Soczysta fuksja na ustach - Kobo Professional Fashion Colour 108 Fuchsia

19:06


Z niebywałym trudem zasiadłam do tego postu, tak mną wstrząsa.... czkawka :) To chyba z wrażenia, że dzisiaj pokazę Wam szminkę w moim ulubionym odcieniu! 
Szminkę z Kobo kupiłam pierwszego dnia promocji 1+1 w Drogeriach Natura. Jak tylko się dowiedziałam o promo, od razu wiedziałam jaką pomadkę muszę kupić. Dlaczego? Bo była ona dostatecznie osławiona w blogosferze, a do tego ten kolor... nie mogłam przepuścić okazji. 


Gdy znalazłam się w drogerii pewnym krokiem pomaszerowałam do szafy Kobo i chwyciłam upragniony kolor 108, jest to moje pierwsze podejście do szminek tej firmy. Z firmą Kobo miałam w przeszłości do czynienia tylko raz, kupiłam bazę pod pigmenty, którą używałam w zupełnie innym celu - o tym TUTAJ. Tym bardziej, że był to mój debiut na tym celu, nie mogłam się doczekać aż szminkę wypróbuję na ustach, tester na dłoni prezentował się świetnie. 


Opakowanie jest klasyczne czarne i lakierowane (odciski palców murowane ;), proste, ale czasami sprawia problemy przy otwarciu zatyczki. Na samym opakowaniu widnieje krótkie info "Zdecydowane kolory i doskonale podkreślone usta. Niezwykła trwałość koloru." Po otwarciu wyczuwamy delikatny i przyjemny zapach, konsystencja jest kremowa, przyjemnie i gładko sunie po ustach. Nasycenie koloru jest świetne, producent nie poskąpił pigmentu. Wykończenie jest satynowe, czyli takie jakie lubię najbardziej. 


W przypadku tej gamy kolorystycznej nie jestem kompletnie obiektywna, bo jestem absolutną maniaczką wszelkich odcieniu różu, a chłodne fuksje wielbię ponad wszystko! Piękny kolor, pasujący większości typów urody. Jest uniwersalna, nadaje się na dzień do delikatnego makijażu oczu choćby tylko do podkreślonych rzęs, a także na wieczór do mocniejszego makijażu. Chłodny odcień wybieli też zęby.


Odkąd w czwartek kupiłam moją 108 cały czas gości na moich ustach, pasuje do wszystkiego i bardzo dobrze się czuję w takim kolorze przez cały rok, a zwłaszcza w sezonie wiosna-lato. Aplikacja nie sprawia mi problemu, mogę sobie spokojnie wyrysować usta poza domem, aby nie było krzywo. Szminka zjada się równomiernie, a jej trwałość zasługuje na pochwałę. Większość koloru znika kiedy jemy, ale jeżeli macie jak ja tendencję do oblizywania warg, a także często pijecie ze szklanki czy tez z butelki to nie ma się czego obawiać, bo kolor pozostaje na swoim miejscu.


Mimo swojej trwałości nie wysusza ust i nie podkreśla suchych skórek. Myślę, że kolor 108 Fuchsia jest jednym z najpiękniejszych kolorów w całej serii Fashion Colour. Zapłacimy za nią 15,99 zł , a jej gramatura to 3,8g. Producent nie ma oporów z podaniem dokładnego składu na swojej stronie - tutaj - dla ciekawskich. Można z niego wyczytać, że ta szminka wysoko w składzie zawiera oprócz wosków masło shea, a także witaminę E. W dalszej części składu mamy olej z nasion krokosza barwierskiego i olejek ze słodkich migdałów.

Oprócz 108 Fuchsia producent oferuje jeszcze 11 kolorów, macie któryś z nich? Jak się Wam podoba soczysta fuksja? :) 




Zobacz także inne posty

18 KOMENTARZE