Golden Rose VISION Lipstick recenzja + dużo zdjęć {103, 104, 108, 112, 124, 130, 133, 135}

13:20

Po urlopie pora zasiąść i nadrobić zaległości :) Szybko przechodzę do rzeczy... była już recenzja i dużo zdjęć z opisem kolorów pomadek Golden Rose wersja matowa Velvet Matte [TUTAJ], pora na drugą popularną serię produktów do ust od GR. 
Szminki z serii Vision charakteryzują się dwoma wykończeniami - kremowe i subtelna perła. Nie znajdziemy w niej matu. Gama kolorystyczna jak zwykle jest spora (aktualnie 41 kolorów!) i co jakiś czas pojawiają się nowe odcienie, znajdziemy tam stonowane nudziakowe kolory, wściekłe róże, czy głębokie wino.


Konsystencja pomadek jest mniej tępa od Velvet Matte, dzięki czemu lepiej sunie po ustach i łatwiej o dokładny makijaż ust. Zawartość witaminy E, masła shea oraz olejku jojoba ma za zadanie nie doprowadzić do przesuszenia naszych warg, a jeszcze je nawilżyć i odżywić, więc jeżeli Wasze usta nie są  w najlepszej kondycji, to lepiej nie decydować się na pomadki o wykończeniu matowym.
Szminki są świetnie napigmentowane i są bardzo trwałe, sama się zdziwiłam jak bardzo, prawie w ogóle nie odstają od VM, a wiadomo, że produkty matowe pozostają na naszych ustach dłużej. O ile nie jemy czegoś bardzo tłustego szminka praktycznie nie znika. Po zjedzeniu posiłku, udałam się do łazienki w celu poprawy ust - nie było potrzeby.

Jedyny minus tego kosmetyku to fakt, że zdarza mu się brzydko schodzić. U mnie wygląda to tak, że usta bledną, a nadmiar pigmentu wchodzi w załamania, które na co dzień nie są widoczne, a przynajmniej nie aż tak. Czuję się przez to trochę niekomfortowo. Muszę też zaznaczyć, że w zależności od odcienia widać to mocniej lub lżej, i nie mam tutaj na myśli tego, że przy jasnych kolorach jest to mniej widoczne, bo to by było logiczne :)
Warto też postawić wielkiego plusa firmie Golden Rose, za to, że ich produkkty są ofoliowane i schowane w szafce, podawane przez obsługę, a do dyspozycji są zawsze testery. Nie ma bowiem nic gorszego niż wcześniej otwarty lub używany produkt... Co jest zmorą większości drogerii, niestety.
Cena szminek to 10,90 zl za 4,2 g. Do kupienia na stoiskach i sklepach Golden Rose, a także online. 

Teraz pora na swatche, niektóre opakowania są opakowaniami typu tester i wybaczcie moim niefotogenicznym ustom ;)






108 - soczysty, malinowy róż


130 - typowy nudziak, idealny dla jasnych i średnich karnacji. Niestety zbyt perłowy jak dla mnie.


133 - wściekły, żarówiasty róż. Jeżeli szukacie namiastki MAC Candy Yum Yum, może Was zadowolić.


134 - przepiękny koralowy odcień. Jest na tyle subtelny, że nie powoduje zażółcenia zębów.






103 - bardzo jasny, delikatnie nudziakówy róż. Idealny dla jasnych karnacji, aktualnie z moją opalenizną wygląda trupio. 


104 - świetny róż na co dzień, ożywia twarz i sprawdzi się u większości typów urody.


112 - klasyczna fuksja, na zdjęciu nieco bardziej malinowa niż rzeczywiście. 


124 - róż z dodatkiem fioletu, świetny kolor na jesień. 


Zobacz także inne posty

9 KOMENTARZE