Korektor Collection Lasting Perfection, taki dobry jak głoszą w internetach?

18:07

Nie należę do osób, które ulegają wpływom, nawet takim jak masowe zachwalanie jakiegoś kosmetyku na blogach czy YouTube. Zazwyczaj czekam, aż fala ochów i achów przejdzie, dopiero wtedy oceniam czy dany produkt jest mi potrzebny i czy chcę go teraz przetestować. Tak też było w przypadku korektora z firmy Collection, która początkowo zwała się Collection 2000. 


Mowa oczywiście o słynnym już Lasting Perfection, czyli korektorze kryjącym. Produkt ten po raz kolejny przeszedł modyfikacje. Producent wyczaił popularność produktu, zmienił szatę graficzną, a także podniósł cenę na 4.19£. Ponoć innych zmian nie było, ale ja załapałam się na jeszcze wersje numero dwa (po ucięciu liczby 2000 w nazwie firmy) i mam wrażenie, że stracił on na kryciu (aczkolwiek to może być tylko takie moje odczucie) w porównaniu z numero trzy. Owszem, stal się przez to lżejszy, ale nie każdy będzie z tego powodu szczęśliwy. 

Korektor nie jest dostępny stacjonarnie w Polsce. Oczywiście rozwiązaniem może być zakup online, ale ceny zaczynają się od 30 zł + dodatkowe koszty wysyłki, a więc minimum 35 zł, gdzie w UK korektor kosztuje jak już wcześniej wspomniałam 4,19£ czyli jakieś 20 złociszy z hakiem. 


Korektor sprawdzi się na niedoskonałości, pod oczy (nie stosować jednego egzemplarza równocześnie pod oczy jak i na stany zapalne!) czy jako baza pod cienie. Producent deklaruje świetne krycie i trwałość do 16 godzin. Jeżeli chodzi o trwałość, pod oczami nie mam mu nic do zarzucenia, nie wymaga poprawek, ale jeżeli chodzi o niedoskonałości, to 16h to oczywiście bajka. Korektor może wysuszać okolice oczu, wymagany jest dobry krem nawilżający. Nie należy też przesadzać z ilością i delikatnie go zagruntować pudrem, aby nie rolował się w załamaniach.

Opakowanie jest przeźroczyste, plastikowe, nie pęka, ale napisy niezbyt estetycznie znikają. Aplikator typowy dla chociażby błyszczyków, jest wygodny w użyciu, co prawda niezbyt higieniczny zwłaszcza w przypadku niedoskonałości, ale jako aplikator pod oczy czy na powieki jest bardzo wygodny.


Produkt jest wydajny i biorąc pod uwagę jego cenę w UK jest to dobry zakup, zwłaszcza w częstych promocjach w Superdrug 3 za 2. Jeżeli chodzi o odcień to 1 Fair jest najjaśniejszy (tony neutralne), ale dla bardzo bladolicych to on nie jest. Osobiście nie jestem typem porcelanowej twarzy, a zwłaszcza w lecie, a jakoś używałam tego korektora do rozświetlania, a jego kolor bardzo nie kontrastował. Posiadam też kolor 2 Light i nie jest on zupełnie lajt... a do tego jest dość ciepły i ma tendencje do ciemnienia w ciągu dnia. W przypadku Fair nie zauważyłam takiego zjawiska. 


Osobiście uważam, że jest to dobry korektor i jeśli macie do niego łatwy dostęp to warto spróbować, jednakże jeśli mieszkacie w Polsce to nie widzę sensu przepłacania za niego na Allegro, bo można znaleźć coś równie dobrego w tej cenie bez dodatkowych przeszkód. 

Efekty możecie oglądać "na żywo" w moich filmikach na kanale [TUTAJ], a także w ostatnim filmiku, gdzie pokazuję ten korektor w akcji [TUTAJ]. 

Miałyście ten korektor? Co o nim sadzicie?


Zobacz także inne posty

19 KOMENTARZE