NaturVital maska do skóry wrażliwej - aloes i jałowiec

17:45

Nie jestem włosomaniaczką, choć niektórzy mogą twierdzić, że bardzo się cackam z włosami. Uważam, jednak, że każde włosy, a zwłaszcza długie musza być zadbane, by nie straszyć. Nie ma nic gorszego niż długie włosy, które nie są w dobrej kondycji i do tego są zapuszczane na siłę. Pewnie nie raz widziałyście kogoś w takich strzępach od połowy długości ;) 

Ostatnio wiele się zmieniło, jeżeli chodzi o stan moich włosów. Po zmianie koloru [film o dekoloryzacji i rozjaśnianiu TUTAJ] zmieniły swoją porowatość, przez co teraz mają zupełnie inne wymagania niż przedtem, Poza tym, włosy jasne z reguły są bardziej wymagające. Jeżeli chodzi o skórę głowy to, co jakiś czas borykam się z przesuszeniem, a nawet zdarza się świąd (ostatnio dopadło mnie nawet uczulenie), potrzebuję więc produktów delikatnych, ale skutecznych. Podobnie jak w przypadku pielęgnacji cery stawiam na nawilżanie skóry głowy jak i włosów. 


Kiedyś na kanale jedna z Was poleciła mi maskę NaturVital do kupienia w Drogeriach Natura. Bardzo sobie cenię aloes, więc gdy wykończyłam wszystkie maski i nadarzyła się okazja (czytaj: promocja) kupiłam tę maskę. Produkt nie należy do tanich, jego cena regularna to ok. 27 zł za 300 ml, w Drogeriach Natura. 

Skład jest obiecujący, krótki i jeśli mogę tak napisać to konkretny ;) Nie zawiera silikonów, barwników, parabenów i olei mineralnych. Na drugim miejscu w składzie znajdziemy zmiękczający alkohol cetylowy, na trzecim sok z aloesu, który ma zbawienny wpływ na skórę głowy jak i na włosy, łagodzi stany zapalne i nawilża,a szóstym składnikiem jest ekstrakt z jałowca, który tonizuje skórę głowy, leczy łupież, ogranicza przetłuszczanie i wzmacnia cebulki włosów. 


Konsystencja jest gęsta, nie spływa z włosów, a do tego produkt jest wydajny. Zapach jest dość intensywny, ale dla mnie przyjemny, pachnie... lasem. Maskę wystarczy trzymać 5 minut, więc będzie świetna dla osób zabieganych. Nie obciąża włosów i nie ma obaw przed stosowaniem jej na skórę głowy, która po zastosowaniu maski jest ukojona i nawilżona, tak samo jak włosy, które są miękkie i gładkie. Maskę można stosować nawet tylko raz w tygodniu, a przy dłuższym i regularnym nakładaniu jej na włosy efekty są świetne, choć już po pierwszym użyciu byłam zadowolona.
Jedynym minusem jest dla mnie opakowanie, nie odważyłabym się maski brać ze sobą w podróż, bałabym się, że się otworzy. Każde włosy mają inne potrzeby i nie każde lubią aloes, ale jeżeli szukacie nawilżenia i ukojenia dla skóry głowy to warto spróbować.


Znacie, używałyście? Jakie są Wasze ulubione maski?


Zobacz także inne posty

27 KOMENTARZE