającego w brąz Golden Toffee. Kliknij tutaj, aby zobaczyć swatche.


Róż z powodzeniem może zastępować rozświetlacz, ponieważ jest typem kosmetyku, który ożywia i rozświetla naszą skórę. Nie zawiera drobinek (jak to stwierdził producent), pyłku czy brokatu, które migrują nam po twarzy, ale jest to efekt pięknej odbijającej światło tafli, wręcz idealny na wiosnę-lato.
W ciągu dnia, nie znika całkiem z twarzy, ale po kilku godzinach niezbędna jest poprawka, gdyż stopniowo blednie.


Jest świetnie napigmentowany, ale efekt możemy stopniować i nawet nie wprawione dłonie nie zrobią sobie nim krzywdy i efektu matrioszki. Lekko pyli, ale to normalne, na szczęście nie jest aż tak suchy, by pyłek unosił się po całej toaletce pod pędzlem.
Producent zapewnia nas, że można go stosować na sucho jak i na mokro. Na mokro nie próbowałam, obawiałam się za bardzo podbitej barwy, czasami zdarza mi się nakładać wilgotną gąbeczką BB podkład sypki mineralny czy puder, ale w przypadku różu ta metoda mnie nie kusi.

+ pędzel Hakuro h21

Produkt może być stosowany jako cień, choć jeszcze nie próbowałam (bo średnio się czuję w tego typu odcieniach) myślę, że zapewniłby niezły letni efekt, takie rozświetlone oko w oprawie koralu... moim zdaniem pięknie by się komponowało z niebieską i brązową tęczówką :)

W składzie na pierwszym miejscu znajdziemy mikę, później parafinę (niestety), następnie krzemian magnezowo-aluminiowy (jako zagęstnik), olejek makadamia, konserwanty (niestety parabeny) i barwniki. A olej z nasion Limnanthes alba, czyli rośliny o cudacznej nazwie Meadowfoam, olejku jojoba oraz witaminy E, nie zauważyłam... Nie ładnie nabijać nieświadomych składu klientów w butelkę! No chyba, że ja posiadam jakąś straszą wersję różu,a teraz coś się zmieniło. Róż mnie nie zapchał, nie podrażnił, ani nie uczulił.


Opakowanie jest nieco tandetne, ale nie wygląd jest najważniejszy. W swojej roli sprawdza się dobrze, łatwo się zamyka i otwiera, wydając z siebie charakterystyczne kliknięcie. Nie pęka.

Moim zdaniem to bardzo fajny produkt i mimo, że producent troszeczkę chce nasz oszukać jeśli chodzi o skład to warto go spróbować, polujcie na promocje ;) Chociaż przy wydajności tego typu produktów to cena nie jest taka straszna. Z dostępnością może być problem, jeśli nie macie obok siebie dystrybutora, spróbujcie na Allegro.





Zobacz także inne posty

17 KOMENTARZE