KWASY - odpowiedzi na często powtarzające się pytania

15:34

Najczęściej powtarzającymi się wiadomościami z pytaniami od Was są właśnie kwasy, tym bardziej w sezonie, który aktualnie trwa. O samych kwasach jak i zabiegu powiedziałam i napisałam już chyba wszystko w najprostszy sposób jaki tylko można - TUTAJ znajdziecie post, a TUTAJ filmik. Często jest tak, że otrzymując Waszą wiadomość jest mi przykro, że niektórzy nie czytają dokładnie tego co napisałam i pytają mnie o to, co już zostało powiedziane, a często podkreślone, jest to dla mnie trochę brak szacunku dla mojej pracy, ponieważ, ja to wszystko już wiem, a piszę to dla Was, dlatego bardzo proszę, abyście najpierw przeczytały ze zrozumieniem nawet po kilka razy post, a także obejrzały filmik, a jeśli nadal coś nie jest jasne, być może trzeba się zastanowić, czy faktycznie bawienie się kwasami jest dla Was. Według mnie, jeżeli po wszystkich wiadomościach jakie możecie u mnie na blogu i kanale znaleźć nadal pojawiają się nie jasności, to ja nie jestem w stanie Wam tego jeszcze dokładniej wytłumaczyć, oznacza to, że nie jesteście gotowe by samodzielnie wykonać taki zabieg. 

U kosmetyczki jest drogo... 

Weźcie pod uwagę, że udając się do salonu kosmetycznego, czy jak teraz zwykło się mówić do gabinetu, jak zwał tak zwał, to w koszt zabiegu wliczone są produkty profesjonalne, które swoje kosztują (i to nie są tylko produkty do wykonania samych kwasów), do tego osoba wykonująca zabieg też chce zarobić i to z zyskiem. Opłacenie lokalu i wszelkich opłat związanych z działalnością jest wiele. Ceny  zależą przede wszystkim od miasta, renomy danego salonu, a także od produktów na jakich kosmetyczka pracuje (od 50 zł w górę za samą twarz). Kiedyś kosmetyczki i kosmetolodzy nie mogli wykonywać takowych zabiegów, były one wykonywane tylko przez dermatologów, więc teraz jest i tak luksus, że możecie wejść do każdego salonu i poddać się takiemu zabiegowi, gdzie na pewno nie musicie długo czekać i zapłacicie mniej niż u lekarza. Wiem też, że w niektórych salonach jednorazowy koszt zabiegu to nawet 100 zł w górę za samą twarz, ale czy na zdrowiu i urodzie się powinno oszczędzać? 

Półprodukty do wykonania kwasów wychodzą dużo taniej... 

Jeżeli chodzi o cenę, to wszystko co się na nią składa opisałam powyżej. A co z tymi produktami do bawienia się w małego chemika? O nie jest wiele pytań, głównie jak je zrobić. Tak samo jest z gotowymi produktami, na ich cenę wpływa wiele czynników. Poza tym robienie własnych mieszanek nie jest takie proste jakby się mogło wydawać, musimy poznać właściwości danego kwasu, określić czy jest dla nas i jak z nim postępować, musimy poświęcić czas na dokładne obliczenia w jakich proporcjach przygotować kwas oraz ustalić pH roztworu. Myślę, że to jest najtrudniejszy krok, kwas możemy przygotować przed każdym zabiegiem lub umieścić go w butelce, ale taki roztwór przechowujemy do 2 tygodni, ponieważ nie zawiera konserwantów (max. do miesiąca czasu w lodówce, zależy od kwasu, możemy też dodać konserwant). Pamiętajcie, że to już jest wyższa szkoła jazdy, może się to wydawać proste, ale takie nie jest, zwłaszcza jeśli nie było się orłem z chemii. Jeden błąd i możemy sobie zaszkodzić, np. poparzyć skórę.

Jak mam zrobić kwasy z półproduktów, ile mam dać wody, a ile kwasu by uzyskać stężenie X...

Odpowiedź zawsze jest ta sama - postępujemy według tych zasad jakie opisałam w poście, do tego zawsze musicie zwracać uwagę na to, co pisze producent, który często podaje proporcje, a także przykładowe receptury, wujek Google także nie gryzie i można wiele gotowych receptur odnaleźć w internecie ;) Jeśli już koniecznie chcemy obliczyć proporcje sami, to należy posłużyć się prostą matematyką. Wybieramy odpowiadające nam stężenie i liczymy ile dodać wody do stężenia naszego kwasu wyjściowego, aby uzyskać dane stężenie, robi się to za pomocą wzorów na stężenia procentowe, regułą krzyżową lub za pomocą proporcji z X. Nie jest to wyższa matematyka i każdy miał to w szkole, więc nie powinno być problemu z obliczeniami.

W salonie bardziej mi zaszkodzili niż pomogli...

Zdarza się. Jest mi zawsze przykro, jeśli ktoś pisze, że ma złe doświadczenia z kosmetyczkami/kosmetologami. Pamiętajcie, że dany salon trzeba bardzo dobrze prześwietlić, nie zawsze salon, który wygląda rewelacyjnie, ma wysokie ceny, a pani ma tytuł magistra kosmetologii zapewni nam odpowiednią jakość usług. W salonach pracują tylko ludzie i każdy może się pomylić, warto o tym pamiętać no i oczywiście nie łasić się na niskie ceny, zawsze sprawdzić salon i sprawdzić osobę, która nam będzie wykonywać zabieg. Można to zrobić osobiście, szanujące się salony przewidują konsultacje, gdzie możecie o wszystko popytać, kosmetyczka przeprowadzi z Wami wywiad, przeprowadzi diagnostykę skóry, dzięki czemu dobierze odpowiedni kwas i stężenie. Powinna też wykonać próbę uczuleniową po czym umówić Was na zabieg. Pamiętajcie - na zdrowiu nie oszczędzamy! Nie zakładajcie też jako pewnik, że drogi salon to wysoka jakość usług, a magister kosmetologii jest lepiej wykwalifikowany niż kosmetyczka. Niestety polskie prawo jest takie i nie inne, że wiele osób tylko po kursach, a nawet bez, otwierają salony dzięki dotacjom unijnym i szkodzą ludziom.

Chodziłam do kosmetyczki, skończyłam serię zabiegów, ale nie widzę żadnych efektów... 

Tutaj nasuwają mi się dwie odpowiedzi. Każda skóra jest inna, jedna potrzebuje dłuższej serii zabiegów z wyższym stężeniem, a u innej już po pierwszym zabiegu będzie widać ich działanie, dlatego albo kosmetyczka źle dobrała kwas, albo stężenie. Istnieje jeszcze druga opcja, nie każdemu kwasy służą i może trzeba rozejrzeć się za innymi zabiegami? 

Mam cerę wrażliwą/naczynkową, w salonie powiedziano mi, że nie można u mnie przeprowadzić zabiegu z kwasami...

Kompletna bzdura i lepiej taki salon omijać z daleka. Na taką skórę można zastosować niższe stężenia kwasów z grupy PHA, o której pisałam w poście.

Mam 16 lat, czy mogę stosować kwasy?

Jeśli nie ma ku temu innych przeciwwskazań, a na problemy skórne żadne inne zabiegi nie są wystarczające to można zacząć od niskich stężeń w przypadku gotowych produktów do pielęgnacji domowej, a w przypadku chęci zabiegu udać się do wykwalifikowanej kosmetyczki. Należy pamiętać, że jest to młoda skóra, fakt, w tym wieku zaczynają się problemy, głównie o podłożu hormonalnym, ale warto zacząć od czegoś łagodniejszego niż kwasy. Chyba, że tak jak wspomniałam pielęgnacja domowa na bazie kwasów do 15%.


To już wszystkie najczęściej powtarzające się pytania. Mam nadzieję, że odpowiedzi są dla Was pomocne. Pamiętajcie, że jeżeli macie jakąkolwiek wątpliwość to zanim zaczniecie się bawić kwasami w domu to warto zastanowić się 3 razy. Może zamiast sobie zaszkodzić lepiej kupić gotowe produkty z kwasami, a na głębsze złuszczanie udać się do sprawdzonej kosmetyczki? Nie jestem zwolenniczką wykonywania takich zabiegów przez osoby nie przeszkolone. Kwasy jak i inne zabiegi to nie jest zmowa milczenia, a kosmetyczki o tym nie mówią nie tylko z chęci zysku i zatrzymania klienta, naprawdę można sobie samemu zaszkodzić - warto o tym pamiętać. Ja naświetliłam Wam temat jak najlepiej potrafię, mimo, że jako kosmetyczka nie powinnam tego robić, ale wiem, że jest masa różnych informacji w internecie, a jak ktoś się uprze to i tak zrobi to w domu, więc jak już ma to zrobić, niech zrobi to dobrze.




Zobacz także inne posty

10 KOMENTARZE