Przegląd kremów z filtrem do twarzy [Avene, Kolastyna, Garnier]

14:43


Lato rozkręciło się mam nadzieję, na dobre, choć pewnie jak zawsze wpadniemy ze skrajności prawie 40 stopniowych upałów w skrajność maksymalnie 20 stopni. No cóż, taki mamy klimat :) ale nie ważne jaki klimat i jakie temperatury, filtry to coś niezwykle ważnego, a pomimo nagłaśniania szkodliwego wpływu promieniowania UV i namawiania do używania filtrów, nasza świadomość... niestety jest nadal na niskim poziomie, albo to wynika z niewiedzy albo jest celowym działaniem. Często spotykam się z tym drugim. Moje Drogie... opalanie na oliwkę to nie jest dobry pomysł, chyba, że stosujecie pod nią filtry, ale moim zdaniem lepiej wybrać olejek z SPF, nawet gdyby miał być niski to ważne żeby był. Nawet jeśli teraz nasza skóra dobrze reaguje to, co będzie za kilka lat? Ja jestem idealnym przykładem do czego prowadzi niewiedza, kiedyś zachłanna na opaleniznę tak się poparzyłam, że moje plecy i ramiona zdobią pamiątki w postaci znamion, których nie cierpię.
Niestety, najczęściej pomijanym filtrem jest ten do twarzy, bo makijaż spłynie, bo pory się zatkają, bo twarz biała... Dzisiaj przedstawię Wam kilka filtrów z mojej szafki, a jeśli chcecie poczytać lub posłuchać o tym jak ważne są filtry to zapraszam TUTAJ post, a TUTAJ filmik.


Pierwszy i moim zdaniem najlepszy to krem Avene Emulsja Suchy Dotyk do skóry wrażliwej, tłustej i mieszanej. Krem ma dobry, niezapychający skład, nie podrażnił mnie ani nie uczulił. Bardzo szybko się wchłania, delikatnie, ale chwilowo bieli. Nie pozostawia ani lepkiej ani tłustej warstwy, a do tego dobrze współpracuje z podkładami. Zapewnia wysoką ochronę, nie tylko przed promieniowaniem UVB, ale i UVA, które jest najbardziej szkodliwe i odpowiedzialne za starzenie się skóry. Jest bardzo wydajny, a pompka ułatwia aplikację. Poświęciłam temu produktowi osobną recenzję - TUTAJ. Jego cena regularna to 50-60 zł, czyli nie jest źle, bo przy takim SPF taka cena jest normą.


Drugi produkt to niezbyt drogi i ogólnie dostępny polski produkt firmy Kolastyna. Kosztuje mniej niż 20 zł i chroni zarówno przed UVB jak i UVA. W swoim składzie zawiera kilka olejków, kolagen i elastynę. Niestety jest dosyć treściwy i tępy w aplikacji, bardzo bieli skórę i pozostawia na jej powierzchni film, który nie zawsze chce współpracować z podkładem. Choć w swoim długim składzie nie ma składników typowych do zasiadania głęboko w porach, to nie daję gwarancji, że nie zapycha, bo... różnie to bywa.


Ostatnim kremem jest niedostępny na rynku polskim Garnier Ambre Solaire, nawilżający krem ochronny do skóry wrażliwej. Jeżeli bardzo będzie Wam zależało na wyborze tego kremu, to jest on w każdej drogerii w DE, a u nas okazyjnie pojawia się na Allegro, jednak cena jest zawyżona, a cena w Niemczech to ok. 8-9 Euro. Formuła kremu ma być lekka, nawilżająca i  niebieląca, a do tego idealna dla skóry wrażliwej. Konsystencja jest najbardziej lekka ze wszystkich tutaj przedstawionych kremów, szybko się wchłania, jest wodnista, ale nie lejąca. Niestety w swoim składzie i to na początku zawiera alkohol denat., który może wysuszać i podrażniać, a do tego jego swąd jest nieco wyczuwalny w zapachu. Pozostawia na skórze delikatną błyszczącą warstwę, która jest widoczna pod podkładem.

Według mnie najlepszym wyborem nie są kremy drogeryjne, a dermokosmetyki dostępne w aptekach, czyli firm takich jak Avene, SVR czy Vichy. To one mają najczęściej krótkie i neutralne składy oraz fotostabilne filtry, aczkolwiek i tak warto sprawdzać ich składy, czy nie zawierają np. olei mineralnych.

A jakich filtrów Wy używacie?




Zobacz także inne posty

7 KOMENTARZE