Olej z korzenia łopianu - ratunek dla włosów i skóry?

16:42

Mówi się, że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Jednak ta reguła nie zawsze się sprawdza, bo bywa, że znajdą się jakieś wyjątki ;) Tak też jest z olejkiem łopianowym, a dokładnie mówiąc z korzenia łopianu, który znajduje zastosowanie w pielęgnacji skóry i włosów


Olej, który posiadam to produkt firmy Nami, oprócz wyciągu z korzenia łopianu zawiera wyciąg z omanu, pokrzywy, podbiału, uczepu trójlistnego i skrzypu polnego. Jak głosi producent, olejek nadaje się zarówno do włosów, skóry twarzy jak i całego ciała. Taka przyjemność do najtańszych nie należy, koszt takiego olejku to od 27 zł do 35 zł za 150 ml. Swój olejek kupiłam w aptece Doz.pl za 32,29 zł i odebrałam w aptece.


Olejek na szczęście jest dość wydajny, pomimo swojej rzadkiej jak na olej konsystencji. Na butelce producent dokładnie opisał zastosowanie jego jak i sposób użycia, a tych jest kilka. Świetnie sprawdzi się na skórze głowy ogranicza wypadanie włosów, leczy łupież, grzybicę, łagodzi świąd i stany zapalne. W przypadku włosów poprawia ich wygląd, bo o regeneracji czegoś, co nie jest żywe trudno mówić ;) Można go używać na wieczór jako serum do brwi i rzęs, wzmocni włoski. Jest idealny do skórek i paznokci, a jeśli chodzi o skórę to w przypadku twarzy odżywia i nawilża skórę i świetnie działa przeciw zmarszczkom, a także na te już istniejące, można go spokojnie stosować pod oczy, a także do całego ciała, nawet jako dodatek do tańszych olejów. Jest pomocny w przypadku problemów z trądzikiem.


Skład olejku jest w 100% naturalny, nie posiada żadnych dodatkowych składników ani konserwantów, same wyciągi roślinne. Produkt jest zamknięty w prostej, ale solidnej plastikowej buteleczce. Ilość olejku widać tylko pod światło. Przy aplikacji nie wydobywa się go za dużo dzięki aplikatorowi z małym otworem. Butelka jest zakręcana. 


Kolor olejku jest zielonkawy (może przycprzyciemnić jasne włosy), a zapach jest praktycznie niewyczuwalny, tylko bardziej wrażliwe nosy mogą wyczuć delikatną ziołową nutę. 

Olejek szybko się wchłania w skórę, nie pozostawia lepkiej warstwy, dobrze się zmywa z włosów. Do tego celu używam szamponu bez detergentów - Babydream [TUTAJ recenzja]. Aby efekty były widoczne, olejek należy stosować regularnie, a już po miesiącu zobaczymy co ten olejek może zdziałać. W przypadku skóry głowy należy go stosować 3-4 razy w tygodniu, niewielką ilość wmasowujemy przez 3 do 5 minut, pozostawiamy na 30 min, można pod przykryciem, po czym zmywamy delikatnym szamponem i letnią wodą. Najlepsze i utrwalone efekty są widoczne po 2-3 miesiącach stosowania oleju. Można go tez nałożyć na włosy i trzymać przez minimum 30 min pod przykryciem, a następnie spłukać tak samo jak w przypadku skóry głowy. Jeśli chodzi o skórę twarzy i ciała olejek możemy stosować codziennie. Nie ma przeciwwskazań do dodawania go do już gotowych produktów.


W moim przypadku olejek pomógł mi na problemy ze skórą głowy, długo borykałam się z podrażnieniami, swędzeniem i łuszczeniem się skóry. Czasem używam go do metody OMO, jako olejek na całe włosy (nakładany na mokro), włosy są miękkie i nie puszą się, są w dobrej kondycji. Używałam go też w mieszance z innymi olejami, gdzie zdecydowanie przeważał, do pielęgnacji skóry twarzy, szyi, dekoltu, a także pod oczy i na rzęsy oraz brwi. Tutaj także byłam zadowolona z jego działania. Polecam spróbować, jeśli lubujecie się w olejkach ;) 

Korzystacie z olejów w swojej pielęgnacji? Jakie są Wasze ulubione?

Zobacz także inne posty

15 KOMENTARZE