Akademia Zmysłów L'occitane - Werbena

14:53


Czy Wy też macie wrażenie, że lato w Polsce trwa tak naprawdę miesiąc? Reszta to jesień, zima (mroźna, ale bez śniegu, no chyba, że w maju hehe) i trochę wiosny. Tak naprawdę tylko lipiec był miesiącem, który przyniósł nam powiew lata, sierpień przez tydzień zaszalał, a później zaserwował nam jesień. Jeśli jednak wybieracie się jeszcze na wakacje i będziecie potrzebować trochę orzeźwienia to ten post jest właśnie dla Was! 
Przez cały upalny lipiec raczyłam się dwoma produktami z serii werbenowej, roślina ta, od razu mi się kojarzy z serialem - Pamiętniki Wampirów :) Seria Werbena jest serią limitowaną, stworzoną z myślą o upalnym lecie. Ma zapewnić nam uczucie ziołowej świeżości i nutkę cytrusowego orzeźwienia.


Produktem, który trafił do moich ulubieńców [TUTAJ filmik] jest chłodzące mleczko do ciała, które nie raz koiło moją zmęczoną słońcem skórę zapewniając pożądane uczucie chłodu. Konsystencja to coś pomiędzy mleczkiem a żelem. Bardzo szybko się wchłania nie pozostawiając żadnej warstwy, więc nie było mowy o lepieniu się nawet w upalny dzień. Mleczko nie zapewni wybitnego nawilżenia skórze suchej, ale do normalnej spokojnie się nada (uwaga, zawiera alkohol - nie ważne z certyfikatami czy nie, obserwujcie czy nie wysusza skóry). Zapach jest wyczuwalny i utrzymuje się na skórze, jest zdecydowanie orzeźwiający, a na pierwszy plan wybija się cytrusowa nuta. Brawo także za wydajność, jednak minus za dozownik, którego nie lubię. Opakowanie jest proste, ale przyjemnie wygląda. Jest przeźroczyste, więc widzimy dokładnie ile produktu nam ubywa. Cena żelu to 95 zł za 250 ml lub 35 zł za 75 ml. 




Drugim produktem tzw. torebkowym, była mgiełka orzeźwiająca. Świetnie sprawowała się w ciągu dnia. Nie zabiera zbyt dużo miejsca w torebce, a świetnie koi i orzeźwia twarz w ciągu dnia. Można też stosować na makijaż, aby go scalić lub odświeżyć. Mgiełka nadaje się też oczywiście do ciała, a także do włosów. Nie pozostawia żadnej warstwy, pięknie pachnie i delikatnie się osadza bez rozbryzgu jak z węża ogrodowego, co ma miejsce przy niektórych tego typu produktach, gdzie spodziewamy się delikatnej mgiełki, a nieźle się moczymy przy aplikacji. Opakowanie pomimo panującej na zewnątrz temperatury nie powodowało, że produkt się nagrzewał. Nie zauważyłam jakiegoś efektu pielęgnacyjnego czy nawilżenia, ale skóra była przyjemnie odświeżona, nie była ściągnięta, ani nie wystąpiły podrażnienia czy przesuszenie. Cena mgiełki to 43 zł za 50 ml. 



Co sądzicie o tych produktach? Seria Werbena nadal jest dostępna i zawiera mnóstwo ciekawych produktów, jeśli jesteście ciekawe zajrzyjcie na stronę L'Occitane ;) 


Zobacz także inne posty

13 KOMENTARZE