Alantandermoline lekki krem z 5% d-pantenolem - czyli krem od którego, aż huczy blogosfera!

12:45


Ci, którzy od dawna czytują mojego bloga czy oglądają filmiki na YT dobrze wiedzą, że do szału na pewne kosmetyki podchodzę na spokojnie, wstrzymuję się też z recenzjami, bo zależy mi na szczerości. Od jakiegoś czasu zauważam nowy szał na kremy firmy Unia z serii Alantandermoline. Nie wiem czy to za sprawą Zmalowanej czy któż to tak rozreklamował ten produkt, ale wszyscy oszaleli! Akurat ostatnio skończył mi się krem i szukałam czegoś taniego do wymiany, postanowiłam zaryzykować. Jako, że krem ten wybitnie trudno znaleźć, zamówiłam go na DOZ przy okazji zakupów i odebrałam w wybranej aptece, koszt kremu nie przekracza 8 zł, więc czemu by się nie skusić?


Krem zapakowany jest w kartonowym opakowaniu, a sam mieści się w miękkiej i poręcznej 50 g, odkręcanej tubce. Na opakowaniu jak i na tubce mamy wszelkie informacje takie jak stosowanie czy skład, a także wyjaśnienie pokrótce, czego można się spodziewać po tytułowych składnikach, czyli pantenolu i alantoinie. Znajdziemy też informacje, że produkt jest bezpieczny także dla niemowląt.



Co zatem czai się w składzie kremu, co czyni go taką rewelką?

Już na drugim miejscu mamy pantenol, na piątym miejscu mamy glicerynę, a na dziesiątym alantoinę. Skład jest krótki i niby nie szkodliwy, ale zawiera jeden łagodny silikon na końcu składu, a jako konserwanty parabeny, które mogą podrażniać i ogólnie nie są lubiane. Nie jest źle, ale bez szału. Natomiast pozostałe kremy z tej serii mają gorsze składy, otwiera je już parafina, której nie nakładam nawet na ciało, a co dopiero na twarz... Na szczęście w lekkim kremie nie mamy z nią do czynienia. 


Dla kogo jest ten krem? Na pewno sprawdzi się u posiadaczy cery tłustej i mieszanej zwłaszcza w okresie letnim, skóra normalna, która nie jest zbyt wymagająca także może się skusić, sprawdzi się także u osób, które potrzebują szybko nałożyć makijaż, ponieważ od razu się wchłania i pozostawia skórę gładką i satynową. Mężczyźni także będą zadowoleni, mój M. jest posiadaczem skóry suchej i wrażliwej, ale zawsze szuka kremu, który go nie podrażni, szybko się wchłonie, nie będzie się po nim lepił ani świecił, nawilżenie nie jest już tak mega istotne ;)  Natomiast krem kompletnie nie sprawdzi się u posiadaczy skóry suchej,a także u cer normalnych, które jednak potrzebują solidnej dawki nawilżenia, bo kierują się bardziej w stronę cery suchej niż mieszanej, choć są osoby, które stosują ten krem po peelingach kwasowych w fazie wylinki i nawilżenie oraz regeneracja jest dla nich wystarczająca - co skóra to odczucia. Także niektóre cery mieszane także mogą być niezadowolone, są dni, gdy ten krem dla mnie nie jest wystarczający, czuję niedosyt, a moja skóra woła o jeszcze.



Podsumowując, jest to dobry i tani krem. Nie odżywi, ani nie nawilzy jakoś bardzo naszej skóry, ale na pewno pantenol przyśpieszy jej regeneracje i jeśli nie wymagacie dużej dawki nawilżenia i odżywienia to jest krem idealny dla Was. Tubka jest higieniczna, krem się nie waży, jest wydajny, ekspresowo się wchłania, a skóra nie jest po nim ani lepka, ani świecąca. Za taką cenę warto spróbować, serce nie boli, gdy się nie sprawdzi ;)


Zobacz także inne posty

34 KOMENTARZE