GorVita - moc aloesu zamknięta w żelu

16:23



ALOES, cudowna roślina. Moja skóra i włosy są w nim zakochane! 
  • łagodzi (podrażnienia, poparzenia, alergie)
  • nawilża
  • przyśpiesza regeneracje skóry (zmniejsza blizny, przebarwienia, goi rany, owrzodzenia)
  • działa bakteriobójczo 
  • ujędrnia
Świetnie działa nie tylko jeśli borykamy się z problemami skórnymi, ale pokochają go Wasze włosy jak i organizm.  Wewnętrznie świetnie sobie radzi z problemami układu trawiennego czy niską odpornością.
Żel, który dzisiaj dla Was recenzuję ukazał się w moim ostatnich ulubieńcach [TUTAJ], wzbudza on nie małe zainteresowanie i zasługuje na osobną recenzję. 


Żel GorVita zawiera wodę (wodorowęglanowo - chlorkowo - sodowo, bromkowo - jodowo - borową ) z Uzdrowiska w Rabce, wyciąg z aloesu,wyciąg z żywokostu lekarskiego (o właściwościach nawilżających, regenerujących, polecany na wypryski i do skóry suchej oraz wrażliwej),  a także nieszkodliwe substancje pomocnicze odpowiedzialne za konsystencje i właściwości kosmetyku. Skład jest krótki i przyjemny, nie musimy się obawiać sięgając po ten produkt i szukać haczyków. 


Możecie go kupić w aptekach lub w sklepach zielarskich, ja swój kupowałam w aptece Doz.pl i odbierałam stacjonarnie w aptece z którą współpracują. Wyszukiwarka trochę kiepsko go wyszukuje więc TUTAJ macie link bezpośredni. Za ten żel zapłacimy ok. 10 zł, aczkolwiek ostatnio popyt na niego wzrósł to i cena. Doz, deklaruje, że stara cena to ok. 12 zł, zaś cena promocyjna to ok. 10 zł. Z tego co pamiętam, a pamiętam dobrze, cena promocyjna była tą regularną. Aktualnie musicie na niego polować, bo jego dostępność nie jest zbyt dobra, a na Dozie szybko znika. 


Żel jak widać jest zamknięty w poręcznej miękkiej tubce, którą można postawić. Szata graficzna może nie będzie zdobić łazienki, ale myślę, że  w tym przypadku chodzi nam o wnętrze, nie o wygląd. Sam żel nie pachnie jest gęsty i przeźroczysty. Tubka nie sprawia nam problemów i możemy zaaplikować tyle produktu ile chcemy, nic nie wycieka.


Ilość żelu, którą mam na dłoni wystarczy nam na pokrycie twarzy, szyi i dekoltu. Jest to produkt bardzo wydajny, a więc biorąc po uwagę jego właściwości i cenę, mogę powiedzieć, że jest produktem idealnym! Możecie go wykorzystać jako serum, jako krem czy jako dodatek do innych produktów, np. masek. Od razu po rozsmarowaniu czujemy ulgę i nawilżenie (można przechowywać go w lodowce dla większej ulgi przy skórze podrażnionej), żel szybko się wchłania, nie pozostawia skóry ściągniętej czy lepkiej jak to bywa przy tego typu produktach. Osobiście stosuję go na dzień jako serum pod krem, aczkolwiek po jego nałożeniu moja skóra nie domaga się o więcej. Dla mnie numer 1.


Zobacz także inne posty

12 KOMENTARZE