Balea Professional odżywki do włosów blond

14:11

O drogeriach DM i ich markowych produktach możecie czytać masę pochwał na blogach. Jakiś rok z kawałkiem produkty Alverde, Balea, P2 czy Ebelin szturmem wdarły się w polską blogosferę robiąc przy tym nie małe zamieszanie. Ja oczywiście nie skusiłam się na nic, dopóki sama nie byłam u naszych niemieckich sąsiadów i sobie nie "pomacałam", fakt można tam dostać oczopląsu, dlatego każdy post na temat tychże produktów jest bardzo pomocny. Drugim odczuciem po oczopląsie jest zazdrość, bo jakoś i cena kosmetyków to raj. Jako, że jakiś czas temu moja koleżanka odwiedzała DM musiałam skorzystać i dzisiaj mam dla Was pierwszą recenzję, nie ukrywam, tym razem moje zakupy były bardzo "włosowe" ;)


Kiedy ostatni raz robiłam zakupy w DM to w kwestii włosów skupiłam się na produktach Alverde, są to kosmetyki bazujące na naturalnych składnikach, natomiast tym razem dałam szansę tańszej, ale wcale nie gorszej marce Balea, jednak jeżeli cenicie sobie natural - kierujcie się do półek z produktami Alverde.

Moje włosy po transformacji [tutaj filmik] z prawie czarnych na blond zmieniły się całkowicie, musiałam nauczyć się ich obsługi,a nikt nie zamieścił instrukcji... było trochę trudno od początku kompletować pielęgnację metodą prób i błędów. Myślę, że teraz jestem już na właściwej drodze, wiem czego szukać, a czego unikać i wiem, jakie produkty zostaną u mnie na dłużej. Szykuję się do filmiku o pielęgnacji moich włosów dlatego bohaterkami dzisiejszego postu są dwie odżywki - Glossy Blond prezent od siostry i More Blond najnowszy zakup prosto z DM. Obie mają podobne zadania do spełnienia i są przeznaczone do włosów naturalnych jak i farbowanych. Nie zawierają silikonów, gdyby to komuś przeszkadzało.


Zaczniemy od Glossy Blond. Pierwsze o czym muszę wspomnieć to zapach, intensywny, fryzjerski, niektórzy porównują go do zapachu tzw. szamponetek. Mnie się kojarzy z przeszłością, kiedy to wchodziło się do zakładu fryzjerskiego i czuć było taką woń (zapach nie pozostaje na włosach!). Ta odżywka ma za zadanie podkreślać kolor blond, zawiera w sobie też miałki pyłek, który odbija na włosach światło, nie jest to brokat, więc nie ma się czego bać - nie będzie disco. Najlepsze efekty tej odżywki zauważałam jeszcze latem kiedy słońce rozjaśniało mi włosy, myślę, że ta odżywka też się przyczyniała do takiego efektu, ale jako, że oprócz pigmentu odżywka ta zawiera filtry UV moje włosy nie były zniszczone od promieni słonecznych, a blond mimo, że długo nie farbowany nabierał nowego "życia". Jeżeli chodzi o działanie pielęgnacyjne to włosy po jej użyciu są miękkie, sypkie i łatwo się rozczesują. Przy regularnym stosowaniu możemy się nią wspomagać w utrzymaniu koloru na włosach, nie powoduje wytrącania się ciepłego czy żółtego pigmentu. Skład odżywki jest długi, ale nie znajdziemy tam nic inwazyjnego, a ze składników roślinnych mamy glicerynę, rumianek, hydrolizowane proteiny pszenicy, kukurydzy oraz soi. W składzie są też wspominane filtry i dwa rodzaje pigmentu. Cena odżywki to ok. 1,50 Euro za 200 ml, w Polsce możecie ją kupić za ok. 10 zł, choćby na Allegro.


Seria More Blond jest przez niektórych porównywana do serii John Frieda Go Blonder czy Sheer Blond, jak jest nie wiem, bo nie mam porównania. W składzie odżywki More Blond oprócz filtra, znajdziemy ekstrakt z rumianku i owoców cytrusowych, glicerynę i pantenol. Nie jest to produkt typowo nawilżający Wasze włosy, jego zadaniem jest utrzymać i podkreślić Wasz kolor włosów, ale robiąc to w sposób nieinwazyjny (odżywka nie zawiera rozjaśniacza!). Oprócz tego oczywiście włosy są miękkie i się nie puszą. Odżywki Balea, jak większość produktów jest tzw. ekspresówką, czyli producent zaleca trzymanie tych produktów 3-5 minut, ja naturalnie w przypadku oby tych odżywek trzymam 15-20 minut, tyle wystarczy, traktuję je bardziej jako maski. Zapach tej odżywki nie jest już chemiczny, raczej delikatnie kwiatowy. Cena i pojemność jest taka sama jak w przypadku odżywki Glossy Blond.



Odżywki w swoim działaniu są bardzo podobne, niektóre z Was napiszą, że takie same, ale jednak jest różnica. More Blond, będzie dawać lepsze rezultaty w przypadku włosów naturalnych, bardzo ładnie podkreśli kolor, ale nie liczyłabym na ich nawilżenie i akurat moje włosy lubią się po niej czasem plątać. Jeżeli macie włosy farbowane, zależy Wam nie tylko na podkreśleniu blondu, ale i utrzymaniu koloru wybierzcie Glossy Blond, ja drugi raz zdecydowałabym się właśnie na tę wersję.


Zobacz także inne posty

17 KOMENTARZE