Forever Young 100 % serum hialuronowe - wygładza i wypełnia?

16:57

Dawno nie wrzucałam posta, a nie chcę zaniedbywać bloga, dlatego dziś mam dla Was recenzję sera hialuronowego firmy Forever Young. Zdradzę jak działa i obalę pewien mit na temat samego kwasu hialuronowego.


Według angielskiego producenta Forever Young, 100% roztwór kwasu hialuronowego ma nie tylko nawilżyć naszą skórę, ale i ją odmłodzić wypełniając zmarszczki. Cóż... kwas hialuronowy występuje naturalnie w naszej skórze, jest ważnym czynnikiem, odpowiedzialnym za jej nawilżenie, ładny, młody i jędrny wygląd. Z wiekiem, a także na skutek szkodliwych czynników zewnętrznych  jego zawartość w skórze może drastycznie spadać, dlatego tak wiele kobiet decyduje się na bolesne wstrzykiwanie kwasu, aby wypełnić zmarszczki lub poprawić inne mankamenty urody.

I tutaj obalę zapowiedziany mit, kwas hialuronowy nałożony na naskórek nie wypełni nam zmarszczek... jego cząsteczki są zbyt duże by przedrzeć się przez naskórek do skóry właściwej, baaa... zatrzymuje się już na zewnętrznej warstwie naskórka, jak przejdzie przez warstwę rogową to jest dobrze. Oczywiście stosując taki kwas nawilżymy tą warstwę naskórka, która odwdzięczy nam się lepszym wyglądem, ale nie liczmy na dogłębne nawilżenie i na to, że będziemy forever young.

Poza tym kwas hialuronowy można stosować na włosy, np. jako serum na końcówki, można też wklepać go w skórę wokół oczu, dodawać do kremów, olejów, które dzięki niemu szybciej się wchłoną bez pozostawienia tłustej warstwy.



Jeśli chodzi o sam recenzowany produkt, to jest to kwas hialuronowy, który stoi na początku składu, ale znajdziemy za nim wodę, która pełni rolę rozpuszczalnika, wodę różaną a także konserwanty - popularny benzoensan sodu i kwas PHA glukonolakton. Oczywiście to, że zawiera substancje pomocnicze i konserwanty to żaden "grzech" ;)


Liczyłam na lepsze działanie tego produktu niż w przypadku innego, czystego kwasu hialuronowego, który kupuję jako półprodukt do innych kosmetyków, myślałam, że w towarzystwie chociażby wody różanej, nie będę miała uczucia lepkości i ściągnięcia po jego nałożeniu (co jest normalnym zjawiskiem). Fakt, mniej się lepi, ale bardziej ściąga. Jest to takie serum, które wręcz wymaga nałożenia kremu po jego użyciu.


Kwas zamknięty jest w eleganckiej i prostej buteleczce z pompką i ekonomicznym tłokiem, typu air less.
Konsystencja jest bardziej lejąca się niż żelowa (wcześniej używałam kwasu h. w takiej postaci), jest także bardzo wydajna. Samo działanie zaś nie powala na kolana, lekko nawilża, i jak już wspomniałam krem to mus. Ja nie pokładam większych nadziei w tego typu produktach, ale uważam, że łączony z odpowiednimi produktami np. olejami zapewnia o wiele lepszy efekt niż solo.


Produkt ten zawiera 33 ml i kosztuje 37,90 zł, dostępny jest na stronie polskiego dystrybutora Forever Young - TUTAJ.


Zobacz także inne posty

11 KOMENTARZE