Co warto kupić w Rossmannie w promocji -40% na kosmetyki kolorowe? Kultura w drogerii

16:47

Od 22.11. mamy szał promocyjny, a dokładnie -40% na kosmetyki kolorowe w Rossmannie. To dobra okazja by uzupełnić kolorówkę, zrobić zapasy czy zakupy na prezent. Takie promocje w Rossmannie zdarzają się jakoś 2 razy do roku, czy to na kolorówkę czy to na pielęgnacje. Uważam, że jest to fajna sprawa i zawsze z takich promocji korzystam.
Nie warto jednak wpadać w szał i kupować hurtem jak leci, po co magazynować kosmetyki? Kolorówki nie zużywamy przecież w takim tempie jak kosmetyki do pielęgnacji. Dlatego, osobiście polecam sprawdzić zawartość swojej kosmetyczki, zobaczyć czego potrzebujemy i z konkretną listą udać się do Rossmanna, to pozwoli naszemu portfelowi choć trochę odetchnąć ;)
Na blogach pojawiły się już posty, które pokazywały co warto kupić, myślę, że jest to ciekawy pomysł i dzisiaj dorzucę coś od siebie (będą to tylko produkty, które osobiście przetestowałam i polecam), skoro promocja trwa do 28.11.

[źródło]

Max Factor 090 Natural Glaze
Cielista kredka do oczu - wydajna, miękka, wodoodporna, świetna pigmentacja, nie osadza się na szkłach kontaktowych. Kolor cielisty nie wygląda nie naturalnie, a do tego otwiera oko i niweluje zmęczone spojrzenie. Mój numer jeden jeżeli chodzi o kredkę na linię wodną, do tego świetnie sprawdzi się jako baza pod cienie. Cena regularna jest trochę zbyt wysoka jak na kredkę, bo 29,39 zł, w promocji za 17,39 zł można już tą cenę jakoś przełknąć.

[źródło]
 Maybelline Lasting Drama Gel Eyeliner 
Osobiście preferuję żelowe eyelinery do tworzenia kresek na oku, ten w swojej roli sprawdza się świetnie. Idealna czerń, konsystencja masełka z łatwością maluje linię na oku, jest wodoodporny. Nawet dołączony do zestawu pędzelek dobrze się sprawdza.

[źródło]


Max Factor Masterpiece Max
Mój ulubieniec wszech czasów, dla moich rzęs maskara idealna. Wydłuża, podkręca, pogrubia. Póki co, jak dla mnie nie ma lepszego tuszu i zawsze do niego wracam. Nie osypuje się i jest trwały, posiada precyzyjną silikonową szczoteczkę. W cenie regularnej może trochę straszyć, ale w promocji warto za niego chwycić.

[źródło]
Maybelline Colossal Volum' Express
Przyzwoita maskara, szczoteczka nie jest silikonowa, ale może przerazić swoją wielkością, jednak kiedy już ją okiełznamy, świetnie rozdziela i pogrubia rzęsy. Polecam wersję tradycyjną  - black.


[źródło]

Wibo Eliksir 
Moja ulubiona pomadka nawilżająca. W cenie regularnej też jest tania, bo ok 9 zł. Ma bardzo ładną gamę kolorów, dobrą pigmentację, nawilża. Świetna jako pomadka na dzień, ja je osobiście uwielbiam i recenzowałam je TUTAJ i TUTAJ.

[źrodło]


Rimmel Apocalips
Lakiery do ust, nie są to wbrew pozorom lip tinty, ale coś jakby pomadka z mocnym mokrym połyskiem, jednak się nie lepi, a pigmentacja i efekty w przypadku ciemniejszych odcieni są rewelacyjne. Sama na ostatniej promocji zgarnęłam neonową czerwień Stellar (TUTAJ recenzja), a teraz czaiłam się na równie popularny odcień Nova, ale wszystkie były zmacane, cóż... może jeszcze ją dorwę.



Rimmel by Kate 
Czyli pomadki z serii Kate Moss, piękne kolory, świetna pigmentacja i trwałość. Wykończenia zarówno satynowe jak i matowe (czerwone opakowania). Pomadki mają prosty, ale elegancki design, ładnie pachną, a w promocji to koszt 11 zł z groszami ;)

[źródło]

Maybelline Color Whisper 
Jak dla mnie są to troszkę droższe odpowiedniki naszych polskich Elikirów, nawilżają, a ich pigmentacja zależy od odcienia. Sama posiadam kolor 430 Coral Ambition i jest świetny jako dzienniak, a do tego opakowanie jest eleganckie, wygodne i nie wielkich gabarytów.

[źródło]

Rimmel Wake Me Up
Podkład rozświetlający i mój zdecydowany ulubieniec na wiosnę/lato choć i w sezonie jesienno - zimowym chętnie po niego sięgam. Nawilża, jest lekki, ale ma całkiem niezłe krycie. Naturalnie rozświetla naszą twarz, przez co wygląda świeżo. Mam cerę mieszaną, ale nie wzmaga u mnie świecenia się twarzy. Zawiera SPF15.
Moją recenzję tego podkładu znajdziecie TUTAJ.


[źródło]
Revlon Colorstay 
Coś bardziej kryjącego od poprzednika. Wiem, że w niektórych Rossmannach szafa Revlon jest dostępna, jeśli szukacie trwałego i dobrze kryjącego podkładu to jest coś dla Was. Pojawiła się teraz nowa wersja z SPF15, jest ona gęstsza i nie każdemu przypadnie do gustu, ale jeśli nie używałyście go wcześniej to myślę, że będziecie zadowolone. Minusem jest brak pompki.

[źródło]


Bourjois róż spiekany 
Moją listę zamyka produkt legenda, czyli świetne róże Bourjois. Są świetnie napigmentowane, trwałe, wydajne, a warianty kolorystyczne mogą przyprawić o ból głowy. Warto mieć ten róż w swojej kosmetyczce.

Jestem ciekawa co Wy polecacie i co zgarnęłyście na aktualnej promocji do swojego koszyka? :) 
Ja póki co kupiłam na zapas cielistą kredkę z MF oraz pomadkę Rimmel by Kate w kolorze nr 16. W planach miałam jeszcze korektor rozświetlający L'Oreal Lumi Magique i Rimmel Apocalips Nova. Niestety "kultura" niektórych ludzi w drogerii nigdy nie przestanie mnie zadziwiać. W Rossmannach jak zwykle brakuje testerów, nie wiem czy ktoś je kradnie, czy ich po prostu pracownicy nie umieszczają w szafach? Sami pracownicy odkładają produkty dla siebie i nie byłoby w tym nic chamskiego, gdyby nie fakt, że zdecydowanie nadużywają tego przywileju. Do tego wszystkie kosmetyki są otwarte (a kobieta z obsługi oraz z ochrony stoją z boku i nie reagują na to co się dzieje), zmacane, ludzie malują się kosmetykami, które ktoś później chce kupić, jakiś Pan z nudów czekając na dziewczynę sobie otwierał błyszczyki... Ja osobiście czuję obrzydzenie, że ktoś obcy mógł używać dany kosmetyk, poza tym skoro płacę za nowy produkt taki też chcę otrzymać. Myślę, że te osoby też nie chciałyby używanego kosmetyku, więc warto im zwrócić uwagę, pewnie większość chamów się oburzy, ale znajdą się też i tacy ludzie, którzy się zawstydzą,a  to zawsze o kilka buraczanych łbów mniej.

Zobacz także inne posty

32 KOMENTARZE