Aktualizacja włosów: ponad rok bycia blondynką i -10 cm! + edit

12:07

To już trochę ponad rok kiedy zakończyłam samodzielnie rozjaśniać włosy. Opinie innych na ten temat były różne, choć w większości pozytywne, wspierano mnie w tej decyzji, a po zmianie większość mówiła, że w tym kolorze jest mi lepiej. Inni nie byli o tym przekonani, przynajmniej z początku, a nieliczni nadal pozostają przy tym, że w ciemnych włosach było mi lepiej. Czy było lepiej to nie wiem, teraz jest po prostu inaczej. Ja na pewno czuję się w tych włosach lepiej, moja twarz nabrała łagodniejszych rysów, a mysi odrost nie jest już tak uciążliwy. Jedyne co przemawia na minus jasnych włosów to trudność w utrzymaniu odpowiedniego odcienia, a także pogorszenie ich kondycji, nie tylko mocniejszymi farbami, ale to kwestia pigmentu we włosach, o jasnych można powiedzieć, że są "puste" przez co bardziej narażone na czynniki zewnętrzne, które mogą im zaszkodzić. 

Po ostatniej wizycie u fryzjera, jeszcze zimą, nie byłam (jak zawsze!) usatysfakcjowana, już nawet nie chcę wspominać, że włosy były poprawiane, bo po pierwszej wizycie przypominały glona. Z kolejnego polecenia obserwowałam prace jednego z wrocławskich fryzjerów i długo dumałam, w końcu stwierdziłam, że to może on zrobi porządek z moimi włosami. Czego oczekiwałam? Przede wszystkim, żeby ktoś mnie wysłuchał, bo nikt tak jak ja nie zna moich włosów i aby coś mi doradził, miałam oczywiście w głowie pewne założenia. Kolor musiał być stonowany, chłodny, na pewno nie ciemniejszy, musiał wyglądać naturalnie. Niestety, moje włosy uwielbiają wytrącać ciepłe tony, przez co blond szybko żółknie, a moja twarz wygląda jak brzoskwinia. 

PRZED: 


Nawet we Wrocławiu nie było łatwo, pozbyłam się 10 cm, ponieważ nawet keratyna nie dała rady. Choć włosy po samym rozjaśnianiu nie były w opłakanym stanie, to przy tak długich włosach wszystko mogło przyczynić się do ich zniszczenia, począwszy od czasu, a zakończywszy na słońcu i słonej bryzie nad morzem, pomimo odpowiedniej pielęgnacji. Jeśli chodzi o koloryzację to nałożono mi kilka odcieni farb firmy L'Oreal, przy nasadzie był to nieco ciemniejszy blond, aby wydobyć kolor oczu na pierwszy plan, pozostała część włosów była delikatnie rozjaśniona, a same końce - nieco zielone, zostały stonowane. Efektem miało być delikatne sombre, kolor miał być chłodniejszy i nieco jaśniejszy od wyjściowego. Odcienie, które zostały użyte to: 9.11, 10.23, 9.13, 9.31 oraz 8.02

Jako, że moje włosy są specyficzne, nie dało rady zrobić wszystkiego na raz bez niszczenia włosów. Końce bardzo ładnie się rozjaśniły, uważam, że mają piękny kolor, natomiast cały środek to pozostałość, po farbie wspomnianej wcześniej fryzjerki, jej błędom nie podołał nawet rozjaśniacz i niestety wyrównanie koloru i jego stonowanie w stosunku do reszty nie było na tę chwilę możliwe bez poważnych skutków dla włosów.

PO:



+ zdjęcie wykonane po kilku myciach, w innym świetle i innym urządzeniem: KLIK



Na pewno to jeszcze nie to, co sobie gdzieś tam w głowie nakreśliłam. Być może nigdy nie uda mi się tego osiągnąć, gdyż pewne rzeczy są nie do przeskoczenia, na pewno kondycja włosów to jest coś, co jest ważniejsze od koloru, ten przyjdzie z czasem, jeśli włosy są w dobrym stanie. Dlatego bez większych wyrzutów sumienia pozbyłam się ich z długości - za rok, na ślub, odrosną z nawiązką i będą tylko piękniejsze! :) Zresztą patrząc na zdjęcia i filmiki z ostatnich 13 miesięcy, widzę ogromną różnicę w odcieniu mojego blondu. Wiem, że jestem trudna, a moje włosy jeszcze gorsze, dlatego na pewno jestem w jakimś stopniu wyzwaniem dla ambitnych pasjonatów fryzjerstwa. 

Co sądzicie o nowym kolorze i długości? Jeśli ciekawi Was temat rozjaśniania włosów, to o całym procesie opowiedziałam TUTAJ.

!EDIT: Jako,że dostałam już dwa komentarze dotyczące moich końcówek, uprzejmie przypominam,że moje włosy z natury są włosami,które się puszą i im są krótsze tym bardziej to widać. Nie ma to nic wspólnego z kondycją włosów, kto ma taki typ włosów to dobrze wie, o czym mówię. Nie zmieniłoby tego nawet golenie na zero, niekoniecznie włosy z reklamy Pantene są wyznacznikiem zdrowych a tego dnia było 39 stopni,byłam 3 godziny po wizycie, nie miałam szczotki... czy muszę dodawać coś jeszcze? ;)  TUTAJ - KLIK, macie zdjęcie moich włosów w innym świetle i wykonane innym urządzeniem, myślę, że bardziej oddaje aktualny kolor włosów. Natomiast na moim monitorze zdjęcia z postu są ok, może z tego też wynikają te różnice w odbiorze :)

Zobacz także inne posty

25 KOMENTARZE