Kosmetyczni ulubieńcy wakacji 2013

21:41

Jako, że minęły już 2 tygodnie, a słuch o moim bagażu zaginął filmiku z kosmetycznymi ulubieńcami już nie nagram, ale nie odpuszczę sobie okazji by chociaż Wam o nich napisać posiłkując się zdjęciami!

KOLORÓWKA 




Piękny łososiowy róż z FM, kolor świetnie ożywiał twarz, a do tego sprawdzał się jako rozświetlacz, pozostawiając piękną taflę na skórze. Idealnie wpasował się w moje letnie klimaty. Szczegółowa recenzja TUTAJ.


Mgiełka utrwalająca makijaż firmy ELF. Idealna nie tylko od święta, ale i na co dzień. Nie zapycha, nie wysusza, ma przyjemny skład. Odświeża makijaż i trzyma go w ryzach nawet w bardzo upalne dni. Tania (15- 20 zł) i wydajna, szczegółową recenzję znajdziecie TUTAJ ;)


Sephora pojedynczy cień w kolorze nr 10 Californian Blonde. W cenie regularnej, czyli 39 zł to zdecydowanie za dużo, ale na promocji warto po niego sięgnąć. Piękny, szampański kolor, pasuje każdemu. Na całą powiekę, na łuk brwiowy, w wewnętrzny kącik czy nawet jako rozświetlacz. Nie zawiera drobinek, a mieni się piękną taflą. Recenzję znajdziecie TUTAJ.


Ulubionym lakierem wakacji jest zdecydowanie Essie Cascade Cool, czyli "Barbiowy" chłodny, wrzosowy, słodki róż! Same lakiery Essie są dla mnie średnie, ale ten kolor to jest to! :) Recenzję lakierów Essie znajdziecie TUTAJ.


Ulubioną pomadką był kolor pasujący idealnie do lakieru Essie, mowa o nawilżającej pomadce Wibo Eliksir nr 01. Intensywność tego kolorku możemy stopniować, uzyskując subtelną wersję albo wersję a'la lalka Barbie ;) Swatche i recenzję pomadek Eliksir znajdziecie TUTAJ i TUTAJ.


PIELĘGNACJA 

Zważając na fotostarzenie się skóry i odpowiednią jej ochronę dodatkowo wspomagałam się tym małym cackiem. Świetny zarówno do solarium jak i do kąpieli słonecznych, ma co prawda parafinę w składzie, ale delikatnie natłuszcza, świetnie pachnie, przyśpiesza opalanie, kolor opalenizny jest ładniejszy i dłużej się utrzymuje. Do tego jest wydajny, tani i ogólnie dostępny.


Żel Vichy Normaderm, numer jeden do demakijażu twarzy dla leniszuków ;) Pod warunkiem, że posiadacie cerę mieszaną lub tłustą. Niestety zawiera SLS, ale za to świetnie zmywa makijaż nawet oczu, należy tylko uważać, aby się do nich nie dostał. Baaaardzo wydajny. Kupujcie na Allegro ;)


Jako płyn do demakijażu i tonik idealnie sprawdzała mi się Bioderma. Była także nieoceniona kiedy opaliłam sobie twarz, koiła i nawilżała. Dobrze zmywa makijaż, jest droga, ale trzeba polować na promocje, ja kupiłam 500 ml za 43 zł, gdzie cena za 250 ml to 50 zł. Tańszym odpowiednikiem z drogeryjnych półek jest jedynie L'Oreal Ideal Soft, nie żaden BeBeauty czy Bourjois. Stosowałam je jednocześnie i zdanie na ten temat wyrobiłam sobie po dwóch buteleczkach, więc jestem tego pewna.



I ostatni produkt z ulubieńców to lekki i naturalny krem firmy Sylveco. Świetny skład, lekka konsystencja, szybko się wchłaniał, świetnie nawilżał, wydajny, ekonomiczne opakowanie z pompką typu air less. Idealny na lato!


Niestety, mimo, że kalendarzowe lato nadal trwa to nasz polski klimat od dawna funduje nam jesień, a wakacje pozostają już tylko wspomnieniem :(   
Na jakich kosmetykach mogłyście polegać w upalne dni? Piszcie, jestem ciekawa ;)


Zobacz także inne posty

25 KOMENTARZE