Mój zapach - Lolita Lempicka by Lolita Lempicka

18:21

Jestem ciekawa jakie nuty zapachowe lubicie "nosić" jesienią i zimą? Ja, lubię zapachy ciężkie, a nuty wanilii czy piżma to jest to, co mnie uszczęśliwia i w czym czuję się najlepiej. Nie preferuję cytrusowych i świeżych zapachów nawet latem, bardziej lubuję się w zapachach albo słodkich, albo w tych cięższych. Dzisiaj mam dla Was recenzję mojego ulubionego zapachu od wielu lat, kiedy tylko go poczułam, wiedziałam, że jest on stworzony dla mnie. 


Jeśli znacie perfumy francuskiej projektantki Lolity Lempickiej to wiecie, że jej zapachy jak i ich design jest kobiecy i wręcz magiczny. Pierwszy zapach Lolita Lempicka by Lolita Lempicka przypomina rajskie jabłko, którym Ewa skusiła Adama. Wystarczy spojrzeć na plakaty promujące ten zapach, a skojarzenie nasuwa się samo, jeden z nich macie powyżej. Zapach ten miał swoją premierę w 1997 roku, a ja sama pamiętam jak uwiódł mnie, gdy pryskała się nim moja starsza siostra, a ja byłam jeszcze małolatką ;) Po latach wróciłam do tego zapachu i nadal jest on dla mnie idealny. 


Nuty zapachowe, nie trafią w gust wszystkich. Bardziej delikatne nosy będą się dusiły, a innych zapach będzie wręcz hipnotyzował. Na pewno jest intensywny i nie trzeba go zbyt wiele, aby zrobić wrażenie, nieroztropność w obsikiwaniu się Lolitą może mieć fatalne skutki, nawet dla kogoś kto uwielbia ten zapach. Jednym Lolita kojarzy się z uwodzicielską i tajemniczą kobietą, innym z ciepłym swetrem i kominkiem, a jeszcze innym ze stylowym wnętrzem, gdzie wyczuwa się papierosy i dobre wino. Po trochę każde z tych skojarzeń jest trafne.

SKŁAD

Głowa: bluszcz, anyż gwieździsty
Serce: fiołek, lukrecja, irys
Podstawa: fasola Tonka, wanilia, migdały 


Butelka też jest efektowna, tego nie można jej odmówić. Ciężkie szklane i kuszące jabłko (które ma wiele znaczeń od dawien dawna było kojarzone z miłością, ale także z pokusą, było też m.in. symbolem bogini Afrodyty i Hery) z pozłacanymi elementami. Atomizer kryje się pod ogonkiem jabłka, a przeźroczystość butelki pozwala na kontrolę ile nam zostaje esencji. 

Jeżeli chodzi o trwałość i wydajność, jest to sprawa indywidualna, zależy od pH, a także od ile i jak często dana osoba się psika ;) Osobiście Lolitę wyczuwam na sobie jeszcze na drugi dzień, a nie biorę w niej kąpieli. Wystarczy standardowe psiknięcie, za uszami, nadgarstek i delikatnie na włosy lub ubranie (z daleka!). Sama przez cały czas nie wyczuwam perfum, tylko np. przy ruchu głowy, jest to dobry znak, znaczy, że perfumy idealnie się ze mną łączą, zapach mają w końcu czuć osoby, które są obok nas, a mój mężczyzna potwierdza, że czuć Lolitę, aż miło.


Jeżeli szukacie czegoś na zimę i lubujecie się w tego typu zapachach to warto pójść do perfumerii poniuchać Lolitę, a najlepiej jeszcze ją przetestować przed zakupem czy na pewno zapach będzie z nami sparowany. Moje kuszące jabłuszko to 100 ml wody perfumowanej, którą otrzymałam w prezencie, cena zależy od perfumerii, w tych online waha się od ok. 120 zł do 379 zł w perfumerii Douglas. Rozbierzność w cenie jest spora, dlatego trzeba uważać na podróbki, popularnymi i sprawdzonymi stronami są m.in. iperfumy i e-glamour.

Koniecznie dajcie znać w komentarzu jakie są Wasze ulubione perfumy! Z chęcią poczytam.

Zobacz także inne posty

12 KOMENTARZE