L'Occitane Aromakologia

12:42

Czym jest aromakologia? Kojarzy się z leczeniem zapachem i dokładnie tym jest. Odpowiednie zapachy i stężenia olejków eterycznych znajdują zastosowanie nie tylko poprzez dodawanie ich do kosmetyków pielęgnacyjnych, ale i wywierają na nas wpływ poprzez swój zapach, mogą pobudzić lub zrelaksować. Każdy z nas wie, że odpowiedni zapach działa na nasz nastrój i zmysły, stąd wzięło się korzystanie z perfum czy ostatnio bardzo popularnych wosków do kominków z olejkami eterycznymi. 
Dziś mam dla Was recenzję zestawu L'Occitane właśnie z serii aromakologia, w skład której wchodzą: rewitalizujący żel pod prysznic, relaksujący woreczek do pościeli i mgiełka. 


W skład serii Aromakologia wchodzi wiele kosmetyków, zarówno do kąpieli jak i do pielęgnacji włosów. Jeśli potrzebujemy czegoś relaksującego co utuli nas do snu to także znajdziemy coś dla siebie. Jak twierdzi producent seria ta ma swoją tradycję już od 1976 roku, zaś w sklepach jest dostępna dopiero od niedawna, z tego co się zdążyłam zorientować. 

Zacznę swoją recenzję od żelu, bo jest to produkt świetny! Tyle mogę Wam zdradzić już na początku. Bukiet zapachów jest wyczuwalny już od pierwszej chwili i zmienia się co chwilę w trakcie brania prysznicu. Na początku wyczuwa się mieszankę zapachów, po chwili dociera do naszego nosa zapach cytrusów, po czym bardziej wyczuwalna jest mięta, a na końcu rozmaryn. Zapachy są wyraziste, więc nawet mniej czułe nosy poznają każdą nutę bez zaglądania w opis produktu.



Skład jak na żel pod prysznic jest bardzo dobry. Nie znajdziemy w nim silnych detergentów myjących jak np. SLS. I tak jak pisałam wyżej o zapachach mamy kolejno olejki eteryczne z grejpfruta, cytryny, rozmarynu, pomarańczy i mięty.
Zapach faktycznie sprawia, że czujemy orzeźwienie i jesteśmy pobudzeni do działania. Najlepiej spisuje się przy porannym prysznicu na dobry początek dnia, a nie koniecznie sprawdzi się przed snem. Konsystencja jest żelowa, ale nieco lejąca. Mimo, to produkt jest bardzo wydajny, a do tego dobrze myje nie wysuszając skóry. Zdecydowanie jest to mój faworyt. Cena to 65 zł za 250 ml.


Kolejne produkty są typowo relaksujące i dobre do stosowania na lepszy sen. Woreczek z suszonymi kwiatami lawendy oraz perełkami nasączonymi olejkami z bergamotki, słodkiej pomarańczy i pelargonii, mają się spełniać w roli relaksującego wkładu do poduszki. Niestety zapach jest praktycznie niewyczuwalny, chyba, że przytkamy nos do woreczka. Niestety nie przynosi w poduszce obiecanych efektów, a jedynie przeszkadza. Zdziwiło mnie to, bo wcześniej miałam woreczek lawendowy, który wkładałam do szafy i ta wraz z ubraniami świetnie pachniała. Cena 65 zł za 50 g.


Ostatnim produktem jest mieszanka olejków eterycznych do spryskiwania poduszki i piżamy, są to te same olejki co w przypadku relaksującego woreczka. Niestety zapach ten kojarzy mi się z lekarstwem, dopiero po chwili, gdy nuty zapachowe się rozwiną, czuć przyjemny zapach, ale nie każdemu i tak przypadnie do gustu. Choć muszę przyznać, że zapach spełnia swoją rolę jeżeli chodzi o spokojny sen. Cena to 72 zł za 10 ml.



Co sądzicie o aromakologii? Stosujecie?


Zobacz także inne posty

15 KOMENTARZE