Szminki Golden Rose Velvet Matte: 04,08,09,11,13,24 [dużo swatchy]

10:24

Kiedyś skupiałam się na makijażu oczu, usta miały być neutralne, bo nie miałam ochoty co chwile ich poprawiać śmigając z lusterkiem, a do tego uważałam, że są zbyt krzywe i małe, a ja nie chcę tego uwydatniać. Matowe pomadki to było dla mnie najgorsze co może być... W tym sezonie wiosna-lato zdecydowanie przekonałam się do intensywnych kolorów na ustach, w tym trwałych pomadek o wykończeniu matowym. Moja kolekcja szminek znacznie się powiększyła i to na usta teraz stawiam. Kiedyś nie trafiałam na odpowiedni mat, teraz go znalazłam! 


Dzisiaj przedstawię Wam moją skromną kolekcję szminek Golden Rose z serii Velvet Matte, które są porównywane do kultowych pomadek firmy MAC. Kiedyś jedną ze szminek VM recenzowałam na blogu, mowa o 04 [tutaj recenzja]. Nie byłam przekonana, ale wiele się zmieniło. No cóż, kobieta zmienną jest :)


Jeżeli chodzi o odwzorowanie kolorów na zdjęciach w Internecie, często można spotkać kolory które odbiegają od rzeczywistości, a nie u każdej z Was są stoiska czy sklepy Golden Rose i często trzeba zamawiać przez ich sklep online. Ja bardzo się starałam robić wiele ujęć na różnych ustawieniach aparatu i w różnym świetle. Na moim monitorze kolory są dobrze oddane, natomiast pamiętajcie o marginesie błędu, tzn. każda z nas ma inną czerwień wargową i pomadka na nich może wyglądać nieco inaczej + inne ustawienia monitorów. Przygotowałam swatche na dłoni jak i na ustach. Te na ustach mogą się wydawać dość błyszczące, ale to z powodu odbijającego się od ust światła i tego, że zdjęcia robiłam jedno po drugim i musiałam czymś te usta zmywać, więc pomimo osuszania coś tam zostało ;) 

Szminki Golden Rose Velvet Matte kosztują 10.90 zł za 4,2 g. Zamknięte są w matowym eleganckim i prostym plastikowym opakowaniu kolory bordowego ze złotymi napisami. Są świetnie napigmentowane, a ich konsystencja jest kremowa i z łatwością sunie po ustach. Zapach jest delikatny, waniliowy. Kolorów mamy wiele, od intensywnych do stonowanych. Wykończenie samej szminki jest matowe, ale nie suche, skłania się delikatnie w stronę satyny. Trwałość jest świetna, szminka w moim przypadku dość równomiernie znika (zależy też co jem), kolor nie migruje mi po twarzy, nie wysuszają ust, ale należy o nie dbać inaczej efekt na suchych ustach będzie kiepski, a każda matowa szminka w jakimś stopniu wysusza delikatną skórę ust przy długotrwałym stosowaniu. 

Aktualnie posiadam 6 odcieni (3 z nich to testery, stąd inne opakowanie, ale jakość jest ta sama) tych szminek, poniżej znajdziecie ich swatche + krótki opis danego koloru.









KOLOR 04 

Jest trudnym do oddania kolorem. Jego odcień bardzo zależy od czerwieni wargowej i światła. Jest to róż, który posiada malinowe tony widoczne dopiero na ustach, a nie w opakowaniu. Nie jest do odcień ciepły.



KOLOR 08

Piękny intensywny róż, jest odcieniem chłodnym i pięknie wybiela zęby. Dla niektórych może nie nadawać się na co dzień, może się wydawać zbyt intensywny, co widać dopiero na ustach, ale jeśli wklepiecie jego nie wielką ilość będzie delikatny. Na zdjęciu mam jedną warstwę i w jasnym świetle wydaje się dość stonowany.



KOLOR 09

Kolor bardzo delikatny, idealny na co dzień i do makijażu typu smoky. Jest to nudziakowy róż. Nie jest blady i nie wyglądamy w nim trupio. 



KOLOR 11 

Piękny malinowy kolor, na ustach daje delikatny jakby efekt ombre lub jak kto woli przegryzionych ust. Kolor chłodny, wybiela zęby. Idealny na jesień.



KOLOR 13 

Piękna fuksja! Odcień chłodny, ale nie wampirzy jak przy niektórych fuksjach się to zdarza. W tym kolorze nie jedna blondynka ożywi swoją twarz. Brunetka także będzie w nim świetnie wyglądać. Dobrze wygląda u osób bladolicych. 



KOLOR 24 

Jest to jeden z ostatnio dodanych nowych odcieni w serii VM. Na początku się go bałam, jest to ciepły czerwony odcień. Znajdziemy w nim pomarańczowe tony. Jednakże nie powoduje, że nasze zęby wydają się żółte i pięknie wygląda na ustach, zwłaszcza jeśli jesteśmy opalone. Mi się jakoś kojarzy z dojrzewającymi w pełnym słońcu... pomidorami :) Ostatnio często go noszę i chyba odnalazłam swój odcień czerwieni.



Jeżeli miałabym wskazać, które odcienie lubię najbardziej to na chwilę obecną tak wyglądała by ich kolejność: 13, 24, 04, 08, 11, 09. 

A Wy posiadacie jakiś odcień z serii VM, który lubicie najbardziej albo który z dzisiaj Wam pokazanych Was kusi? Piszcie! :)

Zobacz także inne posty

61 KOMENTARZE