STRÓJ DNIA: słoneczna niedziela

18:23

Heeeej! Ostatnio mieliśmy kilka dni z tej gorszej strony jesieni - szaro buro, zimno i deszczowo. Na szczęście najbliższe prognozy przepowiadają słoneczną pogodę choć już nie jest za ciepło. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem strasznym zmarzluchem, dla mnie 10 stopni to już ziąb! 

Jak wiecie, posty z moimi stylizacjami ukazują się na moim blogu okazyjnie, tak w formie luźnych postów (nawet się do nich specjalnie nie przygotowuję, a zdjęcia nie są poprawiane), żeby nie było, że ciągle tylko te kosmetyki i kosmetyki... :) Nie mam się za osobę, która jest z modą za pan brat, lubię prostotę i wygodę. Ubrania nie są drogie i nie pochodzą z japońskich stron, są dostępne w popularnych sieciówkach. Takie posty cieszą się wśród Was uznaniem, więc jeśli mi się uda, to będą się pojawiać raz w miesiącu, aczkolwiek, nie wiem czy mam aż tyle do pokazania hehe. 

Dzisiaj mam dla Was moją wczorajszą, niedzielną stylizację. Choć słońce aż oślepiało, to wcale nie było tak ciepło. Z pomocą dla zmarzlucha przybyła ostatnia zdobycz z lumpka, lub jak kto woli - second handu, w postaci bezrękawnika wypełnionego puchem, do tego ciepłe rajstopy, sweter, spódnica by nadać stylizacji nieco niedzielnej "elegancji" oraz wygodne buty, które są ze mną drugi sezon. Strój prosty, wygodny i... ciepły ;)

Sweter - H&M
Bezrękawnik - Top Shop / zdobycz z SH
Spódnica - Allegro / Stylovemoda
Rajstopy - Adrian 60 DEN
Buty - Deichmann 
Torebka - H&M











Zobacz także inne posty

16 KOMENTARZE