Rozświetlacz Technic High Lights

14:25

Jakoś ostatnio nie mam mocy do pisania na blogu, obiecuję poprawę, a także lepszą jakość zdjęć :) Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją ostatniego ulubieńca - rozświetlacza do twarzy marki Technic.

Od producenta:
Płynny rozświetlacz do twarzy, ust i policzków w kolorze bardzo jasnego, perłowego różu. Zaopatrzony w pędzelek, bardzo dobrze się rozprowadza i jest niesamowicie wydajny. Nie posiada brokatowych drobinek.
Można go stosować na kilka sposobów:
- zmieszać z kremem lub podkładem,
- zaaplikować na krem lub podkład akcentując jedynie poszczególne partie twarzy.


Cena: 10 zł / 12 ml
Dostępność: sklepy online, Allegro

Rozświetlacz jest dosyć znany w blogosferze. Faktycznie nie zawiera drobinek i daje lekko mokry, ładny efekt tafli na kościach policzkowych. Kolor jest lekko różowy, nie odznacza się i ożywia cerę.
Jestem posiadaczką cery mieszanej i jestem z niego zadowolona, nie wygląda jak błysk z sebum. Znam też posiadaczki cery tłustej, które go używają i nie narzekają na nadmierny błysk na skórze. Efekt jest subtelny.



Produkt wyposażony jest w pędzelek, który nie grzeszy jakością, ale sprawdza się w swojej roli. 
Konsystencja jest lekka i pół kremowa. Szklana, przeźroczysta buteleczka mieści w sobie sporo produktu, bo aż 12 ml, przy czym rozświetlacz jest bardzo wydajny, to dobrze, gdyż możemy go stosować na kilka sposobów, które opisał producent, sprawdziłam i nie mam zastrzeżeń ;) 

Kosmetyk jest trwały, nie znika z twarzy, choć w ciągu dnia efekt nieco blednie. W zasadzie nie zauważyłam żadnych minusów tego produktu, jak dla mnie sprawdza się w 100%, a do tego cena - spokojnie można go kupić już za ok. 10 zł. 


Patrząc na opakowanie rozświetlacza, nie sposób nie zauważyć, że jest to odpowiednik drogiego produktu marki Benefit High Beam, muszę stwierdzić, że High Light jest jego świetnym i tanim zamiennikiem, tym bardziej, że wiele osób tak naprawdę na produkty Benefitu narzeka, moim zdaniem też są przereklamowane i straszą ceną ;)

Rozświetlacz nakładam na kości policzkowe, czasem na łuk kupidyna (zagłębienie nad górą wargą) i łuk brwiowy, wklepując go opuszkiem palców. Już nie wielka ilość zapewnia mi pożądany efekt.



Jak dla mnie produkt jest świetny, daje nienachalny efekt świeżej i rozświetlonej cery. Całkiem nie dawno nagrałam tutorial, w którym pokazałam jak za pomocą tego typu rozświetlacza, odświeżyć swoją cerę, nadać jej naturalnego efektu glow, aby uzyskać efekt promiennej i wypoczętej skóry twarzy - zapraszam do obejrzenia:



A jaki jest Wasz ulubiony rozświetlacz? A może nie używacie tego typu produktów?


Zobacz także inne posty

21 KOMENTARZE