Jak zneutralizować żółty i rudy odcień włosów po rozjaśnianiu/dekoloryzacji?

18:33

Wieeem, ostatnio niezbyt się rozpisuję na blogu ;) Jakoś weny brak – o ironio, patrząc na mój nick, ale do rzeczy! Dzisiaj przygotowałam dla Was post na temat tonowania włosów po zabiegach rozjaśniania/dekoloryzacji.  Rude jak marchewka i żółte jak kurczaczek kolory na głowie, to raczej nie jest to, czego byśmy chciały, a nie zawsze farba wszystko ujednolici.  Jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy? Różne. Nieumiejętne rozjaśnianie, wtopa przy farbowaniu – odcień lub dany produkt, który się u nas nie sprawdził, kiepski stan włosów, wypłukiwanie się farby, nieodpowiednia pielęgnacja, kiepski fryzjer, zbyt wysoki oksydant. Najczęściej problem z odcieniem dotyczy jasnych włosów, tutaj często pojawiają się żółte tony, a w przypadku ciemniejszych blondów czy brązów nie trudno o czerwienie i rudości.



Ostatnio rozjaśniałam moje sombre (o tym co, jak i dlaczego napiszę w kolejnym poście) i znów na mojej głowie jawiło się złoto, żółć i odcienie miedzi. Jak zawsze próbowałam płukanek, szamponów, ale jeśli coś to dało, to wygląd burych i glonowatych włosów, już sama nie wiem, co gorsze. Na ratunek przychodzi wodny roztwór gencjany (silnie fioletowy barwnik), ale…to jest rozwiązanie na kilka myć i nie zawsze sobie radzi z włosami tuż po rozjaśnianiu, bardziej bym celowała w ten produkt by podtrzymać chłodny odcień włosów lub wydobyć go w późniejszym czasie, na pewno wkrótce bardziej się rozwinę na temat gencjany, bo jest to produkt, o którym warto wspomnieć. Co więc takiego doprowadziło moje włosy do ładu? Tak, że stojąc teraz w pełnym słońcu nie czuję się jak Złotowłosa? Niestety moja odpowiedź to farba, a dokładnie Garnier Color Naturals 111 Super jasny Popielaty Blond, który ma rozjaśnić włosy do 4 tonów (taaa) oraz odcień Bardzo Jasny Beżowy Blond 9.13. Tego drugiego możecie sobie oszczędzić, jak kupiłam go awaryjnie, żeby moje włosy nie wyszły za chłodno. Ze mną to jest tak, że zbyt ciepłe miodowe czy słoneczne blondy nie wyglądają u mnie dobrze, a zbyt chłodne i popielate także, to, czego szukałam to kolor neutralny, pośredni, najlepiej beż – łatwiej powiedzieć niż zrobić.



Kolor 111 to nic innego jak 11.1 co w numeracji farb oznacza baaardzo jasny, rozjaśniający blond, a jedynka po kropce oznacza odcień popielaty. Natomiast 9.13 to bardzo jasny beżowy blond (13-popiel+złoto), czyli oprócz głównych chłodnych odcieni mamy dodatek czerwonego i zielonego pigmentu, który daje kolor złoty, co w efekcie neutralizuje zbyt chłodne tony i odcienie niebieskie lub zielone, których może nam przysporzyć bardzo jasna i chłodna farba, jaką jest 111.

Przygotowanie mieszanki:

- w szklanej maseczce przygotowałam farbę, ¾ odcienia 111 oraz ½ odcienia 9.13
- po zmieszaniu dodałam do mieszanki trochę szamponu (bez sls) i maski (na bazie olejków i keratyny), farby są bardzo rzadkie, więc to dodatkowo ułatwiło mi nakładanie oraz zneutralizowało wysoki oksydant
- nakładałam na suche i nieumyte włosy, zaczęłam naturalnie od spodu, farbę nakładałam 1 cm od skóry (przy głowie włosy potrzebowały największego stonowania), a każdą partię włosów zabezpieczałam folią, nie nakładałam farby także na same końcówki
- po 15 minutach, zwilżyłam włosy na długości i wmasowywałam mieszankę łącznie z końcówkami
- po kolejnych 15 minutach ściągnęłam folię, do pozostałej mieszanki dodałam jeszcze więcej szamponu i zapieniłam całe włosy tak, jakbym je myła
- po 5 minutach przystąpiłam do dokładnego wypłukania włosów z farby, nałożyłam maskę na  45 minut pod ręcznik, a po jej spłukaniu nałożyłam ampułkę Kallos Hair Botox [recenzja KLIK]


Efekt? 

Żałuję, że nie mam zdjęcia przed tym zabiegiem, ale ostatnio tyle się dzieje, że nie pomyślałam, a samo zapienianie było trochę na spontanie i to wieczorową porą. Mieszanka nie była aż tak niszczycielska dla moich włosów jak farba czy dodatkowe użycie profesjonalnych tonerów (mixtony), które mogą nastręczać problemów.  Nie jest idealnie, ale to, co uzyskałam mnie zadowala i mam nadzieję, że będzie się ładnie wypłukiwać, w stronę neutralnych beży. W świetle dziennym są dużo jaśniejsze i chłodniejsze (co widać na zdjęciach) niż przy sztucznym świetle, ale to raczej normalne - kwestia światła, najaważniejsze jest dzienne, bo to ono pokaże każdy mankament.

Włosy nie były prostowane i mogą być w lekkim nieładzie ;))

Przed użyciem takiej samej mieszanki pamiętajcie, że mój włos jak i kolor wyjściowy będzie się różnić od Waszego, najlepiej mieszankę dopasować indywidualnie, mam tutaj na myśli proporcje czy odcień drugiej farby, bądź jej eliminacja i użycie tylko koloru 111, przy nim pamiętajcie – jest bardzo chłodny, na bardzo jasnych włosach może pozostawiać srebrzyste lub niebieskie pasemka. Oczywiście jeśli macie sprawdzonego i dobrego fryzjera to lepiej jemu pozostawić nasze włosy, ja niestety muszę działać na własną rękę, bo mimo, że nie jestem fryzjerem lepiej mi to wychodzi od tych u których miałam wątpliwą przyjemność wydać swoje pieniądze ;)

*** Użyte przeze mnie farby są aktualnie w promocji w Rossmannie - 8.99 zł za sztukę, do 6 maja 2015, nie jest to reklama, a wskazówka dla Was,bo regularny koszt farby to 14-15 zł.

Na koniec mam dla Was małą ściągawkę, koło kolorów - czyli jakim kolorem neutralizować dany odcień, np. kolor żółty świetnie zneutralizuje fiolet, zieleń - czerwień itp.




Zobacz także inne posty

34 KOMENTARZE