Zapach wieczoru z Yankee Candle - Baby Powder

21:27

Nie mam dziś najlepszego humoru, więc postanowiłam  uprzyjemnić go jakimś zapaszkiem... Przypomniało mi się, że przed tymi szalonymi upałami kupiłam tarte z Yankee Candle, jako, że zapach nie wkomponowałby się dobrze w tropikalną aurę na jednym użyciu się skończyło, ale dziś przyszła na niego w końcu pora.



Do Yankee Candle podchodziłam sceptycznie. Ja zawsze podchodzę z rezerwą do produktów, które zniewalają całą blogosferę, lecz nadarzyła się okazja i kupiłam jeden zapach, za 5,99 zł. Po wyniuchaniu kilku sięgnęłam po jednen z popularniejszych zapachów - Baby Powder. Chciałam sprawdzić czym tak się wszyscy zachwycają.


 Muszę przyznać, że nie jest źle. Wosk faktycznie bardzo intensywnie pachnie, a potrzeba go nie wiele. Wypełnia całe mieszkanie swoim zapachem i to nie przez 5 minut. Za pierwszym razem oderwałam za duży kawałek i zapach był zbyt intensywny, dzisiaj poszłam po rozum do głowy i do kominka włożyłam maleńką kosteczkę - zapach i tak ogarnął cale mieszkanie, ale już nie męczy.
Na pewno to, w jakim tempie zużyjecie tartę z YC zalezy od zapachu i od Waszych preferencji, wiadomo jeden zapach jest mniej intensywny i można go podgrzać więcej. Tak czy owak, uważam, że wosk jest niebywale wydajny i rzeczywiście - YC nie udają, że pachną.

Zapach Baby Powder nie do końca jest typowo dzidziusiowaty. Nie każdemu przypadnie do gustu, jest to dość intensywny zapach, słodki, lekko duszący. Przypomina mi  zapach świeżego prania...
Jednym będzie się bardzo podobał, będzie nastrojowy, idealny na zimowe wieczory, a innych będzie po prostu męczył i przyprawiał o ból głowy. Mi jednak się na szczęście podoba, ale w mniejszych ilościach ;)
Zapach unosi się już dobrą godzinę i myślę, że jeszcze długo będzie się wydobywał z kominka.
Jestem zadowolona i na pewno raz na jakiś czas skuszę się na wosk YC, bo świeczki są zdecydowanie za drogie!



 Mój kominek to stary słonik, kupiony za jakieś 10 może 15 zł, wkładam do niego bezzapachowy podgrzewacz, kawałeczek YC i za chwilę wosk otula nas zapachem. Swój wosk przechowuję z zamkniętym woreczku strunowym i jego oryginalnej folii.


A jakie są Wasze ulubione zapachy YC? Jestem ciekawa ;)


Zobacz także inne posty

9 KOMENTARZE